Dowcipy o higienie
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze jestem chora na dwie zwierzęce choroby, co mnie niepokoi.
- Jakie to choroby? - pyta lekarz.
- Jestem ciągle głodna jak wilk i wściekła jak pies.
Lekarz mówi:
- Proszę się rozebrać zaraz Panią zbadam.
Po badaniu pacjentki stwierdza.
- Na te dwie choroby, o których Pani mówi mam lekarstwo, ale stwierdziłem u Pani jeszcze jedną groźną chorobę zwierzęcą.
- Jest Pani brudna jak świnia.
- Panie doktorze jestem chora na dwie zwierzęce choroby, co mnie niepokoi.
- Jakie to choroby? - pyta lekarz.
- Jestem ciągle głodna jak wilk i wściekła jak pies.
Lekarz mówi:
- Proszę się rozebrać zaraz Panią zbadam.
Po badaniu pacjentki stwierdza.
- Na te dwie choroby, o których Pani mówi mam lekarstwo, ale stwierdziłem u Pani jeszcze jedną groźną chorobę zwierzęcą.
- Jest Pani brudna jak świnia.
1511
Dowcip #22817. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o higienie”.
- Ja mam dziesięciu braci i jak byliśmy mali, to byliśmy bardzo biedni. W niedzielę wieczorem się kąpaliśmy. Wtedy tata grzał wodę w dużym garnku i kąpał nas po kolei. Pamiętam, że dwaj ostatni uprawiali zapasy w błocie.
711
Dowcip #30420. - Ja mam dziesięciu braci i jak byliśmy mali w kategorii: „Kawały o higienie”.
Zajączek przychodzi do drogerii:
- Czy jest szampon?
- Tylko jajeczny.
- A to dziękuję, nie skorzystam. Chciałem się cały wykapać.
- Czy jest szampon?
- Tylko jajeczny.
- A to dziękuję, nie skorzystam. Chciałem się cały wykapać.
1232
Dowcip #6714. Zajączek przychodzi do drogerii w kategorii: „Żarty o higienie”.
- Józek, ale u Ciebie różą pachnie.
- Róża, Idź! Nogi umyj, słyszysz co ludzie mówią.
- Róża, Idź! Nogi umyj, słyszysz co ludzie mówią.
611
Dowcip #22297. - Józek, ale u Ciebie różą pachnie. w kategorii: „Dowcipy o higienie”.
Do bacy przychodzą koledzy. Nagle pytają się:
- Baco, co tak u ciebie cuchnie?
- Chwileczkę. Więc tak. Są dwie możliwości: Albo nie domknąłem obory albo moja stara się nie przykryła.
- Baco, co tak u ciebie cuchnie?
- Chwileczkę. Więc tak. Są dwie możliwości: Albo nie domknąłem obory albo moja stara się nie przykryła.
2215
Dowcip #25881. Do bacy przychodzą koledzy. w kategorii: „Dowcipy o higienie”.
Dlaczego kloszardzi mają długie, siwe brody?
- Żeby mieli w co wycierać swoje brudne ręce.
- Żeby mieli w co wycierać swoje brudne ręce.
219
Dowcip #20985. Dlaczego kloszardzi mają długie, siwe brody? w kategorii: „Humor o higienie”.
Fąfara i Kowalski jak zwykle szwendali się po dworcu w Katowicach. Dwie zakonnice próbowały ich wyminąć z widocznym obrzydzeniem:
- Widzisz tych dwóch? Oni chyba nigdy w życiu nie widzieli prysznica.
Kiedy zakonnice już poszły Fąfara pyta Kowalskiego:
- Słuchaj, co to właściwie jest ten prysznic?
- Nie wiem, ja jestem niewierzący!
- Widzisz tych dwóch? Oni chyba nigdy w życiu nie widzieli prysznica.
Kiedy zakonnice już poszły Fąfara pyta Kowalskiego:
- Słuchaj, co to właściwie jest ten prysznic?
- Nie wiem, ja jestem niewierzący!
416
Dowcip #31818. Fąfara i Kowalski jak zwykle szwendali się po dworcu w Katowicach. w kategorii: „Śmieszne żarty o higienie”.
Rozmawiają dwaj menele:
- Zenek, pokaż w mordę mać, co to za cudo?
- Ty, to tatuaż, pamiątka z podróży po Kubie dwadzieścia lat temu!
- Bardzo ładny ten skorpion. Zenek, a powiedz, to nie schodzi z wodą?
- Czy ja wiem?
- Zenek, pokaż w mordę mać, co to za cudo?
- Ty, to tatuaż, pamiątka z podróży po Kubie dwadzieścia lat temu!
- Bardzo ładny ten skorpion. Zenek, a powiedz, to nie schodzi z wodą?
- Czy ja wiem?
117
Dowcip #21294. Rozmawiają dwaj menele w kategorii: „Humor o higienie”.
Zenek siedzi na kanapie i wspomina:
- Robiłem to na wszystkie możliwe sposoby z kobietami z całego świata ...
Nagle doznaje olśnienia. Pędzi biegiem do najbliższego burdelu. Wchodzi, w środku burdel- mama pokazuje mu cały asortyment. Zenek jednak nie może się zdecydować i mówi: - Mam ochotę na kobietę, która przynajmniej przez trzy miesiące nie będzie się myła.
Burdel - mama na to:
- Jak dobrze pan zapłaci nie ma problemu, przygotujemy dla pana odpowiednią panią.
Dochodzą do porozumienia, umawiają się za trzy miesiące. Mijają trzy miesiące Zenek wchodzi do burdelu i pyta:
- Miałem tu specjalne zamówienie!
Burdel - mama na to:
- A tak, tak pierwsze piętro pokój dziewiąty.
Zenek tak napalony biegnie po schodach, wbiega na pierwsze piętro, a tam półmrok mnóstwo much i doradztwa, z trudem znajduje pokój. Otwiera drzwi, patrzy, a tam leży naga kobieta i mówi:
- Dalej chodź.
Zenek nie czekając długo rzuca się na nią odganiając doradztwo, zaczyna lizać jej cipkę. Ona taka wyposzczona zaczyna wić się i jęczeć. On chlipie coraz szybciej. Ona coraz bardziej podniecona przyciska jego głowę ściskając ją udami, coraz mocniej i mocniej. Zenek coraz bardziej purpurowy, chlipie ile wlezie. Ona ściska z całych sił. Zenek tracąc oddech bełkocze:
- Pp, pprr, proszę ... P, puść bąka!!
- Robiłem to na wszystkie możliwe sposoby z kobietami z całego świata ...
Nagle doznaje olśnienia. Pędzi biegiem do najbliższego burdelu. Wchodzi, w środku burdel- mama pokazuje mu cały asortyment. Zenek jednak nie może się zdecydować i mówi: - Mam ochotę na kobietę, która przynajmniej przez trzy miesiące nie będzie się myła.
Burdel - mama na to:
- Jak dobrze pan zapłaci nie ma problemu, przygotujemy dla pana odpowiednią panią.
Dochodzą do porozumienia, umawiają się za trzy miesiące. Mijają trzy miesiące Zenek wchodzi do burdelu i pyta:
- Miałem tu specjalne zamówienie!
Burdel - mama na to:
- A tak, tak pierwsze piętro pokój dziewiąty.
Zenek tak napalony biegnie po schodach, wbiega na pierwsze piętro, a tam półmrok mnóstwo much i doradztwa, z trudem znajduje pokój. Otwiera drzwi, patrzy, a tam leży naga kobieta i mówi:
- Dalej chodź.
Zenek nie czekając długo rzuca się na nią odganiając doradztwo, zaczyna lizać jej cipkę. Ona taka wyposzczona zaczyna wić się i jęczeć. On chlipie coraz szybciej. Ona coraz bardziej podniecona przyciska jego głowę ściskając ją udami, coraz mocniej i mocniej. Zenek coraz bardziej purpurowy, chlipie ile wlezie. Ona ściska z całych sił. Zenek tracąc oddech bełkocze:
- Pp, pprr, proszę ... P, puść bąka!!
358
Dowcip #23510. Zenek siedzi na kanapie i wspomina w kategorii: „Śmieszne dowcipy o higienie”.
Mamusia mówi do Zosi:
- Zosiu czemu nie myjesz zębów?
- Bo mi się mydełko nie mieści w buzi.
- Zosiu czemu nie myjesz zębów?
- Bo mi się mydełko nie mieści w buzi.
816