Dowcipy o kogucie
Do pewnego rolnika przyjechał znajomy. Podczas oglądania farmy zauważa koguta ubranego w spodnie, koszulkę i szelki.
- O co tu chodzi? - pyta rolnika.
- Dwa miesiące temu mieliśmy pożar w kurniku i spłonęły wszystkie jego pióra, więc moja żona zrobiła dla niego te ciuchy, żeby nie marzł ...
- Ok, ale mówisz, że to było dwa miesiące temu, pióra mu odrosły, dlaczego wciąż je nosi?
- Bo nie ma nic śmieszniejszego, niż patrzenie jak próbuje przytrzymać kurę przy ziemi jedną nogą, drugą ściągnąć spodnie ...
- O co tu chodzi? - pyta rolnika.
- Dwa miesiące temu mieliśmy pożar w kurniku i spłonęły wszystkie jego pióra, więc moja żona zrobiła dla niego te ciuchy, żeby nie marzł ...
- Ok, ale mówisz, że to było dwa miesiące temu, pióra mu odrosły, dlaczego wciąż je nosi?
- Bo nie ma nic śmieszniejszego, niż patrzenie jak próbuje przytrzymać kurę przy ziemi jedną nogą, drugą ściągnąć spodnie ...
1029
Dowcip #22863. Do pewnego rolnika przyjechał znajomy. w kategorii: „Śmieszne żarty o kogucie”.
Kogut różni się od kury tym, że ma ostrogi, jest bardziej spadzisty, pieje i nie znosi jaj.
1714
Dowcip #21300. Kogut różni się od kury tym, że ma ostrogi, jest bardziej spadzisty w kategorii: „Śmieszne żarty o kogucie”.
Idzie kurczak z papierosem po lewej stronie ulicy, po drugiej stronie idzie kogut i tak do niego mówi:
- Hej, ty mały, czekaj powiem twoim rodzicom że palisz papierosy!
Na to kurczak:
- A sobie mów ... Ja jestem z wylęgarni.
- Hej, ty mały, czekaj powiem twoim rodzicom że palisz papierosy!
Na to kurczak:
- A sobie mów ... Ja jestem z wylęgarni.
845
Dowcip #15547. Idzie kurczak z papierosem po lewej stronie ulicy w kategorii: „Dowcipy o kogucie”.
Dwóch dziadków siedzi sobie przed domem i tak sobie obserwują stadko drobiu. W pewnym momencie kogut wskoczył na kurę, a panowie obserwują. W tym samym czasie wyszła z domu babcia i sypnęła kurom ziarna. Kogut zeskoczył z kury i pobiegł dziobać ziarno. Dziadek widząc to mówi do drugiego:
- Nie daj Boże, taki głód.
- Nie daj Boże, taki głód.
222
Dowcip #23883. Dwóch dziadków siedzi sobie przed domem i tak sobie obserwują stadko w kategorii: „Kawały o kogucie”.
Kogut zniósł jajko na granicy polsko - niemieckiej. Do kogo będzie należało jajko?
- Do nikogo bo przecież kogut nie znosi jaj.
- Do nikogo bo przecież kogut nie znosi jaj.
813
Dowcip #19010. Kogut zniósł jajko na granicy polsko - niemieckiej. w kategorii: „Śmieszny humor o kogucie”.
Co myśli kogut, goniąc kurę?
- .Jak jej nie dogonię, to przynajmniej się rozgrzeję!
- .Jak jej nie dogonię, to przynajmniej się rozgrzeję!
929
Dowcip #21340. Co myśli kogut, goniąc kurę? w kategorii: „Żarty o kogucie”.
Właściciel gospodarstwa agroturystycznego zwraca się do turysty:
- Tutaj co rano będzie pana budziło pianie koguta.
- To niech go Pan nastawi na dziesiątą!
- Tutaj co rano będzie pana budziło pianie koguta.
- To niech go Pan nastawi na dziesiątą!
214
Dowcip #25605. Właściciel gospodarstwa agroturystycznego zwraca się do turysty w kategorii: „Śmieszne żarty o kogucie”.
Chodzą dwa koguty po mieście i narzekają na nudę. Wreszcie jeden z nich proponuje:
- Chodź, pójdziemy do garmażerii, pooglądamy sobie gołe kury.
- Chodź, pójdziemy do garmażerii, pooglądamy sobie gołe kury.
1423
Dowcip #21608. Chodzą dwa koguty po mieście i narzekają na nudę. w kategorii: „Dowcipy o kogucie”.
Przyjechał kogut ze wsi do miasta. Idzie sobie ulicą i widzi jak kurczaki kręcą się na rożnie. Patrzy tak na nie i mówi:
- No proszę karuzela, opalanko, a na wsi nie ma co posuwać.
- No proszę karuzela, opalanko, a na wsi nie ma co posuwać.
831
Dowcip #27919. Przyjechał kogut ze wsi do miasta. w kategorii: „Dowcipy o kogucie”.
Chłop miał dwieście kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada kupić tak ze trzy na początek. A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary, ja Ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, że Ci te wszystkie dwieście kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu, to jest Teraz twoje gospodarstwo, dwieście kur na Ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj.- kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto.
A Kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Ciii, bo mi sępy spłoszysz!!!
- Ale po co trzy? Słuchaj stary, ja Ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, że Ci te wszystkie dwieście kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu, to jest Teraz twoje gospodarstwo, dwieście kur na Ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj.- kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto.
A Kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Ciii, bo mi sępy spłoszysz!!!
022