Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o klientach


Pewien facet przyjeżdża do obcego miasta i zatrzymuje się w podrzędnym hotelu. Ponieważ w pokoju nie ma telewizora, a koleś nie zabrał z sobą nic do czytania, zaczyna przeglądać Biblię leżącą na stoliku nocnym. W pewnym momencie, przeczytawszy coś w Piśmie, chwyta za słuchawkę i dzwoni na recepcję. Zaczyna czarować recepcjonistkę, przekonuje ją, żeby przyszła do niego do pokoju, szepcze jej namiętne słówka, aż w końcu udaje mu się.
Po kilku chwilach w jego pokoju zjawia się dziewczyna. Bez zbędnych słów przystępują do dzieła. Po godzinie szalonego seksu oboje leżą w łóżku i palą papierosa. Recepcjonistka odzywa się:
- Kto by pomyślał? Ja z gościem hotelowym...
Na co facet odpowiada:
- W Biblii tak napisano.
- Co? W Biblii? Gdzie? W którym miejscu?
- No tutaj, na drugiej stronie okładki. Wyraźnie stoi: ”Recepcjonistka to puszczalska ździra”.
510

Dowcip #33368. Pewien facet przyjeżdża do obcego miasta i zatrzymuje się w w kategorii: „Śmieszny humor o klientach”.

Przychodzi facio do sklepu i pyta się:
- Macie jakieś bardzo trudne puzzle?
- Mamy. Może być pustynia pięćset części?
- Nie! To na pięć minut. Może coś cięższego!
- No, a ocean tysiąc pięćset części?
- Eee, dziesięć minut!
- No to najtrudniejszy zestaw, niebo nocą dwa tysiące pięćset części!
- Nie!!! Nie macie naprawdę nic trudniejszego? Może być trójwymiar...
- Niech pan idzie do piekarni po bułkę tartą i poskłada sobie z niej rogalik...
15

Dowcip #33177. Przychodzi facio do sklepu i pyta się w kategorii: „Śmieszne dowcipy o klientach”.

Ekskluzywny salon z zegarkami:
- Proszę mi pokazać ten zegarek.
- Świetny wybór, trzysta czterdzieści tysięcy dolarów.
- A ten?
- Też świetny, siedemdziesiąt pięć tysięcy dolarów.
- Dziękuję, ja chciałbym coś szwajcarskiego i nie tak drogiego. Znajdzie pan coś takiego?
- Oczywiście! Polecam ser.
08

Dowcip #33145. Ekskluzywny salon z zegarkami w kategorii: „Humor o klientach”.

Klient, pieniąc się z wściekłości, wpada do sklepu:
- Co za materiał mi pan sprzedał? Krawiec powiada, że to najgorsza tandeta!
- Co tu gadać? - uspokaja kupiec - Pan jest po prostu szczęściarzem. Pan ma tylko trzy metry tej tandety, a ja pełen magazyn..
414

Dowcip #33082. Klient, pieniąc się z wściekłości, wpada do sklepu w kategorii: „Kawały o klientach”.

Chłopek wchodzi do baru, zamawia whisky:
- Ile?
- Trzy dolary.
Wyjmuje z kieszeni trzy dolary. Jeden kładzie na bufet przed sobą, potem idzie w lewy koniec bufetu, tam kładzie drugi, potem idzie w prawy koniec bufetu, tam kładzie trzeci. Barman, delikatnie wkurzony idzie na prawo, na lewo i zabiera pieniądze. Następnego dnia znowu ten sam chłopek przychodzi, znowu szklaneczkę whisky zamawia i znów rozkłada dolary w różne końce bufetu. Barman złości się, lecz za pieniędzmi chodzi. Taki obraz powtarza się dzień za dniem. I ot, pewnego razu chłopek zamawia whisky, stawia przed sobą, grzebie w kieszeni i wyjmuje papierek pięciodolarowy. Barman szybko ten papierek bierze, mściwie uśmiecha się, wyjmuje dwa dolary reszty, idzie w lewy koniec bufetu, tam kładzie jeden dolar, potem idzie w prawy koniec i tam kładzie drugi. Następnie wraca i wrogo patrzy na chłopa. Chłop flegmatycznie wypija whisky, wyjmuje z kieszeni dolara, kładzie go przed sobą:
- Chyba, wezmę jeszcze szklaneczkę.
07

Dowcip #32970. Chłopek wchodzi do baru, zamawia whisky w kategorii: „Śmieszne żarty o klientach”.

Właściciel sklepu tekstylnego zauważył, że elegancka dama po krótkiej rozmowie ze sprzedawcą odeszła z niczym.
- Aj, dlaczego wypuściłeś tak dobra klientkę?
- Powiedziała, że jedwab jest za drogi. - usprawiedliwia się subiekt.
- No i co z tego? Trzeba jej było wytłumaczyć, że kalkulowane przez nas ceny są bardzo niskie. No, na przykład trzeba jej było powiedzieć: Łaskawa pani, to jest jedwab naturalny, a w śród jedwabników wybuchła ostatnio zaraza. Następne partie tego towaru będą znacznie droższe.
Sprzedawca przyrzekł zastosować się w przyszłości do wskazówek szefa.
Nazajutrz z rana wchodzi do sklepu młoda osoba i prosi o dziesięć metrów tasiemki. I tej klientce także cena wydaje się wygórowana.
- Ależ, łaskawa panienko... - przekonuje ja gorliwie subiekt - Kalkulowane przez nas ceny są bardzo niskie. Czy paniusia wie, że ostatnio wśród tasiemców wybuchła zaraza?
17

Dowcip #32853. Właściciel sklepu tekstylnego zauważył w kategorii: „Humor o klientach”.

Klient pewnej restauracji strasznie przeszkadzał kelnerowi... Najpierw było mu za gorąco i kazał obniżyć temperaturę na klimatyzatorze... Potem było mu za zimno i kazał ją zwiększyć... I tak co chwilę przez jakieś pół godziny... Wszyscy ze zdziwieniem patrzyli jak kelner cierpliwie chodzi tam i z powrotem na zaplecze i nawet nie sprawia wrażenia zdenerwowanego... W końcu jeden z pozostałych klientów, wkurzony ciągłym utyskiwaniem zrzędliwego gościa zawołał kelnera i spytał:
- Czemu pan nie opieprzy tego gościa, albo go nie wyprosi, przecież jest jak wrzód na tyłku.
- Ależ nie ma o czym mówić. - odparł kelner -On mi w ogóle nie przeszkadza... My nawet nie mamy klimatyzacji...
07

Dowcip #32710. Klient pewnej restauracji strasznie przeszkadzał kelnerowi... w kategorii: „Żarty o klientach”.

W aptece kolejka do okienka. Podchodzi facet, kupuje butelkę oleju rycynowego i wypija na miejscu. Ludzie z kolejki, bardzo zaciekawieni co się stanie wysłali za nim chłopca. Chłopiec po powrocie relacjonuje:
- Najpierw szedł normalnie. Potem szedł szybciej. Potem zaczął biec, a potem machnął ręka i zaczął iść normalnie.
04

Dowcip #32618. W aptece kolejka do okienka. w kategorii: „Żarty o klientach”.

Adwokat w żaden sposób nie może dogadać się z klientem.
- Więc oszukał pan swojego wspólnika?
- Ja, panie mecenasie, oszukałem swojego wspólnika?
- No, dobrze. A czy sfałszował pan jego podpis?
- Panie mecenasie, ja sfałszowałem jego podpis?
Rozgniewany prawnik, mówi wreszcie:
- Panie, to jest okropny żydowski zwyczaj na wszystko odpowiadać pytaniami...
- Tak pan mecenas sądzi?
27

Dowcip #32598. Adwokat w żaden sposób nie może dogadać się z klientem. w kategorii: „Dowcipy o klientach”.

Gość do kelnera w restauracji:
- Kelner! Co to jest? To ma być rosół?
- Ależ proszę szanownego pana, według karty to zupa z młodych kurcząt.
- Jak młodych?
- Cóż... Woda w której gotowały się jajka.
14

Dowcip #32541. Gość do kelnera w restauracji w kategorii: „Śmieszne dowcipy o klientach”.

Humor o klientachDowcipy o klientachŚmieszny humor o klientachKawały o klientachŚmieszne dowcipy o klientachŚmieszne żarty o klientachŚmieszne kawały o klientachŻarty o klientach




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia nieruchomości» Używane motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Rymy do tekstów» Wyliczanki dla starszych dzieci» Stopniowanie przymiotników online» Słownik krzyżówkowicza» Kiedy następna zmiana czasu» Synonim» Deklinacja wyrazów» Antonim» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Zagadki edukacyjne dla dzieci do druku» Opiekun seniora
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost