
Dowcipy o jedzeniu
Do Lenina przybył wysłannik.
- Dzień dobry towarzyszu, usiądźcie, wy oczywiście biedniak?
- Chyba nie, Włodzimierzu Iliczu, mam konika.
- Aha! Średniak?
- Jakby to powiedzieć, Włodzimierzu Iliczu, jadam codziennie i dzieci też.
- Aha! To jesteście kułakiem! Feliksie Edmundowiczu, rozstrzelać towarzysza!
- Dzień dobry towarzyszu, usiądźcie, wy oczywiście biedniak?
- Chyba nie, Włodzimierzu Iliczu, mam konika.
- Aha! Średniak?
- Jakby to powiedzieć, Włodzimierzu Iliczu, jadam codziennie i dzieci też.
- Aha! To jesteście kułakiem! Feliksie Edmundowiczu, rozstrzelać towarzysza!
3626
Dowcip #30813. Do Lenina przybył wysłannik. w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Obiad w domu dla zakonnic:
- Siostry, dziś na obiad marchewka!
- Hurra!
- Ale pokrojona!
- Eee.
- Siostry, dziś na obiad marchewka!
- Hurra!
- Ale pokrojona!
- Eee.
718
Dowcip #29264. Obiad w domu dla zakonnic w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.

Polski turysta na Kubie nie mający ani grosza widzi, że w jednej restauracji, kiedy dochodzi do płacenia, to niektórzy goście pokazują na brodę typu ”Fidel”, mówią ”kubanos partizanos” i wtedy mogą nie płacić. Więc Polak też sobie pojadł do syta, podchodzi kelner z rachunkiem, a Polak nie ma brody. Odchyla więc majtki i szepcze konfidencjonalnie:
- Tajnos agentos ...
- Tajnos agentos ...
2825
Dowcip #10081. Polski turysta na Kubie nie mający ani grosza widzi w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Potwór Frankensteina poszedł na spacer do lasu i tam zatruł się grzybami. Doktor Frankenstein po wyjęciu mu starego żołądka i wszczepieniu nowego, przestrzega go:
- Następnym razem jak pójdziesz do lasu, masz jeść tylko te grzyby, które znasz!
- Ale ja znam tylko muchomory!
- Następnym razem jak pójdziesz do lasu, masz jeść tylko te grzyby, które znasz!
- Ale ja znam tylko muchomory!
1914
Dowcip #22264. Potwór Frankensteina poszedł na spacer do lasu i tam zatruł się w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.

Siedzi babcia z wnusiem:
- No masz, zjedz kotlecika za babcię. A teraz ogóreczka za tatusia. No i kawałek kiełbaski za mamusię.
- Babciu, daj spokój!- denerwuje się wnuk - Mam trzydzieści lat.
- Masz, masz... Wyrażaj mi się tu. Po prostu denerwuje mnie jak pijesz i nie zagryzasz!
- No masz, zjedz kotlecika za babcię. A teraz ogóreczka za tatusia. No i kawałek kiełbaski za mamusię.
- Babciu, daj spokój!- denerwuje się wnuk - Mam trzydzieści lat.
- Masz, masz... Wyrażaj mi się tu. Po prostu denerwuje mnie jak pijesz i nie zagryzasz!
1432
Dowcip #31592. Siedzi babcia z wnusiem w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Rozmawiają dwaj kanibale przy grillu:
- Nie obracaj tak szybko! Mięso się dobrze nie upiecze!
- Nie ma mowy! To Polak, jeśli będę kręcił wolniej to ukradnie mi węgiel.
- Nie obracaj tak szybko! Mięso się dobrze nie upiecze!
- Nie ma mowy! To Polak, jeśli będę kręcił wolniej to ukradnie mi węgiel.
2141
Dowcip #25078. Rozmawiają dwaj kanibale przy grillu w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.

Dlaczego łowisz na ser i nie na robaki?
- Bo jak ryba złapie to mam na kolację rybę smażoną, a jak nie złapie to jem ser.
- Bo jak ryba złapie to mam na kolację rybę smażoną, a jak nie złapie to jem ser.
1624
Dowcip #21217. Dlaczego łowisz na ser i nie na robaki? w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Kot zawsze spada na cztery łapy. Kromka chleba zawsze spada masłem na dół. Jeśli posmarowaną kromke umocujemy na grzbiecie kota, otrzymamy perpetum mobile - takie coś nigdy nie spadnie lecz będzie obracać się nad ziemia.
726
Dowcip #29344. Kot zawsze spada na cztery łapy. w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.

Złodzieje ograbili mieszkanie nowobogackich. Policjant rozmawia z panem domu:
- Czy zorientowaliście się, co zginęło?
- Tak, telewizor, video, wieża i futro żony.
- A gdzie wtedy byliście?
- W kuchni.
- Jak to w kuchni? I nic nie słyszeliście?
- Jedliśmy zupę...
- Czy zorientowaliście się, co zginęło?
- Tak, telewizor, video, wieża i futro żony.
- A gdzie wtedy byliście?
- W kuchni.
- Jak to w kuchni? I nic nie słyszeliście?
- Jedliśmy zupę...
1120
Dowcip #33608. Złodzieje ograbili mieszkanie nowobogackich. w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Klient po zjedzeniu dania, które bardzo mu smakowało pyta się kelnera:
- Dlaczego tę smakowitą potrawę nazwaliście ”Pieczeń a’ la Abdul”?
- Bo pies wabił się Abdul.
- Dlaczego tę smakowitą potrawę nazwaliście ”Pieczeń a’ la Abdul”?
- Bo pies wabił się Abdul.
916
Dowcip #18640. Klient po zjedzeniu dania, które bardzo mu smakowało pyta się kelnera w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
