Dowcipy o lekarzach
- Panie doktorze, mam biegunkę!
- Zapiszę panu czopki.
Po kilku dniach:
- Panie doktorze, nic nie pomogło!
- To ja zapiszę panu jeszcze jedno opakowanie!
Po następnych kilku dniach:
- Panie doktorze i tym razem nic nie pomogło! Proszę o jeszcze jedną receptę!
- Do cholery, czy pan te czopki żre?!
- A co?! Może mam je sobie do dupy wsadzać?!
- Zapiszę panu czopki.
Po kilku dniach:
- Panie doktorze, nic nie pomogło!
- To ja zapiszę panu jeszcze jedno opakowanie!
Po następnych kilku dniach:
- Panie doktorze i tym razem nic nie pomogło! Proszę o jeszcze jedną receptę!
- Do cholery, czy pan te czopki żre?!
- A co?! Może mam je sobie do dupy wsadzać?!
625
Dowcip #8241. - Panie doktorze, mam biegunkę! w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatię. Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i kilka razy pocałował. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża:
- Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No, powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty.
- Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!
- Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No, powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty.
- Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!
516
Dowcip #11693. Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną w kategorii: „Humor o lekarzach”.
W poczekalni u lekarza - wenerologa, tłok jak jasna cholera. Zmuszony do taśmowej produkcji lekarz przygotował stolik ze szklaną płytką, gdzie kolejni pacjenci układają swoje nieszczęścia i pozwalają na przyspieszenie diagnozy:
- Wyjąć. Pokazać. Syf! Następny proszę!...
- Wyjąć. Pokazać.- lekarz ogląda długo przez lupę wyjątkowych rozmiarów narzędzie i kręci z zastanowieniem głową.- Co właściwie panu dolega? Nic szczególnego tutaj nie widzę.
- Mnie nic, panie doktorze- odpowiada z dumą pacjent- Ale ładna sztuka, co?
- Wyjąć. Pokazać. Syf! Następny proszę!...
- Wyjąć. Pokazać.- lekarz ogląda długo przez lupę wyjątkowych rozmiarów narzędzie i kręci z zastanowieniem głową.- Co właściwie panu dolega? Nic szczególnego tutaj nie widzę.
- Mnie nic, panie doktorze- odpowiada z dumą pacjent- Ale ładna sztuka, co?
611
Dowcip #18763. W poczekalni u lekarza - wenerologa, tłok jak jasna cholera. w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Jon Harwer dostał nagrodę Nobla, ponieważ był pierwszym lekarzem, który wykonał bezpośredni zabieg bypassu na sercu pacjenta i wygrał sprawę sądową z rodziną nieboszczyka.
714
Dowcip #25173. Jon Harwer dostał nagrodę Nobla, ponieważ był pierwszym lekarzem w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Co można zdjąć z pielęgniarki- blondynki podczas nocnego dyżuru?
- Lekarza dyżurnego.
- Lekarza dyżurnego.
147
Dowcip #10729. Co można zdjąć z pielęgniarki- blondynki podczas nocnego dyżuru? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
Pacjent pokazuje lekarzowi zupełnie czarny język:
- Co się stało? - dziwi się lekarz.
- Nieszczęście! Piwo mi się wylało na całkiem jeszcze świeży asfalt.
- Co się stało? - dziwi się lekarz.
- Nieszczęście! Piwo mi się wylało na całkiem jeszcze świeży asfalt.
915
Dowcip #17794. Pacjent pokazuje lekarzowi zupełnie czarny język w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, jestem impotentem.
Lekarz na to:
- A skąd Pan to wie?
- Ojciec był impotentem, dziadkowie, pradziadkowie. Na pewno jestem impotentem.
- To skąd żeś się Pan wziął?!
- Spod Rzeszowa.
- Panie doktorze, jestem impotentem.
Lekarz na to:
- A skąd Pan to wie?
- Ojciec był impotentem, dziadkowie, pradziadkowie. Na pewno jestem impotentem.
- To skąd żeś się Pan wziął?!
- Spod Rzeszowa.
821
Dowcip #29209. Przychodzi facet do lekarza w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza, zdejmuje spodnie, wyjmuje swój interes na leżankę, patrzy na lekarza i milczy. Lekarz po pewnej chwili zdziwiony, pyta:
- Czy pana boli?
- Nie,
- Swędzi?
- Nie.
- Jest za duży .
- Nie,
- Za mały?!
- Też nie,
- To co w takim razie?
- Fajny, nie?
- Czy pana boli?
- Nie,
- Swędzi?
- Nie.
- Jest za duży .
- Nie,
- Za mały?!
- Też nie,
- To co w takim razie?
- Fajny, nie?
168
Dowcip #17770. Przychodzi facet do lekarza, zdejmuje spodnie w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Przychodzi facet do wychodzącego z gabinetu lekarza z nożem w plecach i mówi:
- Panie doktorze! Czy mógłby mi pan wyciągnąć ten nóż!?
- Nie widzi pan, że już wychodzę?
- Ale ja bardzo pana proszę!
- No dobrze.
Wyciągnął nóż i wbił mu w oko.
- Okulista piętro wyżej! Jeszcze godzinę przyjmuje.
- Panie doktorze! Czy mógłby mi pan wyciągnąć ten nóż!?
- Nie widzi pan, że już wychodzę?
- Ale ja bardzo pana proszę!
- No dobrze.
Wyciągnął nóż i wbił mu w oko.
- Okulista piętro wyżej! Jeszcze godzinę przyjmuje.
1612
Dowcip #22709. Przychodzi facet do wychodzącego z gabinetu lekarza z nożem w plecach w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Dlaczego chirurdzy operują w maskach?
- Żeby ich pacjenci nie rozpoznali.
- Żeby ich pacjenci nie rozpoznali.
712