Dowcipy o krokodylach
Do wędkarza podpływa krokodyl:
- Biorą?
- Nie.
- Daj spokój z rybami. Chodź się wykąpać!
- Biorą?
- Nie.
- Daj spokój z rybami. Chodź się wykąpać!
423
Dowcip #21767. Do wędkarza podpływa krokodyl w kategorii: „Śmieszne dowcipy o krokodylach”.
Złota rybka postanowiła wyjechać na urlop i poprosiła krokodyla, żeby ją w tym czasie zastąpił. Krokodyl się zgodził. Po tygodniu rybka wróciła i pyta go, czy ktoś przychodził z życzeniami pod jej nieobecność.
- A był tu taki jeden chłop, co chciał mieć penisa aż do ziemi.
- I co zrobiłeś? - zapytała rybka.
- Odgryzłem mu obie nogi.
- A był tu taki jeden chłop, co chciał mieć penisa aż do ziemi.
- I co zrobiłeś? - zapytała rybka.
- Odgryzłem mu obie nogi.
416
Dowcip #28212. Złota rybka postanowiła wyjechać na urlop i poprosiła krokodyla w kategorii: „Kawały o krokodylach”.
Jak włożyć żyrafę do szafy?
- Normalnie. Otworzyć szafę. Włożyć żyrafę. Zamknąć szafę.
Lew zwołał zebranie. Kto nie przyjdzie?
- Żyrafa. Bo jest w szafie.
Jak przejść przez rzekę pełną krokodyli?
- Normalnie. Przecież krokodyle są na zebraniu lwa.
- Normalnie. Otworzyć szafę. Włożyć żyrafę. Zamknąć szafę.
Lew zwołał zebranie. Kto nie przyjdzie?
- Żyrafa. Bo jest w szafie.
Jak przejść przez rzekę pełną krokodyli?
- Normalnie. Przecież krokodyle są na zebraniu lwa.
1614
Dowcip #24370. Jak włożyć żyrafę do szafy? w kategorii: „Śmieszne żarty o krokodylach”.
Wchodzi do baru facet z krokodylem.
- Proszę wyjść! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo miły i nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić.
- Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać.
Facet prowadzi krokodyla na środek sali, wali go pięścią trzy razy w łeb i mówi:
- Otwórz pysk!
Krokodyl otwiera, facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do paszczy gada, następnie wali go znów trzy razy w łeb i mówi:
- Zamknij pysk!
Krokodyl zamyka i wszyscy widzą jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów. Facet chowa interes i pyta:
- A może ktoś jeszcze chce spróbować?
W odpowiedzi słychać głos jednej z obecnych tam kobiet:
- Ja bym chętnie spróbowała, jeśli pan obieca, że nie będzie mnie bił w głowę ...
- Proszę wyjść! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo miły i nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić.
- Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać.
Facet prowadzi krokodyla na środek sali, wali go pięścią trzy razy w łeb i mówi:
- Otwórz pysk!
Krokodyl otwiera, facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do paszczy gada, następnie wali go znów trzy razy w łeb i mówi:
- Zamknij pysk!
Krokodyl zamyka i wszyscy widzą jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów. Facet chowa interes i pyta:
- A może ktoś jeszcze chce spróbować?
W odpowiedzi słychać głos jednej z obecnych tam kobiet:
- Ja bym chętnie spróbowała, jeśli pan obieca, że nie będzie mnie bił w głowę ...
216
Dowcip #23279. Wchodzi do baru facet z krokodylem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o krokodylach”.
Dlaczego krokodyl jest długi i zielony?
- Bo jakby był czerwony i okrągły to był by pomidorem.
- Bo jakby był czerwony i okrągły to był by pomidorem.
36
Dowcip #19005. Dlaczego krokodyl jest długi i zielony? w kategorii: „Kawały o krokodylach”.
Kiedy jest symbioza?
- Wtedy, gdy krokodyl żyje z ptaszkiem. On mu wyjada między zębami.
- Wtedy, gdy krokodyl żyje z ptaszkiem. On mu wyjada między zębami.
1416
Dowcip #2521. Kiedy jest symbioza? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o krokodylach”.
Mężczyzna wprowadza do baru krokodyla, odwraca się do zdziwionego tłumu i mówi:
- Pokażę Wam sztuczkę. Włożę moje genitalia do paszczy tego krokodyla. Gad zamknie paszczę i przez minutę jej nie otworzy, a po minucie wypluje moje genitalia bez uszkodzenia. Jeśli będzie tak jak mówię każdy z Was stawia mi drinka. Zgoda?
Tłum przytakuje z zaciekawieniem. Mężczyzna wstaje, ściąga spodnie i wkłada jądra do paszczy krokodyla. Gad zamyka paszczę. Mija minuta. Facet bierze butelkę piwa i uderzą nią 3 razy w głowę gada, który natychmiast otwiera zęby. Facet wyjmuje nienaruszone jądra i pokazuje widzom. Klienci baru zaczynają stawiać drinki, a facet mów:
- Każdemu kto odważy się to zrobić zapłacę 100 dolarów.
W barze panuje cisza. Nagle słychać nieśmiały głos blondynki siedzącej z tyłu:
- Ja mogę spróbować, pod warunkiem, że nie będziesz bił mnie po głowie butelką.
- Pokażę Wam sztuczkę. Włożę moje genitalia do paszczy tego krokodyla. Gad zamknie paszczę i przez minutę jej nie otworzy, a po minucie wypluje moje genitalia bez uszkodzenia. Jeśli będzie tak jak mówię każdy z Was stawia mi drinka. Zgoda?
Tłum przytakuje z zaciekawieniem. Mężczyzna wstaje, ściąga spodnie i wkłada jądra do paszczy krokodyla. Gad zamyka paszczę. Mija minuta. Facet bierze butelkę piwa i uderzą nią 3 razy w głowę gada, który natychmiast otwiera zęby. Facet wyjmuje nienaruszone jądra i pokazuje widzom. Klienci baru zaczynają stawiać drinki, a facet mów:
- Każdemu kto odważy się to zrobić zapłacę 100 dolarów.
W barze panuje cisza. Nagle słychać nieśmiały głos blondynki siedzącej z tyłu:
- Ja mogę spróbować, pod warunkiem, że nie będziesz bił mnie po głowie butelką.
17
Dowcip #31328. Mężczyzna wprowadza do baru krokodyla w kategorii: „Humor o krokodylach”.
Pewnego dnia babcia wysłała swojego wnuka Piotra po wodę do wodopoju znajdującego się w lesie. Chłopiec wziął wiadro i pomaszerował. Gdy zanurzył wiadro dostrzegł wielkie, świecące oczy patrzące na niego z dna wodopoju. Upuścił wiadro i przerażony uciekł do domu.
- Gdzie moja woda Piotrze? - zapytała babcia.
- Babciu, nie mogę zaczerpnąć wody z tego wodopoju. Tam mieszka wielki krokodyl. - opowiada przerażony chłopiec.
- Ten krokodyl mieszka tam od kilku lat. Jest niegroźny. Na pewno bał się Ciebie tak samo jak Ty się bałem jego w tamtej chwili. - zapewniła babcia.
- Cóż. Skoro bał się mnie tak samo jak ja jego to ta woda nie nadaje się do picia.
- Gdzie moja woda Piotrze? - zapytała babcia.
- Babciu, nie mogę zaczerpnąć wody z tego wodopoju. Tam mieszka wielki krokodyl. - opowiada przerażony chłopiec.
- Ten krokodyl mieszka tam od kilku lat. Jest niegroźny. Na pewno bał się Ciebie tak samo jak Ty się bałem jego w tamtej chwili. - zapewniła babcia.
- Cóż. Skoro bał się mnie tak samo jak ja jego to ta woda nie nadaje się do picia.
1431
Dowcip #31267. Pewnego dnia babcia wysłała swojego wnuka Piotra po wodę do wodopoju w kategorii: „Śmieszny humor o krokodylach”.
Amerykanie i Rosjanie toczyli agresywny spór. W pewnym momencie stwierdzili, że jak tak dalej pójdzie to w powietrze wyleci cały świat. Postanowili rozwiązać konflikt za pomocą walki psów. Dali sobie 5 lat na to by wytresować najgroźniejsze psy. Rosjanie postanowili skrzyżować dobermana z rottweilerem i wychowywać je wśród stada wilków, żeby był tak groźny jak jeszcze żaden pies. Przyszła pora walki. Rosjanie prowadzą swoją bestię w żelaznych kratach. Nikt do niego nie podchodzi, taki jest straszny. Amerykanie, natomiast, przyprowadzają dziesięciometrowego jamnika. Rosjanie są zdziwieni i pewni zwycięstwa. Bo co jamnik może zrobić wściekłej bestii? Klaty otwierają się. Jamnik wychodzi powoli z klatki, a rosyjska bestia uderza prosto w niego. Jednak kiedy ma się już wgryźć w jego szyję jamnik szeroko otwiera paszczę i jednym gryzem pochłania psa. Rosjanie nie kryją zdumienia:
- Jak to możliwe? Poświęciliśmy 5 lat żeby wytresować niebezpieczne zwierzę, a wy przyprowadzacie jamnika, który połyka naszego psa. Jak?
- Widzisz, my poświęciliśmy 5 lat na znalezienie najlepszego chirurga plastycznego, który z aligatora zrobiłby jamnika.
- Jak to możliwe? Poświęciliśmy 5 lat żeby wytresować niebezpieczne zwierzę, a wy przyprowadzacie jamnika, który połyka naszego psa. Jak?
- Widzisz, my poświęciliśmy 5 lat na znalezienie najlepszego chirurga plastycznego, który z aligatora zrobiłby jamnika.
08
Dowcip #31357. Amerykanie i Rosjanie toczyli agresywny spór. w kategorii: „Humor o krokodylach”.
Pewnego słonecznego dnia mężczyzna łowił ryby. Nagle zauważył, że coś złapało się na wędkę. Wyciągnął ją z wody, patrzy, a tam krokodyl, który po chwili odzywa się:
- Proszę, wypuść mnie, a spełnię jedno Twoje życzenie.
Mężczyzna po chwili namysłu mówi:
- Dobrze, życzę sobie żeby moje jądra mogły dotykać ziemi.
Na to krokodyl bez zastanowienia odgryzł mu nogi.
- Proszę, wypuść mnie, a spełnię jedno Twoje życzenie.
Mężczyzna po chwili namysłu mówi:
- Dobrze, życzę sobie żeby moje jądra mogły dotykać ziemi.
Na to krokodyl bez zastanowienia odgryzł mu nogi.
1434