Dowcipy o jedzeniu
W szkole na obiad jest schabowy. Pani ze stołówki mówi:
- Jeść całe mięso!
A Jasiu:
- To nie jest mięso tylko kotlet.
- Jeść całe mięso!
A Jasiu:
- To nie jest mięso tylko kotlet.
19
Dowcip #25315. W szkole na obiad jest schabowy. w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Jaś się pyta Małgosi:
- Jesteś głodna?
- No.
- To czemu nie mówiłaś?
- Z głodu!
- Jesteś głodna?
- No.
- To czemu nie mówiłaś?
- Z głodu!
24
Dowcip #25331. Jaś się pyta Małgosi w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Jasiu chwali się kolegom:
- Jestem silny jak byk, bo jem dużo mięsa.
Na to jeden ze słuchaczy:
- Wątpię. Ja na przykład jem dużo ryb, a nie umiem pływać.
- Jestem silny jak byk, bo jem dużo mięsa.
Na to jeden ze słuchaczy:
- Wątpię. Ja na przykład jem dużo ryb, a nie umiem pływać.
39
Dowcip #24588. Jasiu chwali się kolegom w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Przychodzi zajączek do sklepu misia i mówi:
- Poproszę kilo twarogu.
Misiu podaje twaróg i zajączek szybko wybiega ze sklepu. Na drugi dzień zajączek znowu przychodzi do sklepu misia i mówi:
- Poproszę dwa kilo twarogu.
Misiu podaje, a zajączek szybko wybiega ze sklepu. Na trzeci dzień zajączek znowu przychodzi do sklepu i mówi:
- Dawaj cały twaróg jaki masz.
Misiu podaje i pyta:
- Zajączku, po co Ci tyle tego twarogu?
- Chodź za mną to zobaczysz.
Zajączek prowadzi misia nad ogromną dziurę w ziemi, wrzuca twaróg i z dziury zaczyna dobiegać głośne mlaskanie. Misiu wybałusza oczy i pyta:
- Zajączku co to jest?
- Nie wiem, ale lubi twaróg.
- Poproszę kilo twarogu.
Misiu podaje twaróg i zajączek szybko wybiega ze sklepu. Na drugi dzień zajączek znowu przychodzi do sklepu misia i mówi:
- Poproszę dwa kilo twarogu.
Misiu podaje, a zajączek szybko wybiega ze sklepu. Na trzeci dzień zajączek znowu przychodzi do sklepu i mówi:
- Dawaj cały twaróg jaki masz.
Misiu podaje i pyta:
- Zajączku, po co Ci tyle tego twarogu?
- Chodź za mną to zobaczysz.
Zajączek prowadzi misia nad ogromną dziurę w ziemi, wrzuca twaróg i z dziury zaczyna dobiegać głośne mlaskanie. Misiu wybałusza oczy i pyta:
- Zajączku co to jest?
- Nie wiem, ale lubi twaróg.
412
Dowcip #24170. Przychodzi zajączek do sklepu misia i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
Rodzice i ich dziecko niemowa jedzą obiad. Nagle dziecko mówi:
- A gdzie kompot?
Na to zdezorientowana matka:
- Synku! Przez całe życie nic nie powiedziałeś, czemu?!
- Bo zawsze był kompot.
- A gdzie kompot?
Na to zdezorientowana matka:
- Synku! Przez całe życie nic nie powiedziałeś, czemu?!
- Bo zawsze był kompot.
17
Dowcip #24181. Rodzice i ich dziecko niemowa jedzą obiad. w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
Ksiądz pyta dzieci kto w ich domu modli się przed jedzeniem. Wstaje Jasio i mówi:
- Ja nie, ale mój tata tak.
- A jak twój tata się modli?
- O Boże, znów te okropne mielone!
- Ja nie, ale mój tata tak.
- A jak twój tata się modli?
- O Boże, znów te okropne mielone!
111
Dowcip #23319. Ksiądz pyta dzieci kto w ich domu modli się przed jedzeniem. w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.
W restauracji małżeństwo przygląda się podanej sałatce:
- Czy ta sałata jest dla dwóch osób?
- Tak. - odpowiada kelner.
- To dlaczego ślimak jest tylko jeden?
- Czy ta sałata jest dla dwóch osób?
- Tak. - odpowiada kelner.
- To dlaczego ślimak jest tylko jeden?
610
Dowcip #23219. W restauracji małżeństwo przygląda się podanej sałatce w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Kowalski wraca od lekarza i już od progu woła do żony:
- Małgośka, nie jedz dzisiaj kolacji.
- A to dlaczego? - Pyta żona.
- Bo lekarz zalecił, że mam się kłaść tylko na pusty żołądek.
- Małgośka, nie jedz dzisiaj kolacji.
- A to dlaczego? - Pyta żona.
- Bo lekarz zalecił, że mam się kłaść tylko na pusty żołądek.
25
Dowcip #22840. Kowalski wraca od lekarza i już od progu woła do żony w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
W jaki sposób mężczyźni przygotowują sobie kąpiel z bąbelkami?
- Jedzą wcześniej dużo fasolki...
- Jedzą wcześniej dużo fasolki...
36
Dowcip #33664. W jaki sposób mężczyźni przygotowują sobie kąpiel z bąbelkami? w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
W czasie długotrwałego sztormu, do kajuty jednego z pasażerów zagląda steward i pyta:
- Przyjdzie pan na obiad do mesy, czy też mam podać posiłek tutaj?
- Ach, po co to pośrednictwo? - mówi złamany chorobą morską pasażer. - Lepiej od razu wyrzucić za burtę!
- Przyjdzie pan na obiad do mesy, czy też mam podać posiłek tutaj?
- Ach, po co to pośrednictwo? - mówi złamany chorobą morską pasażer. - Lepiej od razu wyrzucić za burtę!
07