Dowcipy o klientach
W restauracji:
- Kelner ta zupa mi nie odpowiada.
A kelner na to:
- A o co ją pan zapytał?
- Kelner ta zupa mi nie odpowiada.
A kelner na to:
- A o co ją pan zapytał?
111
Dowcip #25119. W restauracji w kategorii: „Dowcipy o klientach”.
Kolejka w aptece. Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz mówi mu:
- Trzysta dwadzieścia złotych proszę.
Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi mu:
- Trzysta czterdzieści złotych.
Trzeci podchodzi, aptekarz mówi mu:
- Trzysta dziewięćdziesiąt złotych.
Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:
- Panie magister, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni płacą mniej, a inni więcej?
Magister odpowiada:
- No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę.
Facet się zdenerwował i mówi:
- Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę? Na recepcie było napisane: CC NWCMJDMCC CC. Klienci zaczęli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytał co to znaczą, co to za lekarstwo. W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
- Cześć Czesiek, Nie Wiem Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz, Cześć Czesiek.
- Trzysta dwadzieścia złotych proszę.
Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi mu:
- Trzysta czterdzieści złotych.
Trzeci podchodzi, aptekarz mówi mu:
- Trzysta dziewięćdziesiąt złotych.
Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:
- Panie magister, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni płacą mniej, a inni więcej?
Magister odpowiada:
- No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę.
Facet się zdenerwował i mówi:
- Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę? Na recepcie było napisane: CC NWCMJDMCC CC. Klienci zaczęli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytał co to znaczą, co to za lekarstwo. W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
- Cześć Czesiek, Nie Wiem Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz, Cześć Czesiek.
16
Dowcip #27550. Kolejka w aptece. w kategorii: „Humor o klientach”.
Dzwoni klient do sklepu mięsnego i pyta:
- Czy ma pan kurze nóżki?
- Mam.
- Czy ma pan skrzydełka?
- Także mam.
- A ma pan świński ryj?
- Tak.
- No to musi pan naprawdę śmiesznie wyglądać.
- Czy ma pan kurze nóżki?
- Mam.
- Czy ma pan skrzydełka?
- Także mam.
- A ma pan świński ryj?
- Tak.
- No to musi pan naprawdę śmiesznie wyglądać.
110
Dowcip #26444. Dzwoni klient do sklepu mięsnego i pyta w kategorii: „Śmieszne kawały o klientach”.
Klientka w sklepie pyta:
- Czy mogę przymierzyć tą sukienkę na wystawie?
- Oczywiście, ale mamy też przebieralnię.
- Czy mogę przymierzyć tą sukienkę na wystawie?
- Oczywiście, ale mamy też przebieralnię.
015
Dowcip #25929. Klientka w sklepie pyta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o klientach”.
W restauracji kelner:
- Szampan.
- Szkobitom.
- Szampan.
- Szkobitom.
212
Dowcip #25320. W restauracji kelner w kategorii: „Śmieszny humor o klientach”.
Sprzedawca wyjaśnia klientowi zasady zakupu towaru na raty:
- Płaci pan z początku małą sumę, a potem nie płaci pan ani grosza przez pół roku.
Klient:
- To pan mnie zna?
- Płaci pan z początku małą sumę, a potem nie płaci pan ani grosza przez pół roku.
Klient:
- To pan mnie zna?
28
Dowcip #24786. Sprzedawca wyjaśnia klientowi zasady zakupu towaru na raty w kategorii: „Dowcipy o klientach”.
Przychodzi koleś do sklepu i pyta się sprzedawcy:
- Czy jest piorek?
- Chyba ”szczy” ...
- A, to ja nie będę przeszkadzał.
- Czy jest piorek?
- Chyba ”szczy” ...
- A, to ja nie będę przeszkadzał.
08
Dowcip #24158. Przychodzi koleś do sklepu i pyta się sprzedawcy w kategorii: „Śmieszne żarty o klientach”.
Przy wypisywaniu rachunku kelner zagaduje do klienta:
- Mam nadzieję, że odtąd będzie pan polecał naszą restaurację.
- Przykro mi, ale ja nie mam wrogów.
- Mam nadzieję, że odtąd będzie pan polecał naszą restaurację.
- Przykro mi, ale ja nie mam wrogów.
37
Dowcip #21321. Przy wypisywaniu rachunku kelner zagaduje do klienta w kategorii: „Kawały o klientach”.
Przychodzi lekko pijany facet do sklepu:
- Poproszę trzy wina!
- Proszę bardzo.
Kupujący pan rozpina pasek po czym zsuwa spodnie odwracając się do sprzedawcy tyłem, po czym zakłada spodnie bierze wina i zaczyna wychodzić!
- Zaraz zaraz! Proszę zapłacić!
- Kto wypina, tego wina!
- Poproszę trzy wina!
- Proszę bardzo.
Kupujący pan rozpina pasek po czym zsuwa spodnie odwracając się do sprzedawcy tyłem, po czym zakłada spodnie bierze wina i zaczyna wychodzić!
- Zaraz zaraz! Proszę zapłacić!
- Kto wypina, tego wina!
52
Dowcip #21142. Przychodzi lekko pijany facet do sklepu w kategorii: „Humor o klientach”.
Przychodzi gość do restauracji. Zagląda w menu,woła kelnera i pyta:
- Czy macie dziką kaczke?
- Niestety nie. Ale dla pana możemy rozwścieczyć domową!
- Czy macie dziką kaczke?
- Niestety nie. Ale dla pana możemy rozwścieczyć domową!
313