Dowcipy o kochankach
Któregoś dnia siedziało sobie dwóch rybaków i łowili. I wiecie jak to jest: innym zawsze biorą, tylko nie nam. Tak było i tym razem. Oczywiście żaden rybak drugiemu nigdy nie zdradzi przyczyny swych powodzeń, ale spytać zawsze można. Spytał więc:
- Jak pan to robi, że panu tak ryby biorą?
I ten, o dziwo powiedział mu:
- Zawsze przed wyjściem na połów daję żonie w tyłek.
Długo nie myśląc, pechowy wędkarz poprosił tamtego:
- Niech mi pan popilnuje wędkę, zaraz wrócę.
I biegiem popędził do domu. Żona akurat zmywała podłogę klęcząc na niej tyłem do drzwi. Mąż zaś wymierzył jej klapsa w wypiętą część ciała. Ona zaś na to:
- Ooo, co tak wcześnie dziś, panie listonoszu?!
- Jak pan to robi, że panu tak ryby biorą?
I ten, o dziwo powiedział mu:
- Zawsze przed wyjściem na połów daję żonie w tyłek.
Długo nie myśląc, pechowy wędkarz poprosił tamtego:
- Niech mi pan popilnuje wędkę, zaraz wrócę.
I biegiem popędził do domu. Żona akurat zmywała podłogę klęcząc na niej tyłem do drzwi. Mąż zaś wymierzył jej klapsa w wypiętą część ciała. Ona zaś na to:
- Ooo, co tak wcześnie dziś, panie listonoszu?!
19
Dowcip #2769. Któregoś dnia siedziało sobie dwóch rybaków i łowili. w kategorii: „Kawały o kochankach”.
Wraca pijany ksiądz do domu po dwóch dniach balangi. Kochanka, chcąc pokazać jaka to ona jest dobra, rozbiera go i mówi:
- O, mój ty biedaku, znowu te msze, ależ jesteś zmęczony.
Zauważa ślady szminki na torsie i mówi:
- Znowu ta ślepa starucha ochlapała cię winem.
Ściąga dalej spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniemówiła, a ksiądz:
- No, kombinuj, mała, kombinuj.
- O, mój ty biedaku, znowu te msze, ależ jesteś zmęczony.
Zauważa ślady szminki na torsie i mówi:
- Znowu ta ślepa starucha ochlapała cię winem.
Ściąga dalej spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniemówiła, a ksiądz:
- No, kombinuj, mała, kombinuj.
413
Dowcip #2795. Wraca pijany ksiądz do domu po dwóch dniach balangi. w kategorii: „Żarty o kochankach”.
Pewnej nocy żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię - Rysiek.
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek. Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: ”Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!”.
Rysiek zdejmuje powoli stylowe ciuchy. Najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: ”Kurde, ale ten Rysiek, to jednak jest spoko gość!”.
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu krateczka - kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie. Facet w szafie myśli: ”Kurde, ten Rysiek, to ekstra gość!”.
Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu pała, aż do kolan.
Facet w szafie myśli: ”O żesz kurde, Rysiek to naprawdę dobry buhaj!”
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa. Facet w szafie myśli: ”O w mordę! Ale wstyd przed Ryśkiem.”
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek. Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: ”Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!”.
Rysiek zdejmuje powoli stylowe ciuchy. Najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: ”Kurde, ale ten Rysiek, to jednak jest spoko gość!”.
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu krateczka - kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie. Facet w szafie myśli: ”Kurde, ten Rysiek, to ekstra gość!”.
Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu pała, aż do kolan.
Facet w szafie myśli: ”O żesz kurde, Rysiek to naprawdę dobry buhaj!”
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa. Facet w szafie myśli: ”O w mordę! Ale wstyd przed Ryśkiem.”
96464
Dowcip #16. Pewnej nocy żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię - Rysiek. w kategorii: „Śmieszne kawały o kochankach”.
Mąż wraca z długiej podróży służbowej. Żona rzuca mu się na szyję.
- Najdroższy, jak się cieszę, że wreszcie jesteś! - woła.
Na to sąsiad wali w ścianę:
- Ciszej wreszcie! Mam dość słuchania tego samego co wieczór!
- Najdroższy, jak się cieszę, że wreszcie jesteś! - woła.
Na to sąsiad wali w ścianę:
- Ciszej wreszcie! Mam dość słuchania tego samego co wieczór!
27
Dowcip #21298. Mąż wraca z długiej podróży służbowej. Żona rzuca mu się na szyję. w kategorii: „Żarty o kochankach”.
Zdrowie żon i kochanek! Żeby się nigdy nie spotkały!
610
Dowcip #13891. Zdrowie żon i kochanek! Żeby się nigdy nie spotkały! w kategorii: „Żarty o kochankach”.
Blondynka zabawia się z kochankiem. Wtem do mieszkania puka mąż.
Zakłopotana blondynka mówi do kochanka:
- Skacz przez balkon!
- Oszalałaś przecież to 13 piętro!
- Oj, kochanie nie bądź taki przesądny!
Zakłopotana blondynka mówi do kochanka:
- Skacz przez balkon!
- Oszalałaś przecież to 13 piętro!
- Oj, kochanie nie bądź taki przesądny!
37
Dowcip #7929. Blondynka zabawia się z kochankiem. Wtem do mieszkania puka mąż. w kategorii: „Kawały o kochankach”.
Przychodzi mąż do domu. Zastał nagą żonę w łóżku.
- A co ty robisz goła na łóżku?
- No bo bo nie mam się w co ubrać.
Mąż idzie do szafy.
Jedna bluzka, dwie bluzki, trzy bluzki, cztery bluzki, pięć bluzek, część Józek, siedem bluzek...
- A co ty robisz goła na łóżku?
- No bo bo nie mam się w co ubrać.
Mąż idzie do szafy.
Jedna bluzka, dwie bluzki, trzy bluzki, cztery bluzki, pięć bluzek, część Józek, siedem bluzek...
26
Dowcip #8293. Przychodzi mąż do domu. Zastał nagą żonę w łóżku. w kategorii: „Kawały o kochankach”.
Żona na łożu śmierci. Mąż rozpacza.
Nowy Jork:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Pamiętasz tego srebrnego cadillaca? To od niego.
Paryż:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Pamiętasz to futro z norek? To od niego.
Moskwa:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Pamiętasz tę starą pilotkę, która zginęła? To on ją rąbnął.
Nowy Jork:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Pamiętasz tego srebrnego cadillaca? To od niego.
Paryż:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Pamiętasz to futro z norek? To od niego.
Moskwa:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Pamiętasz tę starą pilotkę, która zginęła? To on ją rąbnął.
510
Dowcip #5998. Żona na łożu śmierci. Mąż rozpacza. w kategorii: „Śmieszny humor o kochankach”.
Dlaczego nauczycielka jest najlepszą kochanką na świecie?
- Bo na początku stawia pałę, a potem pieprzy przez czterdzieści pięć minut.
- Bo na początku stawia pałę, a potem pieprzy przez czterdzieści pięć minut.
32
Dowcip #30368. Dlaczego nauczycielka jest najlepszą kochanką na świecie? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kochankach”.
- Byłaś u szefa na dywaniku?
- Tak, a skąd wiesz?
- Wzorek ci się odcisnął na plecach.
- Tak, a skąd wiesz?
- Wzorek ci się odcisnął na plecach.
14