Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o kurach


Kazik od zawsze robił to co lubił: całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
- Co Ty robisz w moim łóżku? I kim do cholery jesteś?- zapytał facet.
- To nie jest twoja sypialnia. Jestem Święty Piotr i jesteś w niebie.
- Że co?! Twierdzisz, że jestem martwy? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody!
- Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!
- To nie takie proste- odpowiedział święty. - Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do Ciebie.
Kazio pomyślał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące, a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
- Chcę powrócić jako kura. - odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.
- Hey! To pewnie Ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Święty Piotr?- powiedział kogut.
- Jak Ci się podoba bycie kurą?
- No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje
- Ooo, no tak. To znaczy,że musisz znieść jajko. - powiedział kogut.
- Jak mam to zrobić?
- Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz.
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle jajko było już na ziemi.
- Łoł to było super. - powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony:
- Kazik co Ty robisz?! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!
418

Dowcip #8324. Kazik od zawsze robił to co lubił w kategorii: „Dowcipy o kurach”.

W barze siedzi facet i sączy powoli drinka. Nagle podchodzi do niego atrakcyjna kobieta. Gdy barman wlał jej szklankę soku pomarańczowego, facet przy barze odezwa się do niej:
- Świętuję dzisiaj.
- Ja również świętuję - odparła kobieta, stukając szklanką o jego szklankę.
- Co pani świętuje?
- Przez kilka lat próbowałam zajść w ciążę, w końcu dziś ginekolog powiedział mi, że jestem w ciąży.
- Gratuluję! - odrzekł mężczyzna, wznosząc szklankę. - A ja jestem farmerem i od lat zajmuję się hodowlą kur. W tym roku jakoś nie chciały jajek znosić, ale od wczoraj wszystko wróciło do normy.
- Jak pan tego dokonał? - pyta kobieta.
- Zamieniłem koguta.
- Co za zbieżność! - odpowiada kobieta.
39

Dowcip #30745. W barze siedzi facet i sączy powoli drinka. w kategorii: „Żarty o kurach”.

Jest małżeństwo Małgosia i Jaś. Zawsze jak szli spać to Małgosia całowała Jasia w policzek i tak szli spać. Pewnej nocy Jaś się budzi, a tu zamiast jego żony leży stary dziad w prześcieradle. Jaś zdenerwowany:
- Panie kto Ty jesteś? Gdzie moja żona? Wynocha z mego wyra.
- Janie ja jestem św. Piotr, umarłeś.
- Ale jak to, ja jestem młody, nie mam dzieci jeszcze ... Weź jakoś z Panem Bogiem załatw, żebym mógł wrócić.
Piotr wykonał telefon i mówi:
- Możesz wrócić ale będziesz albo psem albo kurą. Jaś myśli, myśli - pies to lipa hycel resztki ze stołu nie, nie ... Mówi:
- Chce być kurą.
BACH! Jaś stał się kurą ... Idzie przez farmę i spotyka koguta.
- Ty nowa do pukana będziesz dzisiaj. Jaś se myśli mogłem być psem bym jajka se zachował. Nagle go coś w tyłku rusza. Poleciał do kurnika znalazł szefową na największej grzędzie i się pyta:
- Ty coś mnie w tyłku rusza.
- Napnij zwieracze zniesiesz jajko ...
Bach jedno, drugie, piąte, dziesiąte. Nagle słyszy i czuje, że ktoś go bije po twarzy:
- Jasiek, Jasiek.
- Co? Co?
- Wstawaj, całe łóżko zasrałeś!
112

Dowcip #23004. Jest małżeństwo Małgosia i Jaś. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kurach”.

Do restauracji wchodzi Masztalski, a za nim pies, kot i dwie kury. Masztalski w jednym ręku trzyma klatkę z papugą, a w drugim akwarium.
- Panie kelner! - woła. - Dejcie temu wszystkiemu coś zjeść! Żona wyjechała na wczasy.
110

Dowcip #23214. Do restauracji wchodzi Masztalski, a za nim pies, kot i dwie kury. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kurach”.

Kura za kradzież została skazana na zapłacenie grzywny. Po wydaniu wyroku zwraca się do sędziego:
- Nie mam tyle pieniędzy, aby zapłacić grzywnę. Ponieważ jednak mam zamiar znieść wkrótce kilka jaj, czy zamiast płacić grzywnę mogłabym to odsiedzieć?
07

Dowcip #18155. Kura za kradzież została skazana na zapłacenie grzywny. w kategorii: „Śmieszne kawały o kurach”.

Antek poszedł nad rzekę łowić ryby. Rozpalił ognisko i już miał zarzucić wędkę, gdy zauważył kurę idącą w jego stronę. Nie namyślając się złapał ją, oskubał, upiekł i zjadł. Nagle patrzy: drogą biegnie sąsiadka i woła:
- Antek, nie widziałeś mojej kury?
Antek spogląda na pióra leżące u jego stóp i mówi:
- Rozebrała się i popłynęła na drugą stronę rzeki!
39

Dowcip #12987. Antek poszedł nad rzekę łowić ryby. w kategorii: „Kawały o kurach”.

Idzie kura po torach. Po jakimś czasie zmęczyła się i usiadła. Przejeżdżał pośpieszny pociąg i ją przejechał. Kura wstała, otrzepała się i mówi:
- To szatan, nie kogut!
312

Dowcip #14788. Idzie kura po torach. Po jakimś czasie zmęczyła się i usiadła. w kategorii: „Dowcipy o kurach”.

Jedzie facet samochodem i przejechał kurę. A że był kulturalny pojechał do gospodarstwa obok i pyta gospodarza:
- Przepraszam, czy to pana kura?
- Nie. Moje są takie płaskie.
86

Dowcip #15853. Jedzie facet samochodem i przejechał kurę. w kategorii: „Śmieszne żarty o kurach”.

Idzie po jednej stronie kurczak, a po drugiej drugi kurczak. Pierwszy idzie i pali fajkę. Drugi za to mówi do niego:
- Nie pal, bo powiem twoim rodzicom.
- Nie musisz bo jestem z wylęgarni.
38

Dowcip #7274. Idzie po jednej stronie kurczak, a po drugiej drugi kurczak. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kurach”.

Gospodarz kupił jurnego koguta. Przywiózł go do fermy, a ten w ciągu godziny przeleciał wszystkie kury.
- Kolego - mówi do koguta - to może się źle skończyć!
Niedługo po tym kogut przefrunął przez płot i przeleciał wszystkie kaczki sąsiada.
- Kolego - znów mówi gospodarz - to może się naprawdę źle skończyć!
Po godzinie gospodarz widzi na podwórku swego koguta, leżącego nieruchomo.
- I co? Nie mówiłem, że to się może źle skończyć?
Kogut otwiera jedno oko i mówi:
- Uciekaj stąd, bo mi wrony płoszysz!
114

Dowcip #8561. Gospodarz kupił jurnego koguta. w kategorii: „Humor o kurach”.

Humor o kurachDowcipy o kurachŚmieszny humor o kurachKawały o kurachŚmieszne dowcipy o kurachŚmieszne żarty o kurachŚmieszne kawały o kurachŻarty o kurach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży działki» Auta osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Hasła i odpowiedzi krzyżówkowe» Wyliczanki odliczanki» Odmiana» Słownik wyrazów bliskoznacznych i synonimów» Kiedy następna zmiana czasu» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Stopniowanie» Wyszukiwarka rymów» Słownik wyrazów przeciwstawnych i antonimów» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami do druku» Opiekunowie osoby starszej
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost