
Dowcipy o kaczkach
Grają dwie kaczki w statki.
- H5N1.
- Trafiony zatopiony!
- H5N1.
- Trafiony zatopiony!
06
Dowcip #18064. Grają dwie kaczki w statki. w kategorii: „Dowcipy o kaczkach”.
Do baru wchodzi blondynka, ruda, ksiądz, rabin, Papież, dwie żyrafy, kaczka, zajączek, lekarz, prawnik, księgowy, Indianin, Chińczyk, Anglik, Szkot i sołtys Wąchocka. Barman odstawia wycieraną szklankę i mówi:
- A to co? Jakiś dowcip?
- A to co? Jakiś dowcip?
6347
Dowcip #32326. Do baru wchodzi blondynka, ruda, ksiądz, rabin, Papież, dwie żyrafy w kategorii: „Śmieszne żarty o kaczkach”.

Przychodzi kaczka do baru i pyta:
- Barman, masz winogrona?
- Nie, w tym barze nie serwujemy winogron. - odpowiada barman.
Następnego dnia kaczka ponownie przychodzi do baru z pytaniem:
- Barman, masz winogrona?
Barman lekko podenerwowany odpowiada:
-Nie, w tym barze nie serwuje się winogron! Nigdy nie były serwowane i nigdy nie będą.
Kaczka marszczy dziób i wychodzi. Jednak następnego dnia wraca. Zanim zdąży cokolwiek powiedzieć barman wybucha na nią:
- Słuchaj kaczka. W tym barze nie ma winogron! Jeśli znowu o nie zapytasz to przybiję Twój głupi dziób do tego baru!
Kaczka chwilę pomyślała i pyta:
- Masz gwoździe?
- Nie mam. - odpowiada zdezorientowany barman.
- A winogrona masz?
- Barman, masz winogrona?
- Nie, w tym barze nie serwujemy winogron. - odpowiada barman.
Następnego dnia kaczka ponownie przychodzi do baru z pytaniem:
- Barman, masz winogrona?
Barman lekko podenerwowany odpowiada:
-Nie, w tym barze nie serwuje się winogron! Nigdy nie były serwowane i nigdy nie będą.
Kaczka marszczy dziób i wychodzi. Jednak następnego dnia wraca. Zanim zdąży cokolwiek powiedzieć barman wybucha na nią:
- Słuchaj kaczka. W tym barze nie ma winogron! Jeśli znowu o nie zapytasz to przybiję Twój głupi dziób do tego baru!
Kaczka chwilę pomyślała i pyta:
- Masz gwoździe?
- Nie mam. - odpowiada zdezorientowany barman.
- A winogrona masz?
714
Dowcip #31279. Przychodzi kaczka do baru i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o kaczkach”.
Francuzka wchodzi do baru niosąc pod pachą kaczkę. Barman mówi:
- Hej! Nie można tu wchodzić ze świniami.
Francuzka na to:
- Przepraszam ale to kaczka
Na to barman odzywa się znowu:
- Wybacz, ale mówiłem do kaczki.
- Hej! Nie można tu wchodzić ze świniami.
Francuzka na to:
- Przepraszam ale to kaczka
Na to barman odzywa się znowu:
- Wybacz, ale mówiłem do kaczki.
724
Dowcip #31181. Francuzka wchodzi do baru niosąc pod pachą kaczkę. w kategorii: „Kawały o kaczkach”.

Pewien facet mieszkał z kaczką i obiecał jej kiedyś, że pójdą razem do kina. Wreszcie nadszedł ten dzień. Bileterka jednak nie chciała ich wpuścić. Facet pokazuje, że ma dwa bilety. Bileterka jednak powiedziała, że ze zwierzętami do kina nie wolno przychodzić. Więc facet wyszedł z kina i mówi do kaczki:
- Nie przejmuj się. Obiecałem kino, to wejdziemy do kina.
Po czym wsadził sobie kaczkę w rozporek. Gdy usiedli w kinie, otworzył ten rozporek, kaczka wystawiła głowę i obydwoje oglądają film. Koło faceta siedziała kobieta z mężem. W pewnym momencie mówi ona do męża:
- Słuchaj! Koło mnie siedzi facet, ma rozpięty rozporek i na wierzchu penisa.
Mąż na to:
- Nie zwracaj uwagi.
Po pewnym czasie kobieta znów mówi:
- Słuchaj! Ten facet z tym penisem...
- Mówiłem, żebyś nie zwracała na to uwagi. - przerywa mąż.
- Jak mam nie zwracać uwagi? Jego penis zżera mi popcorn!
- Nie przejmuj się. Obiecałem kino, to wejdziemy do kina.
Po czym wsadził sobie kaczkę w rozporek. Gdy usiedli w kinie, otworzył ten rozporek, kaczka wystawiła głowę i obydwoje oglądają film. Koło faceta siedziała kobieta z mężem. W pewnym momencie mówi ona do męża:
- Słuchaj! Koło mnie siedzi facet, ma rozpięty rozporek i na wierzchu penisa.
Mąż na to:
- Nie zwracaj uwagi.
Po pewnym czasie kobieta znów mówi:
- Słuchaj! Ten facet z tym penisem...
- Mówiłem, żebyś nie zwracała na to uwagi. - przerywa mąż.
- Jak mam nie zwracać uwagi? Jego penis zżera mi popcorn!
527
Dowcip #774. Pewien facet mieszkał z kaczką i obiecał jej kiedyś w kategorii: „Śmieszne żarty o kaczkach”.
Jak robi kaczka?
- Kwa, kwa, kwa ...
Jak robi krowa?
- Muuu ...
Jak robi Cygan?
- Cygan nie robi!
- Kwa, kwa, kwa ...
Jak robi krowa?
- Muuu ...
Jak robi Cygan?
- Cygan nie robi!
16162
Dowcip #10148. Jak robi kaczka? w kategorii: „Dowcipy o kaczkach”.

W restauracji:
- Kelner, czy macie dziką kaczkę?
- Nie, ale dla pana możemy rozwścieczyć domową.
- Kelner, czy macie dziką kaczkę?
- Nie, ale dla pana możemy rozwścieczyć domową.
37
Dowcip #15967. W restauracji w kategorii: „Śmieszne kawały o kaczkach”.
Przychodzi facet do restauracji, siada przy stoliku. Podchodzi kelner i pyta:
- Co podać?
- Chciałbym prosić o pieczoną kaczkę, ale żeby była z Krakowa.
Kelner przyjmuje zamówienie, idzie do kuchni i woła do kucharza:
- Słuchaj przyszedł jakiś gość i chce pieczoną kaczkę z Krakowa ... Dawaj co masz i niech nie pieprzy!
Kelner wraca z przyrządzonym daniem do klienta.
- Proszę.
Facet wkłada w kuper kaczki palec wskazujący, oblizuje go i mówi:
- Ta kaczka jest z Poznania. Prosiłem o kaczkę z Krakowa? Tak?! Proszę to zabrać!
Kelner wraca ogłupiały do kuchni.
- Ty, Józek gość twierdzi, że ta jest z Poznania. Dawaj drugą.
Z wymienioną kaczką wraca do klienta. Ten robi dokładnie to samo czyli palec w dupę, oblizuje i krzyczy:
- No nie przecież to kaczka z Warszawy! Panie, czy ja się nie wyraźnie wypowiadam? Z Krakowa!
Kelner biegnie do kuchni.
- Wsiadajcie w samochód jedźcie do Krakowa kupić kaczkę bo oszaleję.
Po jakimś czasie kelner wraca z uśmiechem.
- Proszę!
Gość ładuje palucha w kaczą dupę, oblizuje i mówi uradowany:
- No nareszcie kaczka z Krakowa! Dziękuję.
I bierze się do jedzenia. Całej tej sytuacji z boku przyglądał się kompletnie nawalony facet. Wstaje od swojego stolika, chwiejnym krokiem podchodzi do gościa jedzącego kaczkę, ściąga spodnie, wypina swoja dupę i mówi:
- Panie, piję już trzy tygodnie, mógłbyś pan sprawdzić gdzie ja mieszkam?
- Co podać?
- Chciałbym prosić o pieczoną kaczkę, ale żeby była z Krakowa.
Kelner przyjmuje zamówienie, idzie do kuchni i woła do kucharza:
- Słuchaj przyszedł jakiś gość i chce pieczoną kaczkę z Krakowa ... Dawaj co masz i niech nie pieprzy!
Kelner wraca z przyrządzonym daniem do klienta.
- Proszę.
Facet wkłada w kuper kaczki palec wskazujący, oblizuje go i mówi:
- Ta kaczka jest z Poznania. Prosiłem o kaczkę z Krakowa? Tak?! Proszę to zabrać!
Kelner wraca ogłupiały do kuchni.
- Ty, Józek gość twierdzi, że ta jest z Poznania. Dawaj drugą.
Z wymienioną kaczką wraca do klienta. Ten robi dokładnie to samo czyli palec w dupę, oblizuje i krzyczy:
- No nie przecież to kaczka z Warszawy! Panie, czy ja się nie wyraźnie wypowiadam? Z Krakowa!
Kelner biegnie do kuchni.
- Wsiadajcie w samochód jedźcie do Krakowa kupić kaczkę bo oszaleję.
Po jakimś czasie kelner wraca z uśmiechem.
- Proszę!
Gość ładuje palucha w kaczą dupę, oblizuje i mówi uradowany:
- No nareszcie kaczka z Krakowa! Dziękuję.
I bierze się do jedzenia. Całej tej sytuacji z boku przyglądał się kompletnie nawalony facet. Wstaje od swojego stolika, chwiejnym krokiem podchodzi do gościa jedzącego kaczkę, ściąga spodnie, wypina swoja dupę i mówi:
- Panie, piję już trzy tygodnie, mógłbyś pan sprawdzić gdzie ja mieszkam?
322
Dowcip #24151. Przychodzi facet do restauracji, siada przy stoliku. w kategorii: „Śmieszne żarty o kaczkach”.

Pani w szkole kazała dzieciom dowiedzieć się co to jest alternatywa. Jasiu zapytał ojca.
- Jasiu, wyobraź sobie, że masz kurnik z tysiącem kur i któregoś razu awaria instalacji wodnej w kurniku. Woda zalewa wszystko i kury toną i jesteś finansowo w plecy.
- Tato, ale co to jest alternatywa?!
- Kaczki, synu, Kaczki!
- Jasiu, wyobraź sobie, że masz kurnik z tysiącem kur i któregoś razu awaria instalacji wodnej w kurniku. Woda zalewa wszystko i kury toną i jesteś finansowo w plecy.
- Tato, ale co to jest alternatywa?!
- Kaczki, synu, Kaczki!
310
Dowcip #23048. Pani w szkole kazała dzieciom dowiedzieć się co to jest alternatywa. w kategorii: „Śmieszne kawały o kaczkach”.
Dwaj górale siedzą przy rozlewisku. Jedzie turysta rowerem górskim i pyta ich:
- Głęboka woda?
- Skądże panocku, ledwo koła zamocycie!
Turysta wjechał do wody i zaczął tonąć razem z rowerem i plecakiem. Po chwili na powierzchni wody unosi się już tylko czapka turysty.
- Patrzaj, jaka ciekawostka. - mówi jeden góral do drugiego. - Jak dziesięć minut temu szły tędy kaczki, to tylko im nogi zakryło ...
- Głęboka woda?
- Skądże panocku, ledwo koła zamocycie!
Turysta wjechał do wody i zaczął tonąć razem z rowerem i plecakiem. Po chwili na powierzchni wody unosi się już tylko czapka turysty.
- Patrzaj, jaka ciekawostka. - mówi jeden góral do drugiego. - Jak dziesięć minut temu szły tędy kaczki, to tylko im nogi zakryło ...
25
Dowcip #15867. Dwaj górale siedzą przy rozlewisku. w kategorii: „Dowcipy o kaczkach”.
