Dowcipy o kościele
Ksiądz podczas mszy zwraca się do wiernych:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z mężczyzn odwraca się do kolegi i szepcze:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny.
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z mężczyzn odwraca się do kolegi i szepcze:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny.
37
Dowcip #12147. Ksiądz podczas mszy zwraca się do wiernych w kategorii: „Kawały o kościele”.
Jasio poszedł z babcią do kościoła w Zaduszki. Słucha jak ksiądz czyta wypominki:
- Za duszę Jana, Marcina, Henryka, za duszę Adama, Andrzeja, Teofila ...
Chłopiec słucha, słucha, w końcu zaniepokojony ciągnie babcię za rękaw:
- Babciu, chodźmy stąd, bo on nas wszystkich zadusi!
- Za duszę Jana, Marcina, Henryka, za duszę Adama, Andrzeja, Teofila ...
Chłopiec słucha, słucha, w końcu zaniepokojony ciągnie babcię za rękaw:
- Babciu, chodźmy stąd, bo on nas wszystkich zadusi!
117
Dowcip #12697. Jasio poszedł z babcią do kościoła w Zaduszki. w kategorii: „Śmieszny humor o kościele”.
Idzie babcia z wnuczką do kościoła. Ksiądz wygłasza Zaduszki:
- Za duszę Ojca Stanisława Kilińskiego, Za duszę Jana Nowaka, Za duszę Marii Stanisławowskiej.
A wnuczka na to:
- Uciekajmy babciu! Bo ksiądz nas też zadusi!
- Za duszę Ojca Stanisława Kilińskiego, Za duszę Jana Nowaka, Za duszę Marii Stanisławowskiej.
A wnuczka na to:
- Uciekajmy babciu! Bo ksiądz nas też zadusi!
07
Dowcip #12838. Idzie babcia z wnuczką do kościoła. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kościele”.
Przychodzi facet do pracy z podbitym okiem, koledzy go pytają:
- Co, żona?
- Nie. Byłem wczoraj w kościele i przede mną stała pewna blondynka, która miała taką krótką spódniczkę i ta spódniczka wlazła jej pomiędzy pośladki. Więc ja jej tę spódniczkę wyciągnąłem. A ona mnie w twarz.
W kolejny poniedziałek facet znowu przychodzi z podbitym okiem.
- Tym razem żona?
- Nie. Jak znowu byłem w kościele, to znowu stała przede mną ta blondynka. I znowu miała spódnicę wiecie gdzie. Tylko tym razem jakiś facet jej to wyciągną, a ja wiedziałem, że ona tego nie lubi i włożyłem jej z powrotem... No i znowu mnie walnęła...
- Co, żona?
- Nie. Byłem wczoraj w kościele i przede mną stała pewna blondynka, która miała taką krótką spódniczkę i ta spódniczka wlazła jej pomiędzy pośladki. Więc ja jej tę spódniczkę wyciągnąłem. A ona mnie w twarz.
W kolejny poniedziałek facet znowu przychodzi z podbitym okiem.
- Tym razem żona?
- Nie. Jak znowu byłem w kościele, to znowu stała przede mną ta blondynka. I znowu miała spódnicę wiecie gdzie. Tylko tym razem jakiś facet jej to wyciągną, a ja wiedziałem, że ona tego nie lubi i włożyłem jej z powrotem... No i znowu mnie walnęła...
29
Dowcip #13143. Przychodzi facet do pracy z podbitym okiem, koledzy go pytają w kategorii: „Kawały o kościele”.
Idzie Bolek i Lolek do kościoła ... Bolkowi zachciało się kupę i mówi do Lolka:
- Lolek muszę kupę!
On na to:
- Idź tam gdzie nikt Cię nie zauważy.
Bolek poszedł na szczyt kościoła i tam się załatwił. Na to ksiądz woła:
- I ześlij nam Panie coś od siebie.
Spada kupa Bolka.
- Co chcesz w zamian? - pyta ksiądz.
- Papieru, papieru - woła Bolek.
- Lolek muszę kupę!
On na to:
- Idź tam gdzie nikt Cię nie zauważy.
Bolek poszedł na szczyt kościoła i tam się załatwił. Na to ksiądz woła:
- I ześlij nam Panie coś od siebie.
Spada kupa Bolka.
- Co chcesz w zamian? - pyta ksiądz.
- Papieru, papieru - woła Bolek.
1434
Dowcip #13655. Idzie Bolek i Lolek do kościoła ... w kategorii: „Żarty o kościele”.
- Byłem na mszy. Kobieta w ławce obok mnie zapaliła papierosa. Gdy to zobaczyłem, to mi piwo wypadło z ręki.
46
Dowcip #8534. - Byłem na mszy. Kobieta w ławce obok mnie zapaliła papierosa. w kategorii: „Dowcipy o kościele”.
Matka z małą córeczką przechodzą obok kościoła. Matka mówi do dziecka:
- Popatrz, tu jest Dom Boży.
- Mamusiu, przecież mówiłaś, że Bóg mieszka w niebie!
- Tak, ale tutaj prowadzi swój interes.
- Popatrz, tu jest Dom Boży.
- Mamusiu, przecież mówiłaś, że Bóg mieszka w niebie!
- Tak, ale tutaj prowadzi swój interes.
59
Dowcip #8536. Matka z małą córeczką przechodzą obok kościoła. w kategorii: „Kawały o kościele”.
Dziecko idzie pierwszy raz do kościoła. Po powrocie ciocia pyta:
- I jak ci się podobało?
- Fajnie było, - mówi dziecko - ale wiesz, w tym kościele był złodziej!
- Tak? A po czym poznałeś, że to złodziej?
- Bo podchodził do ludzi z koszykiem i mówił: Zapłać! Zapłać!
- I jak ci się podobało?
- Fajnie było, - mówi dziecko - ale wiesz, w tym kościele był złodziej!
- Tak? A po czym poznałeś, że to złodziej?
- Bo podchodził do ludzi z koszykiem i mówił: Zapłać! Zapłać!
29
Dowcip #9540. Dziecko idzie pierwszy raz do kościoła. w kategorii: „Śmieszne kawały o kościele”.
Spotykają się dwie blondynki. Jedna z nich mówi:
- Wiesz co jestem załamana moja przyjaciółka nie chce się ze mną przyjaźnić.
- Dlaczego?
- Bo powiedziała,że jestem idiotką i robię wstyd.
- Dlaczego?
- Bo byłyśmy w kościele i ksiądz kazał przekazać znak pokoju.
- No i?
- I do każdego kto podał mi rękę mówiłam miło cię poznać.
- Wiesz co jestem załamana moja przyjaciółka nie chce się ze mną przyjaźnić.
- Dlaczego?
- Bo powiedziała,że jestem idiotką i robię wstyd.
- Dlaczego?
- Bo byłyśmy w kościele i ksiądz kazał przekazać znak pokoju.
- No i?
- I do każdego kto podał mi rękę mówiłam miło cię poznać.
28
Dowcip #10697. Spotykają się dwie blondynki. w kategorii: „Humor o kościele”.
Jasiu jest w kościele, a ksiądz mówi:
- Pokój mój wam daje, pokój wam zostawiam.
a Jasiu na to:
- A co to hotel, do cholery?!
- Pokój mój wam daje, pokój wam zostawiam.
a Jasiu na to:
- A co to hotel, do cholery?!
410