Dowcipy o kolegach
Jasio przychodzi do domu i skarży się mamie:
- Mamusiu dzieci się ze mnie śmieją, że mam wielką głowę.
- Ależ Jasiu to nie prawda. A teraz idź do piwnicy i przynieś dziesięć kg ziemniaków w berecie.
- Mamusiu dzieci się ze mnie śmieją, że mam wielką głowę.
- Ależ Jasiu to nie prawda. A teraz idź do piwnicy i przynieś dziesięć kg ziemniaków w berecie.
03
Dowcip #12623. Jasio przychodzi do domu i skarży się mamie w kategorii: „Śmieszne żarty o kolegach”.
Kowalski opowiada koledze wrażenia z wczorajszej sprzeczki z żoną:
- Wczoraj strasznie pokłóciliśmy się z żoną. Ona uparła się, żeby iść do kina, a ja wolałem iść do teatru.
- No i na jaki film poszliście? - pyta kolega.
- Wczoraj strasznie pokłóciliśmy się z żoną. Ona uparła się, żeby iść do kina, a ja wolałem iść do teatru.
- No i na jaki film poszliście? - pyta kolega.
06
Dowcip #12770. Kowalski opowiada koledze wrażenia z wczorajszej sprzeczki z żoną w kategorii: „Humor o kolegach”.
Spotyka się dwóch znajomych:
- Mój królik rozumiesz stracił oczy... przyszyłem mu i widzi!
- Tak? A mojej śwince odpadła głowa... przyszyłem jej i żyje!
- Śwince? Przyszyłeś głowę?! A kto to widział?!
- Twój królik!
- Mój królik rozumiesz stracił oczy... przyszyłem mu i widzi!
- Tak? A mojej śwince odpadła głowa... przyszyłem jej i żyje!
- Śwince? Przyszyłeś głowę?! A kto to widział?!
- Twój królik!
517
Dowcip #12896. Spotyka się dwóch znajomych w kategorii: „Śmieszne żarty o kolegach”.
Rozmawiają koledzy:
- Czy jeżeli zostaniesz burmistrzem, przyjmiesz mojego syna do pracy w magistracie?
- A co on potrafi?
- Absolutnie niczego nie umie!
- Znakomicie! Nie będziemy go więc musieli przekwalifikowywać!
- Czy jeżeli zostaniesz burmistrzem, przyjmiesz mojego syna do pracy w magistracie?
- A co on potrafi?
- Absolutnie niczego nie umie!
- Znakomicie! Nie będziemy go więc musieli przekwalifikowywać!
02
Dowcip #13003. Rozmawiają koledzy w kategorii: „Żarty o kolegach”.
Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Wiesz, ten Mosiek to dopiero świnia!
- Ale dlaczego?
- Zaprosiliśmy go któregoś dnia na kolację, zasiedział się do późna i mąż zaproponował, żeby przenocował u nas. Położyliśmy się w jednym łóżku, Mosiek przy ścianie. Rano mąż wstał i poszedł do pracy, ja udaję, że śpię, nagle słyszę szept: ”Pani Salcie czy można?” - ja nic, znowu: ”Pani Salcie czy można?” - odszepnęłam, że tak. I ty wiesz, co ten świnia zrobił? Przelazł nade mną poszedł do stołu i zeżarł ostatni kawałek ryby!
- Wiesz, ten Mosiek to dopiero świnia!
- Ale dlaczego?
- Zaprosiliśmy go któregoś dnia na kolację, zasiedział się do późna i mąż zaproponował, żeby przenocował u nas. Położyliśmy się w jednym łóżku, Mosiek przy ścianie. Rano mąż wstał i poszedł do pracy, ja udaję, że śpię, nagle słyszę szept: ”Pani Salcie czy można?” - ja nic, znowu: ”Pani Salcie czy można?” - odszepnęłam, że tak. I ty wiesz, co ten świnia zrobił? Przelazł nade mną poszedł do stołu i zeżarł ostatni kawałek ryby!
23
Dowcip #13178. Rozmawiają dwie przyjaciółki w kategorii: „Żarty o kolegach”.
Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi do drugiego:
- Wiesz, nie mogę pozbyć się swojej teściowej! Próbuję, próbuję i ciągle nic.
- Wiesz co? Kup jej samochód, pojeździ wpadnie w poślizg będzie miała wypadek i po niej!
- No dobra.
Spotykają się kilka dni później:
- I co podziałało?!
- Nie! Jeździ ciągle i żyje!
- A co jej kupiłeś?
- No, malucha.
- Ale ty głupi jesteś, kup jej jaguara!
Spotykają się znów po kilku dniach:
- No i jak zadziałało?!
- Nooo... A najlepsze było jak jej głowę odgryzał!
- Wiesz, nie mogę pozbyć się swojej teściowej! Próbuję, próbuję i ciągle nic.
- Wiesz co? Kup jej samochód, pojeździ wpadnie w poślizg będzie miała wypadek i po niej!
- No dobra.
Spotykają się kilka dni później:
- I co podziałało?!
- Nie! Jeździ ciągle i żyje!
- A co jej kupiłeś?
- No, malucha.
- Ale ty głupi jesteś, kup jej jaguara!
Spotykają się znów po kilku dniach:
- No i jak zadziałało?!
- Nooo... A najlepsze było jak jej głowę odgryzał!
210
Dowcip #13275. Spotykają się dwaj koledzy. w kategorii: „Humor o kolegach”.
Przychodzi dwóch znajomych do klubu i jeden mówi do drugiego:
- Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość, od której zacząć?
- Od dobrej.
- Twoja teściowa zmarła.
- A ta zła?
- Żartowałem.
- Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość, od której zacząć?
- Od dobrej.
- Twoja teściowa zmarła.
- A ta zła?
- Żartowałem.
14
Dowcip #13277. Przychodzi dwóch znajomych do klubu i jeden mówi do drugiego w kategorii: „Śmieszne żarty o kolegach”.
Franek mówi do kolegi:
- W niedzielę wybieram się z teściową na giełdę staroci.
- A ile chcesz za nią dostać?
- W niedzielę wybieram się z teściową na giełdę staroci.
- A ile chcesz za nią dostać?
35
Dowcip #13303. Franek mówi do kolegi w kategorii: „Żarty o kolegach”.
Przychodzi córka policjanta. Kolega pyta ją:
- Ile masz psów?
Ona na to:
- Jednego.
A kolega:
- A tata to co?
- Ile masz psów?
Ona na to:
- Jednego.
A kolega:
- A tata to co?
812
Dowcip #13374. Przychodzi córka policjanta. w kategorii: „Kawały o kolegach”.
Student oglada nowiutki dyplom ukończenia studiów. Podchodzi do niego kolega i pyta:
- Kupiłeś?
- Dlaczego od razu kupiłeś? - woła oburzony student.
- Dostałem w prezencie od przyjaciół.
- Kupiłeś?
- Dlaczego od razu kupiłeś? - woła oburzony student.
- Dostałem w prezencie od przyjaciół.
23