Dowcipy o kierowcach
Grupa turystów zwiedza ruiny średniowiecznego zamku. Mały chłopiec przygląda się tym resztkom muru i pyta:
- Tatusiu, to tutaj mama uczyła się jeździć naszym samochodem?
- Tatusiu, to tutaj mama uczyła się jeździć naszym samochodem?
420
Dowcip #27036. Grupa turystów zwiedza ruiny średniowiecznego zamku. w kategorii: „Dowcipy o kierowcach”.
Jedzie rajd samochodowy przez Europę. Co sześćset kilometrów rajd zatrzymuje się aby zatankować paliwo. Po ośmiu tysiącach kilometrów tylko jeden samochód nie tankował paliwa, ten, w którym jechali studenci z Polski. Kierownik rajdu podchodzi i pyta:
- Słuchajcie, przejechaliśmy osiem tysięcy kilometrów, a Wy ani razu nie tankowaliście! Dlaczego?
- Aaa, bo my kasy nie mamy.
- Słuchajcie, przejechaliśmy osiem tysięcy kilometrów, a Wy ani razu nie tankowaliście! Dlaczego?
- Aaa, bo my kasy nie mamy.
514
Dowcip #27517. Jedzie rajd samochodowy przez Europę. w kategorii: „Śmieszny humor o kierowcach”.
Stoi facet na ulicy i łapie ”okazję”. Nagle zatrzymuje się czarna BM-ka siedemset. Czarne szyby oczywiście. Wychodzi kierowca paker i uważnie ogląda auto. Podchodzi do gościa, łapie za łeb i wali w machę BM-ki ...
- Widzisz tu gdzieś napis TAXI?
- Widzisz tu gdzieś napis TAXI?
169
Dowcip #28943. Stoi facet na ulicy i łapie ”okazję”. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kierowcach”.
Autostradą jechał mężczyzna z samochodem przepełnionym pingwinami. Zauważył to policjant i nakazał kierowcy zawieźć je do Zoo. Kierowca zadeklarował wykonanie polecenia i odjechał. Następnego dnia tą samą drogą znowu podąża ten sam kierowca z samochodem pełnym pingwinów. Zatrzymuje go policjant i ze zdziwieniem zauważa, że pingwiny mają założone okulary przeciwsłoneczne.
- Co Pan wyprawia. Przecież miał Pan je zawieźć do Zoo!
- Tak, Panie władzo. Biliśmy w Zoo, a teraz jedziemy na plażę.
- Co Pan wyprawia. Przecież miał Pan je zawieźć do Zoo!
- Tak, Panie władzo. Biliśmy w Zoo, a teraz jedziemy na plażę.
410
Dowcip #31258. Autostradą jechał mężczyzna z samochodem przepełnionym pingwinami. w kategorii: „Śmieszny humor o kierowcach”.
Do autobusu wsiada kobieta z dzieckiem. Kierowca na widok malucha krzyczy:
- To najbrzydsze dziecko jakie w życiu widziałem!
Kobieta udaje się na tył autobusu i siada zadumana. W pewnej chwili odzywa się do mężczyzny siedzącego obok:
- Ten kierowca zwyczajnie mnie obraził.
Na to mężczyzna odpowiada:
- W takim razie idź do niego, śmiało i powiedz mu, a ja przypilnuję Twojej małpy.
- To najbrzydsze dziecko jakie w życiu widziałem!
Kobieta udaje się na tył autobusu i siada zadumana. W pewnej chwili odzywa się do mężczyzny siedzącego obok:
- Ten kierowca zwyczajnie mnie obraził.
Na to mężczyzna odpowiada:
- W takim razie idź do niego, śmiało i powiedz mu, a ja przypilnuję Twojej małpy.
712
Dowcip #31199. Do autobusu wsiada kobieta z dzieckiem. w kategorii: „Śmieszne żarty o kierowcach”.
Pewien kierowca olbrzymiego tira w Stanach Zjednoczonych dostał do przewiezienia z Kalifornii do Nowego Jorku dość dziwny ładunek. Było to dwadzieścia ton jednakowych, czarnych kul do gry w kręgle leżących luzem w przyczepie. Facet nie wybrzydzał tylko podczepił kontener i pojechał. Na jednym z ostatnich postojów przed NYC przeczytał jeszcze raz umowę i ze zgrozą zauważył, że małym druczkiem napisane jest, iż ma on sam te kule wyładować u adresata.
- Fuck - pomyślał - przecież się zarobię na śmierć.
Gość był jednak z gatunku ”pomysłowych Dobromirów” więc zastanowił się chwilkę i z uśmiechem wsiadł do ciężarówki, odpalił i śpiewając wyjechał na
autostradę wiodącą do Nowego Jorku. Gdy dojechał do miasta skierował się w stronę Harlemu. Tam zaczepił dwóch małych, czarnoskórych chłopaczków i zaproponował im rozładunek towaru za symboliczne sto dolarów na głowę. Chłopaki się zgodzili ale ponieważ miejsce rozładunku znajdowało się na Manhattanie zabrali ze sobą rower aby po skończonej robocie móc wrócić do domu nie płacąc za metro. Rower wrzucili do kontenera, sami też tam wleźli, kierowca zamknął drzwi i pojechali. Po drodze jednak tir został zatrzymany za przekroczenie szybkości przez patrol policji drogowej. Jeden z policjantów zaczął sprawdzać kierowcy dokumenty, a drugi poszedł na tył samochodu sprawdzać wszystko czego mógłby się czepić. Po chwili wraca ten z tyłu i mówi do szofera:
- Wsiadaj i odjeżdżaj stąd natychmiast. Możesz się zatrzymać dopiero poza granicami stanu.
Wyrwał koledze dokumenty, wcisnął je kierowcy i wręcz wsadził go do maszyny zatrzaskując za nim drzwi. Gdy tir odjechał zdezorientowany kolega pyta:
- Co Ty wyprawiasz?
- Ty wiesz co tam było w naczepie? - odpowiada zapytany - Ten gość wiózł cały transport murzyńskich jaj. Dwóch się chyba właśnie wykluło i jak zaglądałem to zauważyłem, że zdążyli już zapieprzyć rowery.
- Fuck - pomyślał - przecież się zarobię na śmierć.
Gość był jednak z gatunku ”pomysłowych Dobromirów” więc zastanowił się chwilkę i z uśmiechem wsiadł do ciężarówki, odpalił i śpiewając wyjechał na
autostradę wiodącą do Nowego Jorku. Gdy dojechał do miasta skierował się w stronę Harlemu. Tam zaczepił dwóch małych, czarnoskórych chłopaczków i zaproponował im rozładunek towaru za symboliczne sto dolarów na głowę. Chłopaki się zgodzili ale ponieważ miejsce rozładunku znajdowało się na Manhattanie zabrali ze sobą rower aby po skończonej robocie móc wrócić do domu nie płacąc za metro. Rower wrzucili do kontenera, sami też tam wleźli, kierowca zamknął drzwi i pojechali. Po drodze jednak tir został zatrzymany za przekroczenie szybkości przez patrol policji drogowej. Jeden z policjantów zaczął sprawdzać kierowcy dokumenty, a drugi poszedł na tył samochodu sprawdzać wszystko czego mógłby się czepić. Po chwili wraca ten z tyłu i mówi do szofera:
- Wsiadaj i odjeżdżaj stąd natychmiast. Możesz się zatrzymać dopiero poza granicami stanu.
Wyrwał koledze dokumenty, wcisnął je kierowcy i wręcz wsadził go do maszyny zatrzaskując za nim drzwi. Gdy tir odjechał zdezorientowany kolega pyta:
- Co Ty wyprawiasz?
- Ty wiesz co tam było w naczepie? - odpowiada zapytany - Ten gość wiózł cały transport murzyńskich jaj. Dwóch się chyba właśnie wykluło i jak zaglądałem to zauważyłem, że zdążyli już zapieprzyć rowery.
1233
Dowcip #28816. Pewien kierowca olbrzymiego tira w Stanach Zjednoczonych dostał do w kategorii: „Dowcipy o kierowcach”.
Jadą dwie blondynki maluchem i nagle maluch zgasł. Jedna mówi do drugiej:
- Zobacz, może coś z silnikiem.
Druga otwiera przednią klapę i krzyczy:
- Ej Ty, silnik na ukradli!
- Spokojnie z tyłu mamy zapasowy ...
- Zobacz, może coś z silnikiem.
Druga otwiera przednią klapę i krzyczy:
- Ej Ty, silnik na ukradli!
- Spokojnie z tyłu mamy zapasowy ...
738
Dowcip #26264. Jadą dwie blondynki maluchem i nagle maluch zgasł. w kategorii: „Śmieszne kawały o kierowcach”.
Jedzie facet samochodem i zachciało mu się sikać. Zatrzymał samochód na poboczu i lejąc mówi do fiutka:
- Widzisz draniu, jak tobie się chce to ja zawsze staję.
- Widzisz draniu, jak tobie się chce to ja zawsze staję.
525
Dowcip #30294. Jedzie facet samochodem i zachciało mu się sikać. w kategorii: „Dowcipy o kierowcach”.
Jedzie na skuterze dziadek, Norbert i Wojtek. Jadą dwieście kilometrów na godzinę i Norbert mówi:
- Wo, wo ...
- Zwolnić? Dobra.
- Wo, wo ...
- Jeszcze zwolnić? Dobra.
- Wo, wo ...
- Norbert jedziemy dziesięć na godzinę, a Ty jeszcze się boisz?
- Wo, Wo, Wojtas spadł.
- Wo, wo ...
- Zwolnić? Dobra.
- Wo, wo ...
- Jeszcze zwolnić? Dobra.
- Wo, wo ...
- Norbert jedziemy dziesięć na godzinę, a Ty jeszcze się boisz?
- Wo, Wo, Wojtas spadł.
1431
Dowcip #25732. Jedzie na skuterze dziadek, Norbert i Wojtek. w kategorii: „Kawały o kierowcach”.
Jąkała i ślepy postanowili się przejechać. Najpierw prowadzi Jąkała, a potem ślepy, a Jąkała go ostrzega.
- Zwoooooolnij, dooobra, ppppprzejechaaaał, nooooo toooo szszszszpula!
No i ślepy szpula!
- Zwooolnij, pppppprzysppppiesz, dooobra nooo tooo szszszszpulaaa!
No to ślepy szpula!
- Szszsszszs...
No to ślepy szpula!
- Szszszszlaban!!
- Zwoooooolnij, dooobra, ppppprzejechaaaał, nooooo toooo szszszszpula!
No i ślepy szpula!
- Zwooolnij, pppppprzysppppiesz, dooobra nooo tooo szszszszpulaaa!
No to ślepy szpula!
- Szszsszszs...
No to ślepy szpula!
- Szszszszlaban!!
3115