Dowcipy o królikach
Przychodzi królik do sklepu:
- Są narkotyki?
- Nie ma.
Przychodzi następnego dnia i znów pyta.
- Są narkotyki?
- Nie ma.
I tak przez kilka dni. W końcu sprzedawca lituje się nad królikiem i załatwia narkotyki. Następnego dnia przychodzi królik:
- Są narkotyki?
- Są.
Wtedy królik wyjmuje spluwę krzycząc:
- Stać tu FBI.
- Są narkotyki?
- Nie ma.
Przychodzi następnego dnia i znów pyta.
- Są narkotyki?
- Nie ma.
I tak przez kilka dni. W końcu sprzedawca lituje się nad królikiem i załatwia narkotyki. Następnego dnia przychodzi królik:
- Są narkotyki?
- Są.
Wtedy królik wyjmuje spluwę krzycząc:
- Stać tu FBI.
419
Dowcip #4539. Przychodzi królik do sklepu w kategorii: „Śmieszny humor o królikach”.
Zapalony myśliwy wraca z nieudanego polowania. Żeby nie wyjść przed żoną na niedorajdę kupuje królika za sto złotych. Zastukał do drzwi, stanął w drzwiach i z dumą wręczył go żonie. Ta jednak zauważyła przyczepioną do nogi zająca cenę.
- Co to jest? - pyta żona, pokazując karteczkę z napisem ”sto”.
- Jak to co?!? - zapisałem szybkość z jaką biegł, zanim go trafiłem.
- Co to jest? - pyta żona, pokazując karteczkę z napisem ”sto”.
- Jak to co?!? - zapisałem szybkość z jaką biegł, zanim go trafiłem.
46
Dowcip #12090. Zapalony myśliwy wraca z nieudanego polowania. w kategorii: „Kawały o królikach”.
Idzie króliczek ze ślepym kretem na panienki. Nagle króliczek potyka się o wystający kamień i mówi:
- O ku.wa! Na to kret:
- Dzień dobry!
- O ku.wa! Na to kret:
- Dzień dobry!
113
Dowcip #12887. Idzie króliczek ze ślepym kretem na panienki. w kategorii: „Humor o królikach”.
Wiezie taksówkarz kobietę. Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma pieniędzy, więc kierowca zawraca jedzie za miasto na piękną zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawie. Przestraszona kobieta mówi:
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu te pieniądze, proszę mi nic nie robić, mam dzieci i kochającego męża ...
Kierowca na to:
- A ja czterdzieści królików, więc rwij trawę!
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu te pieniądze, proszę mi nic nie robić, mam dzieci i kochającego męża ...
Kierowca na to:
- A ja czterdzieści królików, więc rwij trawę!
16
Dowcip #15912. Wiezie taksówkarz kobietę. w kategorii: „Śmieszne żarty o królikach”.
Inspekcja Sanepidu kontroluje wytwórnię wielkanocnych pasztetów. Inspektor pyta jednego z pracowników:
- Czy te wasze zajęcze pasztety rzeczywiście są robione z zajęcy?
- O tak!
- I tylko z zajęcy?
- No, szczerze mówiąc, to dodajemy trochę koniny.
- Trochę, to znaczy ile?
- Pół na pół: jeden zając, jeden koń.
- Czy te wasze zajęcze pasztety rzeczywiście są robione z zajęcy?
- O tak!
- I tylko z zajęcy?
- No, szczerze mówiąc, to dodajemy trochę koniny.
- Trochę, to znaczy ile?
- Pół na pół: jeden zając, jeden koń.
45
Dowcip #9477. Inspekcja Sanepidu kontroluje wytwórnię wielkanocnych pasztetów. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o królikach”.
Przed sklepem stoi mnóstwo zwierząt: niedźwiedź, lisy, wilki ... Przez kolejkę przepycha się królik, aż wreszcie jest na początku. W tym momencie łapie go niedźwiedź i mówi:
- Te, królik, ty tu nie stałeś! Na koniec!
I rzuca go na koniec kolejki. Królik znowu się przepycha, ale ponownie łapie go niedźwiedź. Królik powtarza próby jeszcze kilka razy, ale nie udaje mu się przedrzeć do drzwi sklepu. Wreszcie, obolały, otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Nie to nie! Nie otwieram dziś sklepu!
- Te, królik, ty tu nie stałeś! Na koniec!
I rzuca go na koniec kolejki. Królik znowu się przepycha, ale ponownie łapie go niedźwiedź. Królik powtarza próby jeszcze kilka razy, ale nie udaje mu się przedrzeć do drzwi sklepu. Wreszcie, obolały, otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Nie to nie! Nie otwieram dziś sklepu!
210
Dowcip #9555. Przed sklepem stoi mnóstwo zwierząt: niedźwiedź, lisy, wilki ... w kategorii: „Humor o królikach”.
Jest króliczek i miś. Miś ma sklep.Pierwszego dnia przychodzi króliczek do sklepu i pyta się:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma. - odpowiada miś.
Na drugi dzień znowu przychodzi i się pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma. - odpowiada miś.
Gdy króliczek wyszedł miś pomyślał,że przyniesie mu te zgniłe marchewki.
Na trzeci dzień przychodzi znów i się pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Są. - odpowiada miś.
- Mam cię, sanepid!
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma. - odpowiada miś.
Na drugi dzień znowu przychodzi i się pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma. - odpowiada miś.
Gdy króliczek wyszedł miś pomyślał,że przyniesie mu te zgniłe marchewki.
Na trzeci dzień przychodzi znów i się pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Są. - odpowiada miś.
- Mam cię, sanepid!
528
Dowcip #494. Jest króliczek i miś. Miś ma sklep. w kategorii: „Żarty o królikach”.
Gdybyś była skromna jak królik! - marzy mąż.
- Co to znaczy? - dopytuje żona.
- Gdyby ci tak wystarczyło jedno futro na całe życie.
- Co to znaczy? - dopytuje żona.
- Gdyby ci tak wystarczyło jedno futro na całe życie.
05
Dowcip #17830. Gdybyś była skromna jak królik! - marzy mąż. w kategorii: „Dowcipy o królikach”.
Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego.
- Poplose tego pięknego klólicka z wystawy.
- Tego czarnego? A może wolisz białego, albo brązowego?
- Plose pana, mojego pytona nie obchodzi jakiego on jest kololu.
- Poplose tego pięknego klólicka z wystawy.
- Tego czarnego? A może wolisz białego, albo brązowego?
- Plose pana, mojego pytona nie obchodzi jakiego on jest kololu.
26
Dowcip #16901. Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego. w kategorii: „Żarty o królikach”.
Przychodzi króliczek do sklepu z artykułami metalowymi i pyta.
- Czy są rogaliki?
- Nie, nie ma.
Sytuacja powtarza się kilkakrotnie.
- Nie, nie ma. Króliczku, jeśli jeszcze raz zapytasz się o rogaliki, to przybije Ci uszy gwoździami do lady.
Przychodzi króliczek następnego dnia do sklepu i pyta.
- Czy są gwoździe?
- Nie, nie ma.
- A są rogaliki?
- Czy są rogaliki?
- Nie, nie ma.
Sytuacja powtarza się kilkakrotnie.
- Nie, nie ma. Króliczku, jeśli jeszcze raz zapytasz się o rogaliki, to przybije Ci uszy gwoździami do lady.
Przychodzi króliczek następnego dnia do sklepu i pyta.
- Czy są gwoździe?
- Nie, nie ma.
- A są rogaliki?
48