Dowcipy o jedzeniu
Przyszedł Jasiu do McDonalds - a i mówi:
- Poproszę frytki.
Sprzedawczyni odpowiada:
- Niestety nie mamy ziemniaków.
A Jasiu:
- Nie szkodzi, zjem z chlebem.
- Poproszę frytki.
Sprzedawczyni odpowiada:
- Niestety nie mamy ziemniaków.
A Jasiu:
- Nie szkodzi, zjem z chlebem.
614
Dowcip #8068. Przyszedł Jasiu do McDonalds - a i mówi w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Żona informatyka prosi swego męża aby napisał na torcie urodzinowym: ŻYJ NAM STO LAT.
Po chwili żona go pyta:
- Gotowe?
- Nie, ponieważ tort nie zmieści się do drukarki.
Po chwili żona go pyta:
- Gotowe?
- Nie, ponieważ tort nie zmieści się do drukarki.
514
Dowcip #8208. Żona informatyka prosi swego męża aby napisał na torcie urodzinowym w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
Mąż z żoną jedzą obiad. Mąż mówi:
- Te grzybki są wyśmienite! Skąd wzięłaś na nie przepis?
- Z jakiejś powieści kryminalnej.
- Te grzybki są wyśmienite! Skąd wzięłaś na nie przepis?
- Z jakiejś powieści kryminalnej.
311
Dowcip #8312. Mąż z żoną jedzą obiad. w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Żona siedzi z mężem w restauracji. Ona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampka czerwonego wina.
Kelner pyta:
- A warzywo?
Żona:
- A on? On zje to co ja.
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampka czerwonego wina.
Kelner pyta:
- A warzywo?
Żona:
- A on? On zje to co ja.
37
Dowcip #8335. Żona siedzi z mężem w restauracji. w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.
Przyjaciel zwierza się przyjacielowi:
- Żona odstawiła mnie od łoża i od stołu.
- To ty jeść też nie umiesz?!?
- Żona odstawiła mnie od łoża i od stołu.
- To ty jeść też nie umiesz?!?
35
Dowcip #8403. Przyjaciel zwierza się przyjacielowi w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.
Rozmawiają dwie młode małżonki:
- Wyobraź sobie, jaką wczoraj strzeliłam gafę. Podałam mężowi na śniadanie płatki mydlane zamiast owsianych.
- I co on na to?
- Strasznie się spienił.
- Wyobraź sobie, jaką wczoraj strzeliłam gafę. Podałam mężowi na śniadanie płatki mydlane zamiast owsianych.
- I co on na to?
- Strasznie się spienił.
39
Dowcip #8406. Rozmawiają dwie młode małżonki w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Kowalska mówi do Kowalskiego:
- Skoro chciałeś stuletnie wino, to myślałam, że dwutygodniowy schabowy nie zrobi ci różnicy!
- Skoro chciałeś stuletnie wino, to myślałam, że dwutygodniowy schabowy nie zrobi ci różnicy!
39
Dowcip #8418. Kowalska mówi do Kowalskiego w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
Kowalscy strasznie się pokłócili. Po południu Kowalski dzwoni z pracy i pyta:
- Co będzie dziś na kolację?
- Trucizna - lodowatym głosem odpowiada żona.
- To świetnie się składa! Przygotuj tylko dla siebie, bo ja mam dziś służbową kolację na mieście.
- Co będzie dziś na kolację?
- Trucizna - lodowatym głosem odpowiada żona.
- To świetnie się składa! Przygotuj tylko dla siebie, bo ja mam dziś służbową kolację na mieście.
416
Dowcip #8422. Kowalscy strasznie się pokłócili. w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.
Nie ma mięsa, ani gnata,
bo Hermaszewski w powietrze lata.
bo Hermaszewski w powietrze lata.
27
Dowcip #8507. Nie ma mięsa, ani gnata w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie:
- Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko jak i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią. - odpowiada kelner.
- Wczoraj, do cholery, potrafili!
- Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko jak i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią. - odpowiada kelner.
- Wczoraj, do cholery, potrafili!
319