Dowcipy o kochankach
Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera zamek w drzwiach. Kobieta w strachu:
- Boże, cofnij czas o godzinę!
Słyszy głos z nieba:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła:
- Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym trzystu niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, dziwki, zbierałem w jedno miejsce!
- Boże, cofnij czas o godzinę!
Słyszy głos z nieba:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła:
- Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym trzystu niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, dziwki, zbierałem w jedno miejsce!
319
Dowcip #27545. Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy w kategorii: „Kawały o kochankach”.
Mąż wyjechał na delegację i żona zaprosiła do domu kochanka. Spółkują i nagle słychać pukanie do drzwi. Kobieta mówi:
- To na pewno mój mąż, schowaj się w kuchni.
Okazuje się jednak, że to drugi kochanek. Zaczynają bara-bara, a tu znowu ktoś puka do drzwi. Niewierna żona ukrywa kochanka w łazience. Otwiera drzwi, a to trzeci kochanek. Zaczynają się więc zabawiać, a tu znów ktoś puka.
- To mój mąż, ukryj się w ... - kobita się zastanawia gdzie go schować bo kuchnia i łazienka już zajęte, zatrzymuje wzrok na stojącej w rogu zbroi - ... Tej zbroi.
Okazuje się, że to naprawdę mąż szybciej wrócił. Zabiera się do żony i nagle z kuchni wychodzi facet i mówi:
- Z gazem jest już wszystko w porządku, biorę kasę i spadam.
Baraszkują dalej, a z łazienki wychodzi kochanek i mówi:
- Spłuczka już nie przecieka. Biorę pięć złotych i uciekam.
Gostkowi w zbroi jest już niewygodnie i myśli, jakby się stamtąd wydostać, bo nie zanosi się na krótki numerek. W końcu rusza się i wskazuje na drzwi:
- Na Grunwald tędy?
- To na pewno mój mąż, schowaj się w kuchni.
Okazuje się jednak, że to drugi kochanek. Zaczynają bara-bara, a tu znowu ktoś puka do drzwi. Niewierna żona ukrywa kochanka w łazience. Otwiera drzwi, a to trzeci kochanek. Zaczynają się więc zabawiać, a tu znów ktoś puka.
- To mój mąż, ukryj się w ... - kobita się zastanawia gdzie go schować bo kuchnia i łazienka już zajęte, zatrzymuje wzrok na stojącej w rogu zbroi - ... Tej zbroi.
Okazuje się, że to naprawdę mąż szybciej wrócił. Zabiera się do żony i nagle z kuchni wychodzi facet i mówi:
- Z gazem jest już wszystko w porządku, biorę kasę i spadam.
Baraszkują dalej, a z łazienki wychodzi kochanek i mówi:
- Spłuczka już nie przecieka. Biorę pięć złotych i uciekam.
Gostkowi w zbroi jest już niewygodnie i myśli, jakby się stamtąd wydostać, bo nie zanosi się na krótki numerek. W końcu rusza się i wskazuje na drzwi:
- Na Grunwald tędy?
39
Dowcip #28716. Mąż wyjechał na delegację i żona zaprosiła do domu kochanka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kochankach”.
Żona zabawia się z kochankiem, gdy nagle słyszy zgrzyt klucza w zamku. Przerażona zaczyna się modlić:
- Boże spraw, żeby czas się cofnął o godzinę!
Nagle słyszy głos z góry:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Wszystko się udało, mąż się nie dowiedział. Od tego dnia kobieta unika wszelkich akwenów wodnych. Pewnego dnia jednak dostała wiadomość, że wygrała wycieczkę statkiem po Karaibach.Po chwili zastanowienia mówi sobie:
- Raz się żyje, popłynę.
Rejs przebiega spokojnie, aż nagle nadciąga sztorm. Kobieta znów się modli:
- Boże chyba mnie teraz nie ukarzesz? Nie zabijesz razem ze mną trzystu niewinnych kobiet.
- Niewinnych? Ja was dziwki przez pięć lat zbierałem do kupy!
- Boże spraw, żeby czas się cofnął o godzinę!
Nagle słyszy głos z góry:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Wszystko się udało, mąż się nie dowiedział. Od tego dnia kobieta unika wszelkich akwenów wodnych. Pewnego dnia jednak dostała wiadomość, że wygrała wycieczkę statkiem po Karaibach.Po chwili zastanowienia mówi sobie:
- Raz się żyje, popłynę.
Rejs przebiega spokojnie, aż nagle nadciąga sztorm. Kobieta znów się modli:
- Boże chyba mnie teraz nie ukarzesz? Nie zabijesz razem ze mną trzystu niewinnych kobiet.
- Niewinnych? Ja was dziwki przez pięć lat zbierałem do kupy!
29
Dowcip #28243. Żona zabawia się z kochankiem, gdy nagle słyszy zgrzyt klucza w zamku. w kategorii: „Humor o kochankach”.
Facet spędza miłe chwile u kochanki. Nagle do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś śmieci.
Kochanek w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:
- Jaka ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna i ma refleks.
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet bierze worek i mruczy do siebie pod nosem:
- A to zołza. Cały dzień w domu siedzi i nawet śmieci nie może wynieść.
- Kochanie, proszę wynieś śmieci.
Kochanek w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:
- Jaka ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna i ma refleks.
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet bierze worek i mruczy do siebie pod nosem:
- A to zołza. Cały dzień w domu siedzi i nawet śmieci nie może wynieść.
010
Dowcip #24957. Facet spędza miłe chwile u kochanki. Nagle do domu wraca mąż. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kochankach”.
Mąż wraca późno do domu. Żona leży już w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i przytula się do niej. A żona:
- Boli mnie głowa ...
- Umówiłyście się dzisiaj, czy co?!
- Boli mnie głowa ...
- Umówiłyście się dzisiaj, czy co?!
210
Dowcip #24024. Mąż wraca późno do domu. w kategorii: „Śmieszny humor o kochankach”.
Pewnego dnia z domu do pracy idzie mąż. Po dwóch godzinach ktoś puka do drzwi, żona otwiera. Przychodzi jakiś facet, a ona idzie z nim do łóżka. Po jakimś czasie ktoś puka do drzwi, żona mówi:
- To mąż, schowaj się pod wannę.
Otwiera drzwi, patrzy, to nie mąż, to jakiś facet, idzie z nim do łóżka. Po jakimś czasie znowu ktoś puka do drzwi i mówi:
- To mąż, schowaj się pod kibel.
Otwiera drzwi to nie mąż, to jakiś facet. Bierze go do łóżka. Po jakimś czasie ktoś puka do drzwi. Żona mówi:
- To mąż, schowaj się na lampę.
Otwiera drzwi, patrzy to mąż. Idzie do łazienki i mówi:
- Co to za facet, co jest pod wanną?z
Żona na to:
- Naprawia wannę.
- A co to za facet, co jest pod kiblem?
- On naprawia kibel.
A co to za facet na lampie?
- Ten to chyba malarz bo mu z pędzla ciekło.
- To mąż, schowaj się pod wannę.
Otwiera drzwi, patrzy, to nie mąż, to jakiś facet, idzie z nim do łóżka. Po jakimś czasie znowu ktoś puka do drzwi i mówi:
- To mąż, schowaj się pod kibel.
Otwiera drzwi to nie mąż, to jakiś facet. Bierze go do łóżka. Po jakimś czasie ktoś puka do drzwi. Żona mówi:
- To mąż, schowaj się na lampę.
Otwiera drzwi, patrzy to mąż. Idzie do łazienki i mówi:
- Co to za facet, co jest pod wanną?z
Żona na to:
- Naprawia wannę.
- A co to za facet, co jest pod kiblem?
- On naprawia kibel.
A co to za facet na lampie?
- Ten to chyba malarz bo mu z pędzla ciekło.
28
Dowcip #23498. Pewnego dnia z domu do pracy idzie mąż. w kategorii: „Śmieszny humor o kochankach”.
Jasio podglądał w sypialni swoich rodziców. Przez dziurkę od klucza zobaczył jak tato leżał na mamusi i ruszał tyłkiem. Później zaczepił tatę i pyta:
- Tato, a co ty robiłeś mamusi?
- Widzisz synku, niedługo jedziemy na wakacje nad morze i dmuchałem mamusię, żeby nie zatonęła.
- O to zupełnie niepotrzebnie, - odpowiada Jasiu - wczoraj był pan listonosz i dmuchał mamę z przodu, z tyłu i jeszcze sprawdzał językiem czy nie puszcza ...
- Tato, a co ty robiłeś mamusi?
- Widzisz synku, niedługo jedziemy na wakacje nad morze i dmuchałem mamusię, żeby nie zatonęła.
- O to zupełnie niepotrzebnie, - odpowiada Jasiu - wczoraj był pan listonosz i dmuchał mamę z przodu, z tyłu i jeszcze sprawdzał językiem czy nie puszcza ...
618
Dowcip #23275. Jasio podglądał w sypialni swoich rodziców. w kategorii: „Żarty o kochankach”.
Fotograf umawia się z kolegami na poranny plener. Wstaje rano, ubiera się, wychodzi z domu, a tam ulewa z silnym wiatrem. Spogląda w niebo i mruczy do siebie:
- Nie, kurczę, daruję sobie dzisiaj.
Wraca do domu. Rozbiera się cichutko, z ulgą wsuwa pod kołdrę i przytula się do śpiącej tyłem do niego żony.
Żona pyta:
- To Ty?
- To ja. - odpowiada fotograf.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No widzisz, a ten idiota pojechał fotografować.
- Nie, kurczę, daruję sobie dzisiaj.
Wraca do domu. Rozbiera się cichutko, z ulgą wsuwa pod kołdrę i przytula się do śpiącej tyłem do niego żony.
Żona pyta:
- To Ty?
- To ja. - odpowiada fotograf.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No widzisz, a ten idiota pojechał fotografować.
219
Dowcip #21969. Fotograf umawia się z kolegami na poranny plener. w kategorii: „Dowcipy o kochankach”.
Jaka jest różnica między żoną, a kochanką?
- Minimum trzydzieści kilogramów.
- Minimum trzydzieści kilogramów.
311
Dowcip #25702. Jaka jest różnica między żoną, a kochanką? w kategorii: „Kawały o kochankach”.
Jaki jest idealny mąż?
- Taki, który po powrocie z pracy zastaje żonę z kochankiem i mówi: ”To wy sobie dokończcie, a ja zrobię kawy”.
Jaki jest idealny kochanek?
- Taki, który w tej sytuacji potrafi dokończyć ...
- Taki, który po powrocie z pracy zastaje żonę z kochankiem i mówi: ”To wy sobie dokończcie, a ja zrobię kawy”.
Jaki jest idealny kochanek?
- Taki, który w tej sytuacji potrafi dokończyć ...
28