Dowcipy o grzybach
Poszedł sobie facet na grzyby do lasu i tak spaceruje, spaceruje po tym lesie i nagle wdepnął w gówno. No nic zdarza się jak to w lesie, no idzie dalej i znowu wdepnął w gówno, trochę wkurzony ale idzie dalej i znowu gówno, wyciera buta o trawę idzie dalej, a tam znowu gówno, wkurzony mocno już nawet nie wyciera butów. Co chwila gówno, brnie tak w ten las gówna już prawie po kostki. Nagle spotyka leśniczego.
- Panie skąd tu tyle gówien
- A bo widzi pan kiedyś w tym lesie była wieża, w której uwięziona była księżniczka i wielu śmiałków próbowało ją uratować ale żaden nie dał rady się wspiąć, aż pewnego razu przyszedł jeden rycerz wspiął się i uwolnił księżniczkę ale schodząc spadł i złamał sobie kark.
- No dobra Panie ale co to ma wspólnego z gównami?
- Gówna? A nie wiem pewnie ktoś nasrał.
- Panie skąd tu tyle gówien
- A bo widzi pan kiedyś w tym lesie była wieża, w której uwięziona była księżniczka i wielu śmiałków próbowało ją uratować ale żaden nie dał rady się wspiąć, aż pewnego razu przyszedł jeden rycerz wspiął się i uwolnił księżniczkę ale schodząc spadł i złamał sobie kark.
- No dobra Panie ale co to ma wspólnego z gównami?
- Gówna? A nie wiem pewnie ktoś nasrał.
1425
Dowcip #28848. Poszedł sobie facet na grzyby do lasu i tak spaceruje w kategorii: „Śmieszny humor o grzybach”.
Stirlitz poszedł do lasu, ale ani borowików, ani podgrzybków, ani nawet opieniek nie było.
- Pewnie nie sezon - pomyślał Stirlitz, siadając w zaspie.
- Pewnie nie sezon - pomyślał Stirlitz, siadając w zaspie.
1132
Dowcip #1632. Stirlitz poszedł do lasu, ale ani borowików, ani podgrzybków w kategorii: „Śmieszny humor o grzybach”.
Poszedł sobie dziadek z wnuczkiem na grzyby do lasu. Jako że dziadek był kompletnie ślepy rozpoznawał grzyby po smaku. I tak znalazł coś, podniósł, polizał i stwierdza:
- Borowik, do koszyka.
Idzie dalej, znowu na coś wpadł, polizał i mówi:
- Podgrzybek, do koszyka.
Idzie dalej, podnosi coś, polizał i mówi:
- Gówno, dobrze że nie wdepnąłem.
- Borowik, do koszyka.
Idzie dalej, znowu na coś wpadł, polizał i mówi:
- Podgrzybek, do koszyka.
Idzie dalej, podnosi coś, polizał i mówi:
- Gówno, dobrze że nie wdepnąłem.
724
Dowcip #28847. Poszedł sobie dziadek z wnuczkiem na grzyby do lasu. w kategorii: „Śmieszne żarty o grzybach”.
Staruszka zbiera w lesie grzyby i spotyka leśniczego. Leśniczy zagląda z ciekawości do koszyka babci i woła:
- Niech pani wyrzuci te grzyby! One się nie nadają do zjedzenia, są trujące!
Staruszka spokojnie:
- Panie, one nie do jedzenia, tylko na sprzedaż.
- Niech pani wyrzuci te grzyby! One się nie nadają do zjedzenia, są trujące!
Staruszka spokojnie:
- Panie, one nie do jedzenia, tylko na sprzedaż.
38
Dowcip #15540. Staruszka zbiera w lesie grzyby i spotyka leśniczego. w kategorii: „Śmieszne kawały o grzybach”.
Pijany gość widelcem gania po talerzu śliskiego grzyba. Podchodzi do niego inny gościu, łapie garścią grzyba, wkłada do ust i połyka.
Pierwszy mówi:
- I co przeszedł?
- Przeszedł?
- Bo mnie się, skurczybyk, trzy razy zwrócił.
Pierwszy mówi:
- I co przeszedł?
- Przeszedł?
- Bo mnie się, skurczybyk, trzy razy zwrócił.
413
Dowcip #6909. Pijany gość widelcem gania po talerzu śliskiego grzyba. w kategorii: „Kawały o grzybach”.
Oficer NKWD przeprowadza inspekcję w podległej jednostce. W podziemiu koszar widzi trzy trupy. Pyta więc po kolei:
- Ten, co?
- Zmarł, bo zjadł trujące grzyby.
- A ten?
- Także zjadł trujące grzyby.
U trzeciego widzi w głowie dziury od kul. Pyta zatem:
- A temu, co się stało?
- Nie chciał jeść trujących grzybów.
- Ten, co?
- Zmarł, bo zjadł trujące grzyby.
- A ten?
- Także zjadł trujące grzyby.
U trzeciego widzi w głowie dziury od kul. Pyta zatem:
- A temu, co się stało?
- Nie chciał jeść trujących grzybów.
715
Dowcip #1375. Oficer NKWD przeprowadza inspekcję w podległej jednostce. w kategorii: „Śmieszne kawały o grzybach”.
Dwaj milicjanci wybrali się na grzyby. Znaleźli okazałego prawdziwka.
- Gadaj, gdzie twoi kumple!
Borowik oczywiście nie chciał powiedzieć, więc zaczęli go okładać pałami. Resztki grzyba przynieśli na komisariat.
- Po co żeście go pałowali? - pyta komendant.
- My, pałowali?! On spadł ze schodów!
- Gadaj, gdzie twoi kumple!
Borowik oczywiście nie chciał powiedzieć, więc zaczęli go okładać pałami. Resztki grzyba przynieśli na komisariat.
- Po co żeście go pałowali? - pyta komendant.
- My, pałowali?! On spadł ze schodów!
510
Dowcip #16067. Dwaj milicjanci wybrali się na grzyby. Znaleźli okazałego prawdziwka. w kategorii: „Humor o grzybach”.
Czym różni się rosyjska prostytutka od pizzy?
- Tym, że pizzę można zamówić bez grzybów.
- Tym, że pizzę można zamówić bez grzybów.
1115
Dowcip #23742. Czym różni się rosyjska prostytutka od pizzy? w kategorii: „Humor o grzybach”.
-Co mają wspólnego nauczyciele z grzybami?
- Bardzo często oba gatunki trują.
- Bardzo często oba gatunki trują.
68
Dowcip #15769. -Co mają wspólnego nauczyciele z grzybami? w kategorii: „Śmieszny humor o grzybach”.
Grzyby składają się z kapelusza, trzonu i robaków.
2212