Dowcipy o inwalidach
Moja nowa dziewczyna jest naprawdę zboczona. Kiedy spuszczę się jej do ust, ona czeka, aż sperma spłynie do gardła po czym puszcza z niej bąbelki!
Na koniec pozwala aby całość skapywała po jej brodzie wprost na piersi. Co prawda jest sparaliżowana, ale wiem, że to uwielbia.
Na koniec pozwala aby całość skapywała po jej brodzie wprost na piersi. Co prawda jest sparaliżowana, ale wiem, że to uwielbia.
1846
Dowcip #28730. Moja nowa dziewczyna jest naprawdę zboczona. w kategorii: „Śmieszny humor o inwalidach”.
W zapadłej wiosce, za górami, za lasami wytrysnęło źródełko. Miało ono moc niespotykaną i cudowną. Ślepy umył w niej twarz:
- O rany, ja widzę!
Impotent wszedł do strumyka:
- O matko, mam wzwód!
Potem pojawił się człowiek na wózku inwalidzkim. Wjechał do tego strumienia, leje na siebie ta wodę i nic, leje dalej i nic, gdy nagle ...
- O kurcze, nowe oponki!!
- O rany, ja widzę!
Impotent wszedł do strumyka:
- O matko, mam wzwód!
Potem pojawił się człowiek na wózku inwalidzkim. Wjechał do tego strumienia, leje na siebie ta wodę i nic, leje dalej i nic, gdy nagle ...
- O kurcze, nowe oponki!!
19
Dowcip #28994. W zapadłej wiosce, za górami, za lasami wytrysnęło źródełko. w kategorii: „Żarty o inwalidach”.
Poszedł gość na disco. Wpada, rozgląda się, przy stoliku siedzi całkiem fajna dziewczyna. Pyta, czy się może przysiąść.
- Oczywiście, ale jest taka sprawa. Jestem inwalidką, na wózku, rozumiesz.
Chłopak patrzy - rzeczywiście. Ale nic, mówi, że mu to nie przeszkadza. Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki. W pewnym momencie gość mówi:
- Słuchaj, może zatańczymy?
- Jak to, przecież ja na wózku nie mogę.
- Nie szkodzi, jakoś to będzie!
I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek, tańczą, kółka się z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze. Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka - szmatka, chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać. Dziewczyna się nieco opiera:
- Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek.
- Spoko spoko. Przewieszę cię przez plot, poradzimy sobie.
I tak właśnie zrobił. Przewiesił ją przez płot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka. Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta:
- Co jest? Co ci się dzieje?
- Bo to pierwszy raz. - mówi przez łzy dziewczyna.
- Co ty mówisz, przecież czułem, że nie pierwszy raz!
- Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu.
- Oczywiście, ale jest taka sprawa. Jestem inwalidką, na wózku, rozumiesz.
Chłopak patrzy - rzeczywiście. Ale nic, mówi, że mu to nie przeszkadza. Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki. W pewnym momencie gość mówi:
- Słuchaj, może zatańczymy?
- Jak to, przecież ja na wózku nie mogę.
- Nie szkodzi, jakoś to będzie!
I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek, tańczą, kółka się z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze. Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka - szmatka, chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać. Dziewczyna się nieco opiera:
- Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek.
- Spoko spoko. Przewieszę cię przez plot, poradzimy sobie.
I tak właśnie zrobił. Przewiesił ją przez płot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka. Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta:
- Co jest? Co ci się dzieje?
- Bo to pierwszy raz. - mówi przez łzy dziewczyna.
- Co ty mówisz, przecież czułem, że nie pierwszy raz!
- Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu.
421
Dowcip #29286. Poszedł gość na disco. w kategorii: „Dowcipy o inwalidach”.
Stephen Hawking nie potrafi grać w kosza. To dlatego, że jest biały.
15
Dowcip #28942. Stephen Hawking nie potrafi grać w kosza. To dlatego, że jest biały. w kategorii: „Śmieszny humor o inwalidach”.
Gdzie mieszkają sparaliżowane dzieci?
- W warzywniaku.
- W warzywniaku.
511
Dowcip #28573. Gdzie mieszkają sparaliżowane dzieci? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o inwalidach”.
- Moja żona jest niesamowita, nigdy nie odmawia mi seksu.
- Jest nimfomanką?
- Nie, jest sparaliżowana.
- Jest nimfomanką?
- Nie, jest sparaliżowana.
1339
Dowcip #30655. - Moja żona jest niesamowita, nigdy nie odmawia mi seksu. w kategorii: „Humor o inwalidach”.
Jest rzeka Nil i kawałek tej rzeki uzdrawia.
Więc przychodzi koleś bez ręki wchodzi do wody i zaczyna pływać. Gdy wychodzi z wody widzi, że ma dwie ręce, po czym zaczyna się cieszyć. Później przychodzi koleś bez nogi wchodzi do wody zaczyna się kąpać, po czym wychodzi po chwili i zaczyna wołać:
- Ja pierdziele, ja mam nogę.
Po czym poszedł sobie szczęśliwy. Następnie przychodzi koleś nie widomy obmywa twarz i woła:
- Ja wiedzę!
Po radości poszedł, ciesząc się. Nagle z daleka jedzie koleś na wózku inwalidzkim, przejeżdża przez wodę i woła:
- Ja nie mogę, nowe koła!
Więc przychodzi koleś bez ręki wchodzi do wody i zaczyna pływać. Gdy wychodzi z wody widzi, że ma dwie ręce, po czym zaczyna się cieszyć. Później przychodzi koleś bez nogi wchodzi do wody zaczyna się kąpać, po czym wychodzi po chwili i zaczyna wołać:
- Ja pierdziele, ja mam nogę.
Po czym poszedł sobie szczęśliwy. Następnie przychodzi koleś nie widomy obmywa twarz i woła:
- Ja wiedzę!
Po radości poszedł, ciesząc się. Nagle z daleka jedzie koleś na wózku inwalidzkim, przejeżdża przez wodę i woła:
- Ja nie mogę, nowe koła!
118