Dowcipy o kochankach
Przychodzi kobieta do aptekarza i mówi:
- Poproszę trutkę.
- A po co?
- Chcę otruć męża!
- Nawet jeśli panią zdradza dla innej nie mogę pozwolić żeby pani go otruła!
Wtedy kobieta pokazuje zdjęcie jej męża kochającego się z żoną aptekarza. Wtedy aptekarz mówi:
- Nie wiedziałem, że ma pani receptę.
- Poproszę trutkę.
- A po co?
- Chcę otruć męża!
- Nawet jeśli panią zdradza dla innej nie mogę pozwolić żeby pani go otruła!
Wtedy kobieta pokazuje zdjęcie jej męża kochającego się z żoną aptekarza. Wtedy aptekarz mówi:
- Nie wiedziałem, że ma pani receptę.
124
Dowcip #26426. Przychodzi kobieta do aptekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kochankach”.
Sekret szczęśliwego małżeństwa:
Znaleźć kobietę, która dobrze gotuje, kobietę, która dobrze zarabia, kobietę, która jest dobra w łóżku, ale najważniejsze jest to, żeby one nigdy w życiu się nie spotkały.
Znaleźć kobietę, która dobrze gotuje, kobietę, która dobrze zarabia, kobietę, która jest dobra w łóżku, ale najważniejsze jest to, żeby one nigdy w życiu się nie spotkały.
010
Dowcip #25774. Sekret szczęśliwego małżeństwa w kategorii: „Dowcipy o kochankach”.
Wraca mąż do domu i zastaje swoją żonę nago. Pyta się:
- Co ty robisz?
Żona odpowiada:
- No bo ja nie mam się w co ubrać.
Mąż zagląda do szafy:
- No jak to nie masz w co: jedna sukienka, druga sukienka, trzecia sukienka, cześć Franek, czwarta sukienka ...
- Co ty robisz?
Żona odpowiada:
- No bo ja nie mam się w co ubrać.
Mąż zagląda do szafy:
- No jak to nie masz w co: jedna sukienka, druga sukienka, trzecia sukienka, cześć Franek, czwarta sukienka ...
214
Dowcip #24850. Wraca mąż do domu i zastaje swoją żonę nago. w kategorii: „Humor o kochankach”.
Świąteczny instynkt samozachowawczy podpowiada:
1. Kupić wszystkim swoim dzieciom jednakowe zabawki.
2. Kupić żonie i kochance jednakowe perfumy.
1. Kupić wszystkim swoim dzieciom jednakowe zabawki.
2. Kupić żonie i kochance jednakowe perfumy.
710
Dowcip #24804. Świąteczny instynkt samozachowawczy podpowiada w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kochankach”.
Chłopak mówi do dziewczyny:
- Jak już jesteśmy jakiś czas razem to może byś mi powiedziała z iloma facetami spałaś.
- Dobrze. Z pięcioma.
- Aha, to ja jestem szósty.
- Nie, trzeci.
- Jak już jesteśmy jakiś czas razem to może byś mi powiedziała z iloma facetami spałaś.
- Dobrze. Z pięcioma.
- Aha, to ja jestem szósty.
- Nie, trzeci.
35
Dowcip #24438. Chłopak mówi do dziewczyny w kategorii: „Kawały o kochankach”.
Myśliwy wychodzi wcześnie rano na polowanie. Jest jednak zimno i pada deszcz. Myśliwy decyduje się na powrót. W domu rozbiera się i kładzie w łóżku obok swojej żony.
- Jak jest na zewnątrz... - pyta zaspana żona.
- Zimno i leje... - odpowiada myśliwy
- A ten idiota, mój mąż, poszedł na polowanie...
- Jak jest na zewnątrz... - pyta zaspana żona.
- Zimno i leje... - odpowiada myśliwy
- A ten idiota, mój mąż, poszedł na polowanie...
730
Dowcip #32542. Myśliwy wychodzi wcześnie rano na polowanie. w kategorii: „Kawały o kochankach”.
Blondynka do swojego chłopaka:
- Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi swoją rodzinę?
- Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała.
- Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi swoją rodzinę?
- Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała.
110
Dowcip #23609. Blondynka do swojego chłopaka w kategorii: „Śmieszny humor o kochankach”.
Trwa proces: Oskarżony podaje swoją wersję wydarzeń:
- Wracam do domu po podróży, otwieram drzwi do mieszkania, słyszę jakiś hałas, wchodzę do sypialni, widzę żona speszona i naga leży w łóżku, wyskakuję więc na balkon patrzę biegnie koleś w samych bokserkach, chwytam więc lodówkę i rzucam na niego.
Zostaje wprowadzony poszkodowany - ręka i noga w gipsie. Opowiada:
- Już od kilku lat uprawiam jogging. Także tego feralnego dnia, jak zawsze po pracy wyszedłem pobiegać, aż tu nagle upadła na mnie lodówka.
Wprowadzono świadka - cały w gipsie, od stóp do głów. Z dużym wysiłkiem cicho mówi:
- Siedzę więc w lodówce ...
- Wracam do domu po podróży, otwieram drzwi do mieszkania, słyszę jakiś hałas, wchodzę do sypialni, widzę żona speszona i naga leży w łóżku, wyskakuję więc na balkon patrzę biegnie koleś w samych bokserkach, chwytam więc lodówkę i rzucam na niego.
Zostaje wprowadzony poszkodowany - ręka i noga w gipsie. Opowiada:
- Już od kilku lat uprawiam jogging. Także tego feralnego dnia, jak zawsze po pracy wyszedłem pobiegać, aż tu nagle upadła na mnie lodówka.
Wprowadzono świadka - cały w gipsie, od stóp do głów. Z dużym wysiłkiem cicho mówi:
- Siedzę więc w lodówce ...
08
Dowcip #22885. Trwa proces: Oskarżony podaje swoją wersję wydarzeń w kategorii: „Śmieszne żarty o kochankach”.
Gadają dwaj kumple:
- Niedługo twoje urodziny. Wiesz już co dostaniesz od żony?
- Chyba jakiegoś faceta bo widziałam jak chowała go w szafie!
- Niedługo twoje urodziny. Wiesz już co dostaniesz od żony?
- Chyba jakiegoś faceta bo widziałam jak chowała go w szafie!
511
Dowcip #21651. Gadają dwaj kumple w kategorii: „Śmieszne kawały o kochankach”.
Żona, wracając do domu z zakupów, zastała swojego męża w łóżku z atrakcyjną osiemnastolatką. W momencie, gdy skończyła się pakować i chciała opuścić dom, mąż zatrzymał ją tymi słowami:
- Zanim wyjdziesz, chciałbym, żebyś posłuchała, jak do tego wszystkiego doszło. Gdy jechałem z pracy do domu autostradą w czasie wielkiej ulewy, zobaczyłem tę miłą dziewczynę, zmęczoną i przemoczoną. Zaoferowałem jej, że ją podwiozę. Ale gdy zorientowałem się, że była głodna i bez pieniędzy, przywiozłem ją do domu i przygotowałem jej posiłek, z tej pieczonej wołowiny, którą kiedyś kupiłem, a Ty o niej zapomniałaś w lodówce. Na nogach miała bardzo zniszczone sandały, wiec dałem jej parę Twoich dobrych butów, których nie nosisz, bo wyszły z mody. Było jej zimno, więc dałem jej sweter, który podarowałem Ci na urodziny, a którego nigdy nie włożyłaś, bo kolor Ci nie odpowiadał. Jej spodnie były bardzo zniszczone, wiec dałem jej parę Twoich. Były jak nowe, ale dla Ciebie już za małe. I w momencie, gdy ta dziewczyna już opuszczała nasz dom, zatrzymała się i zapytała: ”Czy jest jeszcze coś, czego Twoja żona już nie używa?”
- Zanim wyjdziesz, chciałbym, żebyś posłuchała, jak do tego wszystkiego doszło. Gdy jechałem z pracy do domu autostradą w czasie wielkiej ulewy, zobaczyłem tę miłą dziewczynę, zmęczoną i przemoczoną. Zaoferowałem jej, że ją podwiozę. Ale gdy zorientowałem się, że była głodna i bez pieniędzy, przywiozłem ją do domu i przygotowałem jej posiłek, z tej pieczonej wołowiny, którą kiedyś kupiłem, a Ty o niej zapomniałaś w lodówce. Na nogach miała bardzo zniszczone sandały, wiec dałem jej parę Twoich dobrych butów, których nie nosisz, bo wyszły z mody. Było jej zimno, więc dałem jej sweter, który podarowałem Ci na urodziny, a którego nigdy nie włożyłaś, bo kolor Ci nie odpowiadał. Jej spodnie były bardzo zniszczone, wiec dałem jej parę Twoich. Były jak nowe, ale dla Ciebie już za małe. I w momencie, gdy ta dziewczyna już opuszczała nasz dom, zatrzymała się i zapytała: ”Czy jest jeszcze coś, czego Twoja żona już nie używa?”
313