Dowcipy o kobietach
Przychodzi do terapeuty kobieta. Fajna babeczka, inteligentna, dobra praca, super auto, ale skarży się na depresję. Lekarz proponuje:
- Niech pani spróbuje zmienić otoczenie ... Pojechać gdzieś, spotykać się z nowymi ludźmi, panią przytłacza monotonia ...
- Doktorze, próbowałam ... Znalazłam nowego chłopaka, awansowałam, spotykam się z ludźmi z zupełnie innego kręgu, nie pomaga.
- A może spróbuje pani poprzestawiać ikonki na pulpicie?
- Niech pani spróbuje zmienić otoczenie ... Pojechać gdzieś, spotykać się z nowymi ludźmi, panią przytłacza monotonia ...
- Doktorze, próbowałam ... Znalazłam nowego chłopaka, awansowałam, spotykam się z ludźmi z zupełnie innego kręgu, nie pomaga.
- A może spróbuje pani poprzestawiać ikonki na pulpicie?
95
Dowcip #25157. Przychodzi do terapeuty kobieta. w kategorii: „Kawały o kobietach”.
Chłopak i dziewczyna poznali się na imprezie i wylądowali w łóżku. Widząc w pełnej okazałości organ świeżo poznanego kochanka dziewczyna zauważa lekceważąco:
- Kogo masz zamiar tym małym uszczęśliwić?
- Siebie. - odpowiada spokojnie chłopak zabierając się do rzeczy.
- Kogo masz zamiar tym małym uszczęśliwić?
- Siebie. - odpowiada spokojnie chłopak zabierając się do rzeczy.
98
Dowcip #24906. Chłopak i dziewczyna poznali się na imprezie i wylądowali w łóżku. w kategorii: „Śmieszne żarty o kobietach”.
W jednym przedziale jadą mężczyzna i kobieta, sami, trasa długa. Facet czyta gazetę, a kobieta, to się na siedzeniu powierci, a to oczami pomruga, a to westchnie ... Facet, siedzi jak skała. W końcu, po godzinie, babka nie wytrzymuje:
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a Pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: kochajmy się!
- Zawsze mówiłem, - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a Pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: kochajmy się!
- Zawsze mówiłem, - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.
120
Dowcip #24821. W jednym przedziale jadą mężczyzna i kobieta, sami, trasa długa. w kategorii: „Kawały o kobietach”.
Przychodzi babeczka do mięsnego, przygląda się mrożonym kurczakom. Wybiera, przekłada, miesza, lecz nie znajduje dostatecznie dużego. Woła ekspedientkę.
- Jutro będą większe?
- Nie, nie będą. Są martwe.
- Jutro będą większe?
- Nie, nie będą. Są martwe.
48
Dowcip #24731. Przychodzi babeczka do mięsnego, przygląda się mrożonym kurczakom. w kategorii: „Humor o kobietach”.
Facet wybrał się na plaże nudystów, żeby złapać trochę opalenizny. Obawiając się oparzeń położył kapelusz na klejnoty. Przechodząca obok kobieta zauważyła to i powiedziała:
- Gdyby był pan dżentelmenem uniósłby pan kapelusz.
- Sam by się uniósł, gdybyś nie była taką paskudą.
- Gdyby był pan dżentelmenem uniósłby pan kapelusz.
- Sam by się uniósł, gdybyś nie była taką paskudą.
1014
Dowcip #24531. Facet wybrał się na plaże nudystów, żeby złapać trochę opalenizny. w kategorii: „Kawały o kobietach”.
Chłopak z dziewczyną na pierwszej randce. Dziewczyna jak to zwykle bywa zadaje mnóstwo pytań, m.in.:
- A czy ty masz jakieś wady?
- Tak, - odpowiada chłopak - jestem szczery.
- Wiesz co, ale mi się wydaje, że szczerość to nie wada ...
- Gówno mnie obchodzi co ci się wydaje.
- A czy ty masz jakieś wady?
- Tak, - odpowiada chłopak - jestem szczery.
- Wiesz co, ale mi się wydaje, że szczerość to nie wada ...
- Gówno mnie obchodzi co ci się wydaje.
96
Dowcip #24441. Chłopak z dziewczyną na pierwszej randce. w kategorii: „Śmieszne żarty o kobietach”.
Spotykają się trzy koleżanki. Plotkują. Rozmowa przeniosła się na tematy intymne. Pierwsza mówi:
- Wiecie, że mój Stachu ma zawsze zimne jaja?
Druga na to:
- Mój Zenek też, a Twój? - pytanie do trzeciej koleżanki.
Trzecia mówi:
- Nie wiem, jak sprawdzę, to Wam powiem.
Następnego dnia trzecia przychodzi z podbitym okiem.
- Co się stało? Czemu masz podbite oko?
- Nic. Sprawdziłam i mówię: ”Ooo! Masz tak samo zimne jaja jak Stachu i Zenek”.
- Wiecie, że mój Stachu ma zawsze zimne jaja?
Druga na to:
- Mój Zenek też, a Twój? - pytanie do trzeciej koleżanki.
Trzecia mówi:
- Nie wiem, jak sprawdzę, to Wam powiem.
Następnego dnia trzecia przychodzi z podbitym okiem.
- Co się stało? Czemu masz podbite oko?
- Nic. Sprawdziłam i mówię: ”Ooo! Masz tak samo zimne jaja jak Stachu i Zenek”.
38
Dowcip #24229. Spotykają się trzy koleżanki. Plotkują. w kategorii: „Śmieszny humor o kobietach”.
Ona i On. Kilka lat w wolnym związku. Niedzielne śniadanie, strój tradycyjny, rozciągnięta piżamka i bokserki. Ona pochylona nad kubkiem kawy, On podnosi się leniwie i, grzebiąc sobie w bokserkach, rzuca ospale:
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ... Zadrżały jej dłonie. Jeszcze nie może uwierzyć, że w końcu się odważył, że dojrzał do decyzji, że nareszcie będą małżeństwem! Cichutko, aby się nie przestraszył i nie domyślił, że czekała na to całe lata, odpowiedziała:
- Tak.
On, nie przestając miętolić bokserek:
- ... ze śmieciami, bo zimno i nie chce mi się?
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ... Zadrżały jej dłonie. Jeszcze nie może uwierzyć, że w końcu się odważył, że dojrzał do decyzji, że nareszcie będą małżeństwem! Cichutko, aby się nie przestraszył i nie domyślił, że czekała na to całe lata, odpowiedziała:
- Tak.
On, nie przestając miętolić bokserek:
- ... ze śmieciami, bo zimno i nie chce mi się?
24
Dowcip #24067. Ona i On. Kilka lat w wolnym związku. w kategorii: „Śmieszny humor o kobietach”.
Samolot pasażerski spada na ziemie. Do kolizji zostało parę minut. Ludzie krzyczą, panikują, zapinają pasy bezpieczeństwa. Pewna kobieta wstaje z fotela i mówi:
- Jeśli mam umrzeć to chce się wtedy czuć kobietą!
Rozbiera się do naga i pyta:
- Jest w tym samolocie ktoś na tyle męski, że sprawi bym poczuła się jak kobieta?
Nikt nie reaguje. Kobieta dalej:
- To ostatnie chwile mojego życia, czy znajdzie się ktoś na tyle męski, że sprawi bym poczuła się jak kobieta?!
Facet siedzący obok nie wytrzymuje. Wstaje z fotela, ściąga koszule i mówi:
- Masz, wyprasuj!
- Jeśli mam umrzeć to chce się wtedy czuć kobietą!
Rozbiera się do naga i pyta:
- Jest w tym samolocie ktoś na tyle męski, że sprawi bym poczuła się jak kobieta?
Nikt nie reaguje. Kobieta dalej:
- To ostatnie chwile mojego życia, czy znajdzie się ktoś na tyle męski, że sprawi bym poczuła się jak kobieta?!
Facet siedzący obok nie wytrzymuje. Wstaje z fotela, ściąga koszule i mówi:
- Masz, wyprasuj!
49
Dowcip #24202. Samolot pasażerski spada na ziemie. Do kolizji zostało parę minut. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kobietach”.
Pewna mężatka regularnie zdradzała męża. Kiedy zagroził jej rozwodem, pobiegła do kościoła i zaczęła się modlić i przepraszać Boga za to, że była taka grzeszna. Przysięgła, że zrobi wszystko, byleby mąż od niej nie odszedł. I wtedy usłyszała głos:
- Dobrze, sprawię, że nie odejdzie od ciebie i wybaczy, ale za swoje grzechy zginiesz przez utonięcie.
Przeraziła się, ale przystała na to. Kiedy wróciła do domu, mąż wybaczył jej i zrezygnował z planów rozwodowych. Od tamtej pory żyła ze świadomością, że zginie w wodzie. Pierwsze, co zrobiła, aby temu zapobiec, to remont łazienki. Zlikwidowała wannę i postawiła kabinę prysznicową, unikała przechodzenia przez mosty, nie zbliżała się do żadnych zbiorników wodnych. Tak minęły dwa lata. Któregoś dnia zadzwoniła do niej przyjaciółka z propozycją rejsu dalekomorskiego z okazji dnia kobiet. Miała to być impreza tylko dla pań, obsługa złożona z samych przystojnych facetów, męski striptiz itp. Mężatka odmówiła, bo przecież wiedziała, że ma utonąć, ale przyjaciółka tak ją namawiała, że ta w końcu się zgodziła, Popłynęły w ten rejs i rzeczywiście impreza była szalona, panie puszczały się z przystojnymi stewardami, tańczyły i piły na umór. Kiedy już wracali do portu, statek zaczął tonąć. Stanęła wtedy na pokładzie i krzyknęła:
- Boże! Nie poświęcaj dla mnie jednej tysiąca kobiet! Tak się nie godzi!
Na to głos z nieba odpowiedział:
- O nie! Teraz to ja nie odpuszczę, ja was, przez dwa lata zbierałem!
- Dobrze, sprawię, że nie odejdzie od ciebie i wybaczy, ale za swoje grzechy zginiesz przez utonięcie.
Przeraziła się, ale przystała na to. Kiedy wróciła do domu, mąż wybaczył jej i zrezygnował z planów rozwodowych. Od tamtej pory żyła ze świadomością, że zginie w wodzie. Pierwsze, co zrobiła, aby temu zapobiec, to remont łazienki. Zlikwidowała wannę i postawiła kabinę prysznicową, unikała przechodzenia przez mosty, nie zbliżała się do żadnych zbiorników wodnych. Tak minęły dwa lata. Któregoś dnia zadzwoniła do niej przyjaciółka z propozycją rejsu dalekomorskiego z okazji dnia kobiet. Miała to być impreza tylko dla pań, obsługa złożona z samych przystojnych facetów, męski striptiz itp. Mężatka odmówiła, bo przecież wiedziała, że ma utonąć, ale przyjaciółka tak ją namawiała, że ta w końcu się zgodziła, Popłynęły w ten rejs i rzeczywiście impreza była szalona, panie puszczały się z przystojnymi stewardami, tańczyły i piły na umór. Kiedy już wracali do portu, statek zaczął tonąć. Stanęła wtedy na pokładzie i krzyknęła:
- Boże! Nie poświęcaj dla mnie jednej tysiąca kobiet! Tak się nie godzi!
Na to głos z nieba odpowiedział:
- O nie! Teraz to ja nie odpuszczę, ja was, przez dwa lata zbierałem!
218