Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o grubasach


Żona założyła się z mężem o to ile on waży. Mąż upierał się, że nie więcej niż sto kilo. Gdy brał prysznic, żona przyniosła od sąsiadki wagę. Gdy mąż stanął na niej wskazówka pokazała sto pięć kilogramów.
- To się nie liczy. Nasiąknąłem wodą - obruszył się mąż.
29

Dowcip #12056. Żona założyła się z mężem o to ile on waży. w kategorii: „Śmieszny humor o grubasach”.

W kolejce stoją sześcioletni syn i ojciec. Przed nimi stoi gruba baba - tak minimum ze sto pięćdziesiąt kilogramów. Synek mówi do ojca:
- Tato, patrz jaka ta baba jest ogromna.
Ojciec się zaczerwienił, głupio mu się zrobiło i mówi:
- Synku, nie można tak mówić o ludziach.
- Ale o­na jest taka gruba ... Nigdy nie widziałem takiej grubej baby.
- Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposób mówić o innych.
W tym momencie grubej babie przy pasku odzywa się komórka - pi, pi, pi, pi.
A synek z przerażeniem:
- Tato! Uważaj! Będzie cofać.
25

Dowcip #12568. W kolejce stoją sześcioletni syn i ojciec. w kategorii: „Śmieszne żarty o grubasach”.

W barze toczy się rozmowa o brzydkich połowicach. Pewien mężczyzna podnosi głowę znad kufla i mówi:
- Moja żona jest tak brzydka, że jak ostatnio postawiłem ją w sadzie zamiast stracha na wróble, to ptaki oddały zeszłoroczne czereśnie ...
- A moja ma wymiary dziewięćdziesiąt na sześćdziesiąt, na osiemdziesiąt. - mówi inny.
- Super. - klaszczą panowie. - To prawie idealne!
- Taaa ... - wzdycha facet. - Ale druga noga jest taka sama ...
26

Dowcip #15657. W barze toczy się rozmowa o brzydkich połowicach. w kategorii: „Śmieszny humor o grubasach”.

Lecą samolotem Polak, Niemiec i Rusek. Opowiadają o swoich kobietach jakie są grube. Rusek powiedział, że jak jego kobieta usiądzie na krześle to nawet mucha koło niej się nie zmieści. Niemiec powiedział:
- Twoja kobieta to nic. Moja jak usiądzie na wersalce to nawet mucha koło niej nie usiądzie.
Polak powiedział:
- Wasze kobiety to nic w porównaniu z moją. Ja jak zaniosłem swojej kobiecie majtki do prania to powiedzieli, że namiotów nie przyjmują.
15

Dowcip #10250. Lecą samolotem Polak, Niemiec i Rusek. w kategorii: „Śmieszne żarty o grubasach”.

W supermarkecie Jaś i jego ojciec stoją w kolejce do kasy. Przed nimi stoi bardzo gruba pani.
- Tata! Widzisz tą panią? Ale słonica!
- Ucisz się! - czerwieni się tata. - To nieładnie tak mówić!
W tym momencie u kobiety zadzwonił telefon komórkowy.
- A widzisz! Miałem rację! - wykrzykną Jaś. - Nawet trąbi!
18

Dowcip #5630. W supermarkecie Jaś i jego ojciec stoją w kolejce do kasy. w kategorii: „Śmieszne żarty o grubasach”.

Mąż wchodzi na wagę łazienkową i z całej siły wciąga brzuch. Żona patrzy na to z politowaniem i pyta:
- Myślisz jałopie, że ci to pomoże?
- Oczywiście, że pomoże. Tylko w ten sposób mogę zobaczyć ile ważę.
611

Dowcip #5952. Mąż wchodzi na wagę łazienkową i z całej siły wciąga brzuch. w kategorii: „Żarty o grubasach”.

Roz spotkało się trzech kolegów. Wypili se i terozki stoć musieli na przystanku, żeby do dom zajechać. No i ten jeden tak prawi:
- Jakby tak stoła tu moja staro, to by przez drzwi do tramwaju nie wlazła, bo tako jest grubo.
- To jeszcze nic - pado ten drugi. Jakby tu stoła moja staro, to by sie ani tramwaj na szynach nie zmieścił. Przecież jak idę z nią do teatru to kupuję trzy bilety, bo jeden stołek jej nie styknie.
- To jeszcze nic - pado ten trzeci - moja baba jest i tak grubszo. Mo taki fajny stanik, to jak jo go zaniósł do pralni, to mi padali ”namiotów do czyszczenia nie przyjmujemy”.
37

Dowcip #7030. Roz spotkało się trzech kolegów. w kategorii: „Żarty o grubasach”.

Młody porucznik Rżewski przybył do pułku. Pułkownik zabierając go na bal u gubernatora zaznaczył:
- Przedstawię pana gubernatorowej. Zaprosi ją pan do tańca i powie parę komplementów.
...Rżewski tańczy z gubernatorową:
- Jestem panią oczarowany, madam! Poci się pani o wiele mniej, niż każda inna tłusta kobieta pani wzrostu!
214

Dowcip #2779. Młody porucznik Rżewski przybył do pułku. w kategorii: „Śmieszny humor o grubasach”.

Lekarz do bardzo puszystego pacjenta...
- Jeśli każdego dnia zrobi pan sobie marsz na 10 km to za rok wróci pan do właściwej wagi i kondycji.
Po roku pacjent dzwoni do lekarza i mówi.
- Wróciłem do swojej właściwej wagi, tylko mam problem!
- Jaki?
- Jestem teraz 3650 km od domu!
28

Dowcip #11678. Lekarz do bardzo puszystego pacjenta... w kategorii: „Śmieszne dowcipy o grubasach”.

Przedszkolaki sprzeczają się, który z ich wujków jest najważniejszy.
- Mój jest biskupem! - chwali się pierwszy. - I wszyscy wołają do niego: Wasza Wielebność!
- A mój jest kardynałem i mówią do niego: Eminencjo!
- E tam, mój waży dwieście kilo i ludzie jak go widzą, mówią: O Boże!
46

Dowcip #14261. Przedszkolaki sprzeczają się, który z ich wujków jest najważniejszy. w kategorii: „Humor o grubasach”.

Śmieszne żarty o grubasachKawały o grubasachŻarty o grubasachŚmieszne dowcipy o grubasachHumor o grubasachDowcipy o grubasachŚmieszne kawały o grubasachŚmieszny humor o grubasach




Przydatne zasoby» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Nowe samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Leksykon krzyżówkowicza» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Kod alfabetu Morse'a» Odmiana przez przypadki online» Rymy do wyrazów» Śmieszne wyliczanki» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Opiekunowie do osoby starszej» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami do drukowania» Zmiana czasu - informacje» Stopniowanie przymiotników i przysłówków
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost