Dowcipy o gwałcie
Baca patrzy jak Niemcy zjeżdżają zimą z górki. Nagle jakaś Niemka po pięćdziesiątce wjeżdża w zaspę. Baca podbiega i gwałci ją. Ona w krzyk:
- Ja gut! Ja gut!
- A skąd jo Ci teroz jagód wezmę?
- Ja gut! Ja gut!
- A skąd jo Ci teroz jagód wezmę?
05
Dowcip #27137. Baca patrzy jak Niemcy zjeżdżają zimą z górki. w kategorii: „Humor o gwałcie”.
Siedzi na ławce gwałciciel i żyd. Obok nich przechodzi fajna laska. Gwalciciel mówi do żyda:
- Dawaj ją wyruchamy.
- Ale z czego?
- Dawaj ją wyruchamy.
- Ale z czego?
016
Dowcip #27983. Siedzi na ławce gwałciciel i żyd. Obok nich przechodzi fajna laska. w kategorii: „Dowcipy o gwałcie”.
Myśliwy wybrał się na biegun, aby upolować niedźwiedzia polarnego. Po kilku godzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia się niedźwiedź. Myśliwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia. Za chwile na ramieniu czuje łapę,odwraca się i widzi misia do którego strzelał. Miś mówi. Wiesz, my tu mamy takie zasady, że jak ktoś na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy. Co powiedział to zrobił. Myśliwy się wkurzył, wrócił do domu, codziennie kilka godzin trenuje strzelanie. No ale minął rok, myśliwy znowu pojechał na biegun, ukrył się i czeka. Po kilku minutach pojawia się ten sam niedźwiedź.
Myśliwy celuje, celuje, strzelił nie trafił. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się, a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
- Wiesz stary zasady znasz, co ja Ci będę tłumaczył.
Myśliwy się totalnie wkurzył. Wrócił do domu i cały czas trenował. Minął rok i znowu pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku minutach pojawił się niedźwiedź. Myśliwy celuje, pół godziny strzela i nie trafia. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
- Stary, Ty tu chyba nie przyjeżdżasz na polowanie.
Myśliwy celuje, celuje, strzelił nie trafił. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się, a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
- Wiesz stary zasady znasz, co ja Ci będę tłumaczył.
Myśliwy się totalnie wkurzył. Wrócił do domu i cały czas trenował. Minął rok i znowu pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku minutach pojawił się niedźwiedź. Myśliwy celuje, pół godziny strzela i nie trafia. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
- Stary, Ty tu chyba nie przyjeżdżasz na polowanie.
126
Dowcip #27651. Myśliwy wybrał się na biegun, aby upolować niedźwiedzia polarnego. w kategorii: „Śmieszne żarty o gwałcie”.
Idzie zakonnica wieczorem przez ciemną ulicę. Nagle jakiś facet ją zaciąga do bramy i gwałci. Po wszystkim zakonnica opuszcza spódnicę, podciąga majtki i z uśmiechem na ustach mówi:
- No! W końcu! Porządnie i bez grzechu!
- No! W końcu! Porządnie i bez grzechu!
48
Dowcip #28597. Idzie zakonnica wieczorem przez ciemną ulicę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o gwałcie”.
Mąż wyjechał na wakacje do Afryki. Po powrocie do domu nic nie mówi. Żona się martwi, ale czeka. Mija tydzień, mąż cały czas milczy. Mija miesiąc, cisza, dwa miesiące, nic. Żona pyta w końcu:
- Kochanie odkąd wróciłeś nic nie mówisz. Powiedz co się stało.
- Wiesz skarbie zgwałcił mnie goryl.
- Nie martw się nikomu nie powiem, goryl też nie mówi.
- No właśnie. Nie mówi, nie pisze, nie dzwoni.
- Kochanie odkąd wróciłeś nic nie mówisz. Powiedz co się stało.
- Wiesz skarbie zgwałcił mnie goryl.
- Nie martw się nikomu nie powiem, goryl też nie mówi.
- No właśnie. Nie mówi, nie pisze, nie dzwoni.
421
Dowcip #22862. Mąż wyjechał na wakacje do Afryki. Po powrocie do domu nic nie mówi. w kategorii: „Śmieszne żarty o gwałcie”.
Był raz sobie Melaz i Pelaz. Mieli oni hobby polegające na tym, że czaili się w parku na zakonnice z pobliskiego klasztoru. Kiedy zakonnica wychodziła na spacer, wyskakiwali z krzaków i grzmocili ją, Melaz od tyłu, a Pelaz od przodu. Po wielu takich przypadkach zakonnice postanowiły się zwierzyć proboszczowi ze swego problemu. Proboszczowi wydało się mało prawdopodobne, że ktokolwiek mógł robić coś takiego zakonnicom, więc postanowił założyć strój zakonnicy i udać się do parku. Tam oczywiście dorwał go Melaz i Pelaz. Melaz już działa od tyłu, a Pelaz unosi sutannę, patrzy na przyrodzenie księża proboszcza i ze zdziwieniem mówi:
- Ty, Melaz, chyba ci przelazł ...
- Ty, Melaz, chyba ci przelazł ...
119
Dowcip #23810. Był raz sobie Melaz i Pelaz. w kategorii: „Żarty o gwałcie”.
Niemiec poleciał do Afryki. Podczas zwiedzania wioski przyczaił się na niego murzyn i zaczął go gwałcić. Niemiec zaczął krzyczeć:
- Nein! Nein!
I przyleciało jeszcze ośmiu murzynów.
- Nein! Nein!
I przyleciało jeszcze ośmiu murzynów.
28
Dowcip #24056. Niemiec poleciał do Afryki. w kategorii: „Dowcipy o gwałcie”.
Spotyka się dwóch kolegów, ale niestety oboje byli niemowami. Nagle jeden wymigał drugiemu, że jutro idzie na tygodniową terapie, która ma pozwolić mu mówić. Ten drugi nie uwierzył i się rozstali. Po tygodniu spotykają się znów na mieście i jeden z nich mówi tak, jakby od dziecka nie miał z tym problemów.
- Stary! Jak Ty to zrobiłeś? - wymiguje ten niedowiarek.
- A prosto. Poszedłem do takiego ośrodka, o tam za rogiem. Zabuliłem siedem stów, na każdy dzień i pyk już mówię. - odpowiada wyleczony.
Pogadali jeszcze chwilę i się rozeszli. Nazajutrz niemowa udaje się do poleconego zakładu wchodzi, ładne biureczko, fajna sekretarka, która po pobraniu opłaty wskazała na drzwi obok. Koleś wchodzi, trafia do korytarza, na końcu którego są drzwi. Przechodzi przez nie, a tutaj nagle łapie go dwóch murzynów. Jeden przytrzymuje na krześle, a drugi zaczyna go posuwać swoim metrowym członkiem.
- Aaa! - wydziera się mężczyzna!
- Brawo! Dzisiaj A, jutro B, a za tydzień całym zdaniem! - odpowiada murzyn.
- Stary! Jak Ty to zrobiłeś? - wymiguje ten niedowiarek.
- A prosto. Poszedłem do takiego ośrodka, o tam za rogiem. Zabuliłem siedem stów, na każdy dzień i pyk już mówię. - odpowiada wyleczony.
Pogadali jeszcze chwilę i się rozeszli. Nazajutrz niemowa udaje się do poleconego zakładu wchodzi, ładne biureczko, fajna sekretarka, która po pobraniu opłaty wskazała na drzwi obok. Koleś wchodzi, trafia do korytarza, na końcu którego są drzwi. Przechodzi przez nie, a tutaj nagle łapie go dwóch murzynów. Jeden przytrzymuje na krześle, a drugi zaczyna go posuwać swoim metrowym członkiem.
- Aaa! - wydziera się mężczyzna!
- Brawo! Dzisiaj A, jutro B, a za tydzień całym zdaniem! - odpowiada murzyn.
014
Dowcip #24222. Spotyka się dwóch kolegów, ale niestety oboje byli niemowami. w kategorii: „Dowcipy o gwałcie”.
Polak, Rusek i Niemiec siedzieli w więzieniu. Rusek podchodzi z kawałkiem słoniny w ręku do Niemca:
- Chcesz?
A Niemiec myśli: ”O nie, w zamian będzie chciał mnie bzyknąć”.
- Nie chce.
Rusek podchodzi z tą słoniną do polaka:
- Chcesz?
A Polak myśli: ”W zamian będzie chciał mnie bzyknąć. Ale zjem słoninę i będę miał siłę w rękach i się obronie”.
- Chcę.
Polak zjadł słoninę, a Rusek do niego:
- Zjadłeś?
- Zajdlem.
- Masz siłę w rękach?
- Mam.
- To przytrzymaj mi Niemca ...
- Chcesz?
A Niemiec myśli: ”O nie, w zamian będzie chciał mnie bzyknąć”.
- Nie chce.
Rusek podchodzi z tą słoniną do polaka:
- Chcesz?
A Polak myśli: ”W zamian będzie chciał mnie bzyknąć. Ale zjem słoninę i będę miał siłę w rękach i się obronie”.
- Chcę.
Polak zjadł słoninę, a Rusek do niego:
- Zjadłeś?
- Zajdlem.
- Masz siłę w rękach?
- Mam.
- To przytrzymaj mi Niemca ...
028
Dowcip #25054. Polak, Rusek i Niemiec siedzieli w więzieniu. w kategorii: „Śmieszny humor o gwałcie”.
Sobota wieczór. Mężczyzna popija sam przed tv i ogląda mecz. Przychodzi do mieszkania jego zapłakana żona z rozdartą spódnicą, majtkami i mówi:
- Kochanie! Zgwałcili mnie!
Mąż na to odpowiedział słowami, które usłyszał w tv:
- Nic się nie stało, Kochanie nic się nie stało.
- Kochanie! Zgwałcili mnie!
Mąż na to odpowiedział słowami, które usłyszał w tv:
- Nic się nie stało, Kochanie nic się nie stało.
16