Dowcipy o hydraulikach
Informatyk, hydraulik i elektryk jadą maluchem. Nagle maluch zaczyna zwalniać, bulgotać, dziwne rzeczy się z nim dzieją. Odzywa się elektryk:
- No tak, to na pewno instalacja...
Hydraulik:
- Nie, no coś ty, na 100% pompa paliwa...
Informatyk:
- Słuchajcie, a może go zgasimy i zapalimy jeszcze raz?
- No tak, to na pewno instalacja...
Hydraulik:
- Nie, no coś ty, na 100% pompa paliwa...
Informatyk:
- Słuchajcie, a może go zgasimy i zapalimy jeszcze raz?
925
Dowcip #14362. Informatyk, hydraulik i elektryk jadą maluchem. w kategorii: „Śmieszne kawały o hydraulikach”.
Do łazienki niespodziewanie wchodzi hydraulik. Siedząca w wannie dziewczyna stara się dłońmi zakryć swą nagość. Hydraulik patrzy na nią i flegmatycznie mówi:
- Co się pani boi, hydraulika nie widziała czy co?
- Co się pani boi, hydraulika nie widziała czy co?
715
Dowcip #9903. Do łazienki niespodziewanie wchodzi hydraulik. w kategorii: „Dowcipy o hydraulikach”.
Pewnemu profesorowi matematyki zepsuł się kaloryfer. Nie wiedział jak to naprawić, więc wezwał hydraulika. Ten chwilę postukał i naprawił. Profesor jak się dowiedział ile ma zapłacić, mina mu zrzedła.
- Panie majster. Dlaczego to tyle kosztuje?
- To jest dużo?
- To pół mojej pensji.
- Gdzie pan pracuje?
- Jestem pracownikiem naukowym na wydziale matematyki.
- Panie, przyjdź pan do nas. Tygodniowy kurs i naprawia pan kaloryfery. Tylko nie przyznawaj się pan do wykształcenia. Skończył pan siódmą klasę i nic więcej. U nas tylko takich przyjmują.
Profesor poszedł na kurs i zaczął pracować. Po roku szefostwo zarządziło podnoszenie kwalifikacji i wszyscy musieli skończyć podstawówkę. Na pierwszej lekcji matematyki profesor został przywołany do tablicy. Kazano mu napisać wzór na pole koła. Niestety jak na złość zapomniał go. Wyprowadza więc go. Pisze, pisze i ma wynik: P= - pi*r2. Błąd, pole nie może być ujemne. Sprawdza obliczenia, wszystko dobrze. Odsuwa się od tablicy, a z sali słychać szepty kolegów:
- Zmień granicę całkowania.
- Panie majster. Dlaczego to tyle kosztuje?
- To jest dużo?
- To pół mojej pensji.
- Gdzie pan pracuje?
- Jestem pracownikiem naukowym na wydziale matematyki.
- Panie, przyjdź pan do nas. Tygodniowy kurs i naprawia pan kaloryfery. Tylko nie przyznawaj się pan do wykształcenia. Skończył pan siódmą klasę i nic więcej. U nas tylko takich przyjmują.
Profesor poszedł na kurs i zaczął pracować. Po roku szefostwo zarządziło podnoszenie kwalifikacji i wszyscy musieli skończyć podstawówkę. Na pierwszej lekcji matematyki profesor został przywołany do tablicy. Kazano mu napisać wzór na pole koła. Niestety jak na złość zapomniał go. Wyprowadza więc go. Pisze, pisze i ma wynik: P= - pi*r2. Błąd, pole nie może być ujemne. Sprawdza obliczenia, wszystko dobrze. Odsuwa się od tablicy, a z sali słychać szepty kolegów:
- Zmień granicę całkowania.
316
Dowcip #3967. Pewnemu profesorowi matematyki zepsuł się kaloryfer. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o hydraulikach”.
W piwnicy pękła rura kanalizacyjna, brudna woda sięga już po pas. Przybywa hydraulik Masztalski ze swoim uczniem. Podwija rękawy, bierze oddech, nurkuje. Po chwili wynurza się, wyciąga rękę i woła do ucznia:
- Obcęgi!
Uczeń podaje obcęgi, Masztalski bierze oddech, nurkuje i po chwili wynurza się ponownie.
- Klucz francuski! - woła i znika pod powierzchnią, po czym wynurza się, łapczywie chwytając powietrze:
- Widzisz, naprawione! A ty - zwraca się do ucznia - patrz i ucz się, bo inaczej cołkie życie będziesz narzędzia podawoł.
- Obcęgi!
Uczeń podaje obcęgi, Masztalski bierze oddech, nurkuje i po chwili wynurza się ponownie.
- Klucz francuski! - woła i znika pod powierzchnią, po czym wynurza się, łapczywie chwytając powietrze:
- Widzisz, naprawione! A ty - zwraca się do ucznia - patrz i ucz się, bo inaczej cołkie życie będziesz narzędzia podawoł.
411
Dowcip #3996. W piwnicy pękła rura kanalizacyjna, brudna woda sięga już po pas. w kategorii: „Śmieszne kawały o hydraulikach”.
Hydraulik nurkuje w szambie i naprawia przepływ kanału. Od czasu do czasu wynurza się i woła do swojego pomocnika, żeby podał mu jakiś klucz lub żabkę itp. Po skończonej robocie hydraulik wychodzi z kanału i pyta:
- Młody, a ty jakąś szkołę to skończyłeś?
- Nie. - odpowiada pomocnik.
- A widzisz, jakbyś miał jakąś szkołę, to mógłbyś pójść do jakiejś lepszej roboty, na przykład do takiej jak ja, a tak to do końca życia będziesz tylko klucze podawał.
- Młody, a ty jakąś szkołę to skończyłeś?
- Nie. - odpowiada pomocnik.
- A widzisz, jakbyś miał jakąś szkołę, to mógłbyś pójść do jakiejś lepszej roboty, na przykład do takiej jak ja, a tak to do końca życia będziesz tylko klucze podawał.
512
Dowcip #4790. Hydraulik nurkuje w szambie i naprawia przepływ kanału. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o hydraulikach”.
Dzwonek do drzwi. W progu mieszkania stoi mężczyzna.
- Słucham pana? - mówi właściciel.
- Czy to tu przecieka rura?
- Nie.
- A czy tu mieszkają państwo Kowalscy?
- Już nie. Wyprowadzili się trzy miesiące temu.
- Co za ludzie? Zamawiają hydraulika, a potem się wyprowadzają!
- Słucham pana? - mówi właściciel.
- Czy to tu przecieka rura?
- Nie.
- A czy tu mieszkają państwo Kowalscy?
- Już nie. Wyprowadzili się trzy miesiące temu.
- Co za ludzie? Zamawiają hydraulika, a potem się wyprowadzają!
615
Dowcip #10072. Dzwonek do drzwi. W progu mieszkania stoi mężczyzna. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o hydraulikach”.
Jak się nazywa mąż, który zabił żonę?
- Żon - kill.
Jak się nazywa przesolona firanka?
- Zasłona.
Jakie są ulubione chipsy hydraulika?
- Kranchips.
- Żon - kill.
Jak się nazywa przesolona firanka?
- Zasłona.
Jakie są ulubione chipsy hydraulika?
- Kranchips.
618
Dowcip #24368. Jak się nazywa mąż, który zabił żonę? w kategorii: „Dowcipy o hydraulikach”.
Jakie ciastka jedzą hydraulicy?
- Rurki.
- Rurki.
314
Dowcip #15423. Jakie ciastka jedzą hydraulicy? w kategorii: „Śmieszne żarty o hydraulikach”.
Kto stworzył kobiety?
- Trzech facetów: stolarz, hydraulik i architekt, ale i tak spieprzyli robotę.
Stolarz: bo zrobił nogi, które ciągle się rozkładają na boki.
Hydraulik: bo cieknie co miesiąc.
Architekt: bo zbudował szambo koło placu zabaw!
- Trzech facetów: stolarz, hydraulik i architekt, ale i tak spieprzyli robotę.
Stolarz: bo zrobił nogi, które ciągle się rozkładają na boki.
Hydraulik: bo cieknie co miesiąc.
Architekt: bo zbudował szambo koło placu zabaw!
4541
Dowcip #3544. Kto stworzył kobiety? w kategorii: „Dowcipy o hydraulikach”.
Jakie jest ulubione ciastko hydraulika?
- Rurki.
A starych dziadkow?
- Pierniki.
- Rurki.
A starych dziadkow?
- Pierniki.
1420