
Dowcipy o higienie
Dlaczego programista na umycie głowy zużywa całą butelkę szamponu?
- Bo w instrukcji jest napisane: nałożyć, spłukać, czynność powtórzyć.
- Bo w instrukcji jest napisane: nałożyć, spłukać, czynność powtórzyć.
313
Dowcip #11564. Dlaczego programista na umycie głowy zużywa całą butelkę szamponu? w kategorii: „Śmieszne kawały o higienie”.
W toalecie na kolonii rozmawia dwóch chłopaków:
- Ale ty masz brudne nogi!
- Ty masz jeszcze brudniejsze!
- No tak, ale ja jestem starszy od ciebie o dwa lata.
- Ale ty masz brudne nogi!
- Ty masz jeszcze brudniejsze!
- No tak, ale ja jestem starszy od ciebie o dwa lata.
614
Dowcip #14271. W toalecie na kolonii rozmawia dwóch chłopaków w kategorii: „Śmieszny humor o higienie”.

Jasio krzyczy z łazienki:
- Mamo, jaką dasz mi dzisiaj koszulkę do szkoły: długą czy krótką?
- Czemu pytasz?
- Bo nie wiem, dokąd mam umyć ręce.
- Mamo, jaką dasz mi dzisiaj koszulkę do szkoły: długą czy krótką?
- Czemu pytasz?
- Bo nie wiem, dokąd mam umyć ręce.
512
Dowcip #11504. Jasio krzyczy z łazienki w kategorii: „Śmieszne żarty o higienie”.
Na przystanku stoją dwie zakonnice i dwóch punków. Zakonnice rozmawiają i jedna pyta drugiej:
- Co ci się stało w rękę, że masz ją w gipsie.
- Chciałam się wykąpać, wchodziłam do wanny i poślizgnęłam się ...
Punk tak spojrzał na kolegę i pyta:
- Ty, co to jest wanna?
- Wiesz co, nie mam pojęcia, ale ja niewierzący jestem.
- Co ci się stało w rękę, że masz ją w gipsie.
- Chciałam się wykąpać, wchodziłam do wanny i poślizgnęłam się ...
Punk tak spojrzał na kolegę i pyta:
- Ty, co to jest wanna?
- Wiesz co, nie mam pojęcia, ale ja niewierzący jestem.
49
Dowcip #15562. Na przystanku stoją dwie zakonnice i dwóch punków. w kategorii: „Śmieszne kawały o higienie”.

Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ja mam taki problem bo się strasznie długo nie podmywałam i mi się zrobił taki syf straszny, no gnój po prostu, to jest obrzydliwe, obleśne, cuchnie ...
- Proszę pani, ja jestem lekarzem, już nie jedno w życiu widziałem, proszę pokazać, na wszystko się znajdą odpowiednie lekarstwa.
Babka pokazuje, ale lekarz zakrywa usta dłonią i przez zęby cedzi:
- Proszę stąd wyjść! Proszę wyjść, bo się zrzygam!
Babka załamana, nie wiedziała co ma zrobić i ktoś jej poradził, żeby poszła do zielarza. No i mówi:
- Dzień dobry, wie pan, bo ja mam taki problem, że się strasznie długo nie podmywałam i mi się zrobił taki syf straszny, gnój przeokropny, paskudztwo zupełne. To cuchnie, jest obrzydliwe, szambo, fetor jakiś ...
- Proszę pani, ja jestem dorosłym człowiekiem, niejedno w życiu widziałem, pani pokaże i na pewno się znajdą jakieś ziółka i będzie po sprawie.
Kobita pokazuje, a facet zasłania usta dłonią i przez zęby cedzi:
- Proszę stąd wyjść! Proszę wyjść, bo się zrzygam!
Kobieta załamała się kompletnie i nie wiedząc już co począć poszła do księdza. I mówi:
- Proszę księdza, bo ja mam taki nietypowy problem. Strasznie długo się nie podmywałam i mi się zrobił taki gnój straszny, taki syf przeokropny, to cuchnie, jedzie niewyobrażalnie, nic się nie da z tym zrobić ...
- Córko, na wszystko zaradzić może woda święcona. Idź sobie na zakrystię, tam jest misa z wodą święconą, podmyj się i będzie po sprawie. Woda święcona może zdziałać cuda!
No więc kobita poszła na zakrystię, przykucnęła nad misą z wodą święconą i zaczyna się podmywać. I nagle coś przeleciało jej przez ramię i wpadło do wody. Wyciąga i okazuje się, że to gwóźdź. Odwraca się, a tam Jezus wisząc na krzyżu zasłania sobie usta dłonią ...
- Panie doktorze, ja mam taki problem bo się strasznie długo nie podmywałam i mi się zrobił taki syf straszny, no gnój po prostu, to jest obrzydliwe, obleśne, cuchnie ...
- Proszę pani, ja jestem lekarzem, już nie jedno w życiu widziałem, proszę pokazać, na wszystko się znajdą odpowiednie lekarstwa.
Babka pokazuje, ale lekarz zakrywa usta dłonią i przez zęby cedzi:
- Proszę stąd wyjść! Proszę wyjść, bo się zrzygam!
Babka załamana, nie wiedziała co ma zrobić i ktoś jej poradził, żeby poszła do zielarza. No i mówi:
- Dzień dobry, wie pan, bo ja mam taki problem, że się strasznie długo nie podmywałam i mi się zrobił taki syf straszny, gnój przeokropny, paskudztwo zupełne. To cuchnie, jest obrzydliwe, szambo, fetor jakiś ...
- Proszę pani, ja jestem dorosłym człowiekiem, niejedno w życiu widziałem, pani pokaże i na pewno się znajdą jakieś ziółka i będzie po sprawie.
Kobita pokazuje, a facet zasłania usta dłonią i przez zęby cedzi:
- Proszę stąd wyjść! Proszę wyjść, bo się zrzygam!
Kobieta załamała się kompletnie i nie wiedząc już co począć poszła do księdza. I mówi:
- Proszę księdza, bo ja mam taki nietypowy problem. Strasznie długo się nie podmywałam i mi się zrobił taki gnój straszny, taki syf przeokropny, to cuchnie, jedzie niewyobrażalnie, nic się nie da z tym zrobić ...
- Córko, na wszystko zaradzić może woda święcona. Idź sobie na zakrystię, tam jest misa z wodą święconą, podmyj się i będzie po sprawie. Woda święcona może zdziałać cuda!
No więc kobita poszła na zakrystię, przykucnęła nad misą z wodą święconą i zaczyna się podmywać. I nagle coś przeleciało jej przez ramię i wpadło do wody. Wyciąga i okazuje się, że to gwóźdź. Odwraca się, a tam Jezus wisząc na krzyżu zasłania sobie usta dłonią ...
2615
Dowcip #24739. Przychodzi kobieta do lekarza i mówi w kategorii: „Kawały o higienie”.
Siedem dni z życia czyściocha - żołnierza:
Dzień pierwszy - myję nogi.
Dzień drugi - myję ręce.
Dzień trzeci - myję się pod pachami.
Dzień czwarty - myję głowę.
Dzień piąty - myję się w miejscach intymnych.
Dzień szósty - myję zęby.
Dzień siódmy - wymieniam wodę.
Dzień pierwszy - myję nogi.
Dzień drugi - myję ręce.
Dzień trzeci - myję się pod pachami.
Dzień czwarty - myję głowę.
Dzień piąty - myję się w miejscach intymnych.
Dzień szósty - myję zęby.
Dzień siódmy - wymieniam wodę.
29
Dowcip #24416. Siedem dni z życia czyściocha - żołnierza w kategorii: „Śmieszny humor o higienie”.

Strażnik wchodzi do celi i mówi:
- Masztalski wychodzić! Kąpiel!
- Czy to konieczne?
- A kiedy się ostatni raz kąpałeś?
- Dwa lata temu. Ale przecież za pół roku wychodzę to mogę wykąpać się w domu!
- Masztalski wychodzić! Kąpiel!
- Czy to konieczne?
- A kiedy się ostatni raz kąpałeś?
- Dwa lata temu. Ale przecież za pół roku wychodzę to mogę wykąpać się w domu!
928
Dowcip #21155. Strażnik wchodzi do celi i mówi w kategorii: „Żarty o higienie”.
Wchodzi facet do drogerii:
- Czy jest szampon?
- Tylko jajeczny.
- A, to dziękuję. Chciałem się cały wykapać ...
- Czy jest szampon?
- Tylko jajeczny.
- A, to dziękuję. Chciałem się cały wykapać ...
414
Dowcip #23668. Wchodzi facet do drogerii w kategorii: „Dowcipy o higienie”.

Młoda małżonka skarży się, że mąż nie chce z nią współżyć:
- Wiesz moja droga, musisz zadbać o siebie, o swoja higienę osobistą. Wykąp się, kup dobre perfumy, ładną bieliznę. - radzi koleżanka.
Niechciana małżonka kupiła cały flakon wody brzozowej, dokładnie się nią wysmarowała i w nocy zaczyna dobierać się do męża. Ten wcale nie przejawia ochoty na miłosne igraszki. Zawiedziona małżonka pyta:
- Nie czujesz jak pachnę?
Mąż przez chwilę skupia uwagę na zapachu żony, po czym mówi:
- Wiesz, pachniesz tak, jak gdyby kto się zesrał w lasku brzozowym ...
- Wiesz moja droga, musisz zadbać o siebie, o swoja higienę osobistą. Wykąp się, kup dobre perfumy, ładną bieliznę. - radzi koleżanka.
Niechciana małżonka kupiła cały flakon wody brzozowej, dokładnie się nią wysmarowała i w nocy zaczyna dobierać się do męża. Ten wcale nie przejawia ochoty na miłosne igraszki. Zawiedziona małżonka pyta:
- Nie czujesz jak pachnę?
Mąż przez chwilę skupia uwagę na zapachu żony, po czym mówi:
- Wiesz, pachniesz tak, jak gdyby kto się zesrał w lasku brzozowym ...
28
Dowcip #22879. Młoda małżonka skarży się, że mąż nie chce z nią współżyć w kategorii: „Dowcipy o higienie”.
Mamusia pyta Małgosie:
- Małgosiu, dlaczego ty nie myjesz ząbków?
A Małgosia na to:
- Bo mi się mydełko do buzi nie mieści!
- Małgosiu, dlaczego ty nie myjesz ząbków?
A Małgosia na to:
- Bo mi się mydełko do buzi nie mieści!
413
Dowcip #22310. Mamusia pyta Małgosie w kategorii: „Kawały o higienie”.
