Dowcipy o imprezie
Damianek zabrał papier toaletowy na imprezę, bo była kupa śmiechu!
117
Dowcip #22293. Damianek zabrał papier toaletowy na imprezę, bo była kupa śmiechu! w kategorii: „Śmieszny humor o imprezie”.
- Jak było na ostatniej imprezie?
- Nie no spoko ... Poznałem nowy przypadek.
- Hehe no jaki?
- Wymiotnik: Po czym? Po ilu?
- Nie no spoko ... Poznałem nowy przypadek.
- Hehe no jaki?
- Wymiotnik: Po czym? Po ilu?
615
Dowcip #21968. - Jak było na ostatniej imprezie? w kategorii: „Śmieszne kawały o imprezie”.
Studencki wieczór, w mieszkaniu jednego z nich. Muzyka łomocze na cały regulator. Ktoś wrzeszczy, próbując udawać Michała Wiśniewskiego, ktoś tam znów woła o wódkę. Nagle dzwonek do drzwi. Gospodarz:
- Kto tam?
- Policja!
- A myśmy policji nie wzywali.
- Sąsiedzi wezwali!
- To idźcie do sąsiadów!!!
- Kto tam?
- Policja!
- A myśmy policji nie wzywali.
- Sąsiedzi wezwali!
- To idźcie do sąsiadów!!!
313
Dowcip #32222. Studencki wieczór, w mieszkaniu jednego z nich. w kategorii: „Śmieszne kawały o imprezie”.
Jakie są trzy fazy dziewczyny na imprezie?
- User friendly, plug & play, drag & drop.
- User friendly, plug & play, drag & drop.
118
Dowcip #32119. Jakie są trzy fazy dziewczyny na imprezie? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o imprezie”.
Synek pyta się taty:
- Tato! Czemu ja jestem czarny?
- Ciesz się, że nie szczekasz. Taka impreza była!
- Tato! Czemu ja jestem czarny?
- Ciesz się, że nie szczekasz. Taka impreza była!
1444
Dowcip #31844. Synek pyta się taty w kategorii: „Śmieszny humor o imprezie”.
Na imprezie chłopak z dziewczyną chcą się bliżej poznać. Dziewczyna widząc go w pełnej okazałości zauważa lekceważąco:
- Kogo masz zamiar tym uszczęśliwić?
- Siebie. - odpowiada spokojnie chłopak zabierając się do rzeczy.
- Kogo masz zamiar tym uszczęśliwić?
- Siebie. - odpowiada spokojnie chłopak zabierając się do rzeczy.
146
Dowcip #24655. Na imprezie chłopak z dziewczyną chcą się bliżej poznać. w kategorii: „Śmieszne żarty o imprezie”.
Do ginekologa przyszła dziewczyna ze wsi. Usiadła na fotel, rozwarła nogi, a tu nagle do gabinetu wpadła mucha i wpadła jej do dziurki. Ginekolog próbuje ją uspokoić, że zaraz jej pomoże, a dziewczyna na to:
- Oj tam panie doktorze, niech się doktor nie martwi! U nas na wiosce dzisiaj zabawa, chłopaki zatłuką!
- Oj tam panie doktorze, niech się doktor nie martwi! U nas na wiosce dzisiaj zabawa, chłopaki zatłuką!
917
Dowcip #23870. Do ginekologa przyszła dziewczyna ze wsi. w kategorii: „Śmieszne żarty o imprezie”.
- Ale wczoraj była impreza u Kazia! Piliśmy śliwkowy kompot rozrobiony ze spirytusem.
- No i co z tego?
- Zaczęli mówić na mnie Jogobella.
- Dlaczego?
- Bo rzygałem ekstra dużymi kawałkami owoców.
- No i co z tego?
- Zaczęli mówić na mnie Jogobella.
- Dlaczego?
- Bo rzygałem ekstra dużymi kawałkami owoców.
69
Dowcip #24330. - Ale wczoraj była impreza u Kazia! w kategorii: „Śmieszne żarty o imprezie”.
Po 20 latach jeżdżenia Harleyem pewien starszy facet doszedł do wniosku, że zobaczył już dostateczny kawał świata i stwierdził, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił zatem kawałek ziemi w Teksasie, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko możliwe. Z listonoszem widział się raz na miesiąc, a po zakupy jeździł raz na dwa miesiące. Poza tym była tylko natura, on oczywiście jego Harley.
Po ok roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
- Witaj - mówi tubylec - Jestem John, twój sąsiad, mieszkający jakieś dziesięć mil w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam małe przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
- Jasne, po roku roku na tym odludziu, stęskniłem się za imprezami.
John pożegnał się i już miał iść, ale odwraca się i mówi:
- Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam ostro pili.
- Nie ma problemu, 20 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę z piciem.
John już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
- Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
- Z dwudziestoletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że dam sobie radę.
John odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
- Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu, totalne rżnięcie.
- Widziałem już rzeczy, o których mi się nawet nie śniło. Po 20 latach jeżdżenia Harleyem i roku na tym odludziu jestem więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, John, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na to przyjęcie?
Na to tubylec odpowiada:
- Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj...
Po ok roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
- Witaj - mówi tubylec - Jestem John, twój sąsiad, mieszkający jakieś dziesięć mil w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam małe przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
- Jasne, po roku roku na tym odludziu, stęskniłem się za imprezami.
John pożegnał się i już miał iść, ale odwraca się i mówi:
- Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam ostro pili.
- Nie ma problemu, 20 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę z piciem.
John już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
- Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
- Z dwudziestoletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że dam sobie radę.
John odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
- Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu, totalne rżnięcie.
- Widziałem już rzeczy, o których mi się nawet nie śniło. Po 20 latach jeżdżenia Harleyem i roku na tym odludziu jestem więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, John, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na to przyjęcie?
Na to tubylec odpowiada:
- Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj...
326
Dowcip #33685. Po 20 latach jeżdżenia Harleyem pewien starszy facet doszedł do w kategorii: „Humor o imprezie”.
Przychodzi foton na imprezę i słyszy:
- Wypieprzaj, to impreza masowa.
- Wypieprzaj, to impreza masowa.
810