Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o jedzeniu


W wytwornej restauracji, dostojnemu klientowi wpadła mucha do zupy. Przyszedł kelner i z butonierki wyciągnął łyżeczkę, po czym delikatnie ową muchę z zupy usunął. Gość zauważył, że kelnerowi z rozporka zwisa czerwona tasiemka. Pyta kelnera:
- Po co to?
Kelner mu odpowiada, że restauracja jest najwyższej kategorii i bardzo tu dba się o higienę. Jak trzeba się wysikać, to nie wolno wyciągać penisa ręka ale wyciąga się go tą tasiemką.
Na pytanie:
- No dobrze ale jak chowacie?
- Za pomocą łyżeczki.
515

Dowcip #4852. W wytwornej restauracji, dostojnemu klientowi wpadła mucha do zupy. w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.

Przychodzą do baru dwaj blondynki. Zamawiają dwa piwa i czekają. W ten czas wyciągają kanapki.
Kelner: Tu nie można jeść swoich kanapek.
Blondynki patrzą na siebie i zamieniają się kanapkami.
18

Dowcip #5034. Przychodzą do baru dwaj blondynki. Zamawiają dwa piwa i czekają. w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.

Krystyna przegląda kobieca prasę. Nagle z przerażeniem zrywa się z fotela i biegnie do męża:
- Kochanie, czy Ty wiesz co ile trzeba biegać, żeby spalić jednego pączka?
Stefan leniwie odrywa wzrok od telewizora, a gębę od piwa:
- Ty stara, a po jakiego diabła palić pączki?
16

Dowcip #5849. Krystyna przegląda kobieca prasę. w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.

Przy stole siedzą mąż i żona i jedzą obiad. W pewnym momencie żona wylała na siebie zupę. Patrzy na siebie i mówi:
- Cholera, wyglądam jak świnia.
Mąż na to:
- Faktycznie! I jeszcze się zupą oblałaś!
29

Dowcip #5947. Przy stole siedzą mąż i żona i jedzą obiad. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.

Przychodzi zajączek do pizzerii i zamawia pizzę marchewkową. Po chwili kelner przynosi mu zamówioną pizzę, a zajączek wychodzi do WC. Wraca, a tutaj nie ma trzech kawałków. Wściekły krzyczy:
- Kto zjadł pół mojej pizzy?!
Zza stołu wstaje niedźwiedź i mówi:
- Ja bo co?
- Chciałbym Ci zaproponować drugą połowę.
213

Dowcip #6436. Przychodzi zajączek do pizzerii i zamawia pizzę marchewkową. w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.

Przychodzi zięć do teściowej na obiad. Teściowa niesie zupę. Zięć już chce jeść, ale pomyślał sobie, że najpierw wypróbuje na kocie. Dał kotu, a kot gdy tylko wziął do pyska zesztywniał. Teściowa idzie z drugim daniem, a zięć bach bach i przez balkon.
Kot wstaje i mówi:
- Yes, yes, yes.
412

Dowcip #6528. Przychodzi zięć do teściowej na obiad. Teściowa niesie zupę. w kategorii: „Humor o jedzeniu”.

Pijany gość widelcem gania po talerzu śliskiego grzyba. Podchodzi do niego inny gościu, łapie garścią grzyba, wkłada do ust i połyka.
Pierwszy mówi:
- I co przeszedł?
- Przeszedł?
- Bo mnie się, skurczybyk, trzy razy zwrócił.
413

Dowcip #6909. Pijany gość widelcem gania po talerzu śliskiego grzyba. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.

Ludożercy gotują Masztalskiego w kotle. Co chwilę z kipiącego rosołu wynurza się głowa Masztalskiego, a stojący przy kotle kucharz raz po raz uderza w nią z całej siły chochlą.
- Czemu tak bijesz tego człowieka? - sroży się, zbliżając do kotła, król ludożerców.
- A bo królu - mówi rozwścieczony kucharz - jeszcze chwila, a on mi cały makaron wyżre.
27

Dowcip #7018. Ludożercy gotują Masztalskiego w kotle. w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.

Antek z Franckiem robili roz we wsi. No i dobrze. Robią i robią. No ale naroz się Antek stracił. Francek go poszoł szukać i patrzy, a Antek stoi nad wychodkiem i kijem tam mieszo, a mieszo.
- Antek! Coż ty tu robisz?
- Adyć widzisz, że szukom. Żakiet mi tam wpodł i nie mogę go zność.
- Smol go, przecież i tak go już nosić nie będziesz!
- No prowda godosz, ino widzisz w kabzie mom śniadanie - pado Antek i dalej szuko i szuko.
39

Dowcip #7021. Antek z Franckiem robili roz we wsi. No i dobrze. Robią i robią. w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.

Arabski dyplomata odwiedza po raz pierwszy Stany Zjednoczone. Jest na obiedzie w Departamencie Stanu. Wielmożny Emir nie był przyzwyczajony do soli w amerykańskim jedzeniu (frytki, sery, salami, ryby itp.) i ciągle wysyłał po szklankę wody swojego służącego Abdula. Raz za razem Abdul znikał i pojawiał się ze szklanką wody, ale po pewnym czasie wrócił z pustymi rękami.
- Abdul, synu zwiędłego wielbłąda, gdzie moja woda?! - żąda wyjaśnień Wielmożny Emir.
- Najmocniej przepraszam, o Najjaśniejszy!- jąka się nieszczęsny Abdul - Ale jakiś biały człowiek siedzi na studni.
16

Dowcip #7112. Arabski dyplomata odwiedza po raz pierwszy Stany Zjednoczone. w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.

Śmieszne żarty o jedzeniuKawały o jedzeniuDowcipy o jedzeniuHumor o jedzeniuŻarty o jedzeniuŚmieszne kawały o jedzeniuŚmieszne dowcipy o jedzeniuŚmieszny humor o jedzeniu




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia nieruchomości» Używane auta osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Zagadki edukacyjne z odpowiedziami do wydruku dla dzieci» Odmiana wyrazów online» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych» Internetowy słownik rymów do czasowników» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych» Zmiana czasu na czas zimowy» Oferty pracy na cały etat dla opiekunki» Słownik definicji» Stopniowanie przysłówków online» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Wyliczanki do zabawy
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost