Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o leśniczych


Kto to jest? Leży pod drzewem i chrapie?
- Leśniczy po wypłacie.
1416

Dowcip #29663. Kto to jest? Leży pod drzewem i chrapie? w kategorii: „Humor o leśniczych”.

Tam gdzie gęsty las, a w lesie kręta ścieżyna kończą się raptownie, zaczyna się ogromne urwisko. Stromy, idealnie pionowy brzeg opada ku skłębionemu morzu parskającemu bryzgami piany i bijącemu wściekle o skały. Nad tą przepaścią siedziały beztrosko dwa lemingi i wesoło majtały nóżkami.
- No i widzisz? - mówi jeden - Wiele nas to kosztowało, balansowaliśmy na granicy instynktu i zdrowego rozsądku, walczyliśmy z nieznaną siłą, na naszych oczach tysiące pobratymców runęło w dół ale my nie! Nam się udało! Jesteśmy ostatnimi żyjącymi przedstawicielami gatunku. Jesteśmy debeściaki.
Tymczasem nieopodal, uważnie przepatrując knieję, przedzierał się przez gąszcze leśniczy Edward - przyjaciel i niezastąpiony opiekun wszystkich leśnych stworzeń. Właśnie usłyszał dziwne popiskiwanie i głęboka bruzda troski przecięła jego ogorzałe czoło. ”Pewnie jakieś zbłąkane maleństwa kręcą się tu samotne” - pomyślał - ”Czas po raz kolejny udowodnić swą szlachetność i pomóc w potrzebie!”.
- Hop hop! - zawołał.
Lemingom nie trzeba było dwa razy powtarzać.
1118

Dowcip #31030. Tam gdzie gęsty las, a w lesie kręta ścieżyna kończą się raptownie w kategorii: „Dowcipy o leśniczych”.

Leśniczy spotyka babcię, zbierającą w lesie grzyby.
- Niech pani wyrzuci te grzyby! - woła zaglądając do koszyka. - Nie nadają się do jedzenia!!!
- Panie, ale to nie do jedzenia, tylko na handel.
841

Dowcip #33755. Leśniczy spotyka babcię, zbierającą w lesie grzyby. w kategorii: „Dowcipy o leśniczych”.

Leśniczemu ktoś kradł w lesie choinki. Nie wiedział jak sobie z problemem poradzić, więc wezwał młodego asystenta i kazał mu iść się schować i zobaczyć kto kradnie drzewka. Młody poszedł, schował się, obserwuje i faktycznie, ktoś kradnie choinki! Rąbią i tną, aż furczy. Wraca młody do leśniczego i mówi:
- Kradną
- Ale kto kradnie?!
- Nie wiem... Jacyś Hiszpanie albo Meksykanie...
- A skąd wiesz, że to Hiszpanie?
- A bo ich podsłuchałem jak gadali: ”Kończita? ” Nie. Jeszcze te kilka”.
1319

Dowcip #32277. Leśniczemu ktoś kradł w lesie choinki. w kategorii: „Żarty o leśniczych”.

Złapał leśniczy kłusownika i pyta:
- Co Pan tu robi?
- Kłusuję! - odpowiedział kłusownik, po czym pokłusował w głąb lasu.
632

Dowcip #24864. Złapał leśniczy kłusownika i pyta w kategorii: „Humor o leśniczych”.

Szedł sobie niedźwiadek przez las. Potknął się na kamieniu i wybił sobie wszystkie zęby. Strasznie się tego wstydził i schował się w krzakach. Siedzi sobie tam już kilka dni. Nocą obok przechodził leśniczy, usłyszał hałas dochodzący z krzaków i przyświecił sobie latarką. Pyta się:
- Kto tam siedzi?
- Nieśfieć - odpowiedział niedźwiedź.
536

Dowcip #18085. Szedł sobie niedźwiadek przez las. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o leśniczych”.

Idzie leśniczy do lasu i sobie śpiewa:
- Na polowanko, na polowanko.
Nagle zza krzaku wychodzi niedźwiedź klepie go po ramieniu:
- Na polowanko?
- Na ryby, na ryby.
929

Dowcip #15813. Idzie leśniczy do lasu i sobie śpiewa w kategorii: „Żarty o leśniczych”.

Rzecz dzieje się w ośrodku Straży Pożarnej niedaleko Rajgrodu, kurs podnoszący kwalifikacje płetwonurków. Chłopaki po nurkowaniu zjedli obiad i postanowili skoczyć po alkohol na wieczorne ognisko. Ubrali się w mundury, wsiedli w służbowy wóz i pojechali. Jadą przez las. Zatrzymuje ich leśniczy, zakaz wjazdu i takie tam. Oni mu tłumaczą, proszą. Nic z tego, dostali mandat. Na drugi dzień lądują na ”dywaniku” u komendanta. Pada pytanie:
- Nie mogliście się z nim jakoś dogadać?
- No przecież go pół godziny prosiliśmy: ”Do cholery, dziadu, nie pisz!”.
157

Dowcip #24766. Rzecz dzieje się w ośrodku Straży Pożarnej niedaleko Rajgrodu w kategorii: „Humor o leśniczych”.

- Teraz zostałaś mi tylko ty! - powiedział do żony z płaczem leśniczy, któremu zdechł pies.
916

Dowcip #15814. - Teraz zostałaś mi tylko ty! w kategorii: „Śmieszny humor o leśniczych”.

Kowalski usłyszał w radiu, że wylądowały ufoludki.
- Są małe, zielone, mają duże wyłupiaste oczy i trzeba mówić do nich bardzo powoli.
Następnego dnia Kowalski wybrał się na grzyby. Rozchyla krzaczek, grzybek, następny, też grzybek, następny, a tam mały zielony ludek z wyłupiastymi oczami. Pamiętając radiową informację mówi do niego bardzo powoli:
- Dzień dobry, nazywam się Henryk Kowalski, jestem elektromonterem, właśnie zbieram grzyby.
Mały zielony ludek z wyłupiastymi oczami odpowiada mu również powoli:
- Dzień dobry, nazywam się Jan Kowalski, jestem leśniczym, właśnie robię kupę.
1021

Dowcip #27694. Kowalski usłyszał w radiu, że wylądowały ufoludki. w kategorii: „Kawały o leśniczych”.

Śmieszny humor o leśniczychŚmieszne kawały o leśniczychKawały o leśniczychDowcipy o leśniczychŻarty o leśniczychHumor o leśniczychŚmieszne dowcipy o leśniczychŚmieszne żarty o leśniczych




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży działki» Używane motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Opiekunowie osoby starszej» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Internetowy słownik synonimów» Zagadki do drukowania dla dzieci» Wyliczanki do skakanki» Opisy krzyżówkowe» Zmiana czasu - informacje» Słownik rymów» Stopniowanie przysłówków i przymiotników online» Odmiana słów» Internetowy słownik antonimów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost