Dowcipy o grach i zabawach
Afrykański ambasador odwiedził Rosję. Przez 5 dni był goszczony przez ambasadora rosyjskiego. Traktowano go jak najlepszego gościa. Niczego mu nie brakowało. Jednak gdy przyszedł ostatni dzień wizyty Rosjanin mówi:
- Dziś zagramy w naszą tradycyjną grę, rosyjską ruletkę. Mamy tu sześć pistoletów. Z nich jeden jest naładowany. Musimy wybrać po jednym, wymierzyć sobie w głowy i pociągnąć za spust.
Gra nie spodobała się ambasadorowi, ale nie chciał pokazać lęku więc zgodził się. Mężczyźni wybrali pistolety, przyłożyli sobie do głów i pociągnęli za spust. Obydwa były nienabite. Afrykańczyk odetchnął z ulgą. Po zakończonej wizycie zaprosił rosyjskiego ambasadora do siebie. Rosjanin zadeklarował przybycie w następnym roku.
Minął rok i rosyjski ambasador odwiedził Afrykę. Był goszczony jak najlepszy gość. Niczego mu nie brakowało. W ostatnim dniu wizyty ambasador afrykański zaprosił go do pewnego pomieszczenia. Leżało tam sześć nagich kobiet.
- Zagramy teraz w afrykańską ruletkę. Każda z tych kobiet może zapewnić Ci seks oralny.
Rosjanin szczególnie nie protestował jednak nie rozumiał gdzie jest haczyk.
- Ok, ale jaki to ma związek z ruletką? Gdzie jest niebezpieczeństwo? - pytał
- Jedna z tych kobiet jest kanibalem. - odpowiedział Afrykańczyk.
- Dziś zagramy w naszą tradycyjną grę, rosyjską ruletkę. Mamy tu sześć pistoletów. Z nich jeden jest naładowany. Musimy wybrać po jednym, wymierzyć sobie w głowy i pociągnąć za spust.
Gra nie spodobała się ambasadorowi, ale nie chciał pokazać lęku więc zgodził się. Mężczyźni wybrali pistolety, przyłożyli sobie do głów i pociągnęli za spust. Obydwa były nienabite. Afrykańczyk odetchnął z ulgą. Po zakończonej wizycie zaprosił rosyjskiego ambasadora do siebie. Rosjanin zadeklarował przybycie w następnym roku.
Minął rok i rosyjski ambasador odwiedził Afrykę. Był goszczony jak najlepszy gość. Niczego mu nie brakowało. W ostatnim dniu wizyty ambasador afrykański zaprosił go do pewnego pomieszczenia. Leżało tam sześć nagich kobiet.
- Zagramy teraz w afrykańską ruletkę. Każda z tych kobiet może zapewnić Ci seks oralny.
Rosjanin szczególnie nie protestował jednak nie rozumiał gdzie jest haczyk.
- Ok, ale jaki to ma związek z ruletką? Gdzie jest niebezpieczeństwo? - pytał
- Jedna z tych kobiet jest kanibalem. - odpowiedział Afrykańczyk.
1535
Dowcip #31356. Afrykański ambasador odwiedził Rosję. w kategorii: „Śmieszne kawały o grach i zabawach”.
Dwaj mali chłopcy stoją przed kościołem, z którego wychodzą właśnie nowożeńcy. Jeden z chłopców mówi:
- Patrz jaki teraz będzie czad!
Po czym biegnie do pana młodego i woła:
- Tato, tato!
- Patrz jaki teraz będzie czad!
Po czym biegnie do pana młodego i woła:
- Tato, tato!
16
Dowcip #22521. Dwaj mali chłopcy stoją przed kościołem w kategorii: „Humor o grach i zabawach”.
Jasio z kolegą bawią się w Indian. Biegają jak szaleni z pokoju do pokoju. Nagle zawadzają o wielkie lustro, które rozbija się na drobne części.
- Te siedem lat nieszczęścia to przesąd! - stwierdza kolega Jasia. - Najgorsze będzie najbliższe pięć minut, bo słyszę, że twój tata tu idzie!
- Te siedem lat nieszczęścia to przesąd! - stwierdza kolega Jasia. - Najgorsze będzie najbliższe pięć minut, bo słyszę, że twój tata tu idzie!
27
Dowcip #22370. Jasio z kolegą bawią się w Indian. w kategorii: „Humor o grach i zabawach”.
Mama do Jasia.
- Synku, miałeś wrócić z podwórka o siódmej wieczorem, a jest dziewiąta!
- Przepraszam mamusiu. Bawiliśmy się w pociąg i przyjechał z dwugodzinnym opóźnieniem.
- Synku, miałeś wrócić z podwórka o siódmej wieczorem, a jest dziewiąta!
- Przepraszam mamusiu. Bawiliśmy się w pociąg i przyjechał z dwugodzinnym opóźnieniem.
28
Dowcip #25904. Mama do Jasia. w kategorii: „Żarty o grach i zabawach”.
Jasiu pyta taty:
- Tato, pójdziemy na sanki?
- No dobrze, ale je ciągniemy!
- Dobrze.
Po godzinie w parku Jaś mówi aby wracali do domu. Tata na to:
- Dobrze idziemy, ale ciągniemy sanki.
- Ok, ale tym razem ja siedzę na nich i ty mnie ciągniesz!
- Tato, pójdziemy na sanki?
- No dobrze, ale je ciągniemy!
- Dobrze.
Po godzinie w parku Jaś mówi aby wracali do domu. Tata na to:
- Dobrze idziemy, ale ciągniemy sanki.
- Ok, ale tym razem ja siedzę na nich i ty mnie ciągniesz!
110
Dowcip #25446. Jasiu pyta taty w kategorii: „Kawały o grach i zabawach”.
Jasiu przychodzi do szkoły z nowym tamagotchi. Pani pyta się go na lekcji:
- Ile jest dwa plus dwa?
- O gówno zrobiła!
- Ile jest dwa plus dwa?
- O gówno zrobiła!
124
Dowcip #27487. Jasiu przychodzi do szkoły z nowym tamagotchi. w kategorii: „Śmieszne kawały o grach i zabawach”.
Jasio przychodzi do domu z podwórka, a mama pyta:
- Co robiłeś na dworze?
- Udawałem ptaka.
- No ale co robiłeś ćwierkałeś czy udawałeś, że latasz?
- Jadłem robaki.
- Co robiłeś na dworze?
- Udawałem ptaka.
- No ale co robiłeś ćwierkałeś czy udawałeś, że latasz?
- Jadłem robaki.
48
Dowcip #25912. Jasio przychodzi do domu z podwórka, a mama pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o grach i zabawach”.
Jasiu pyta się w podstawówce Małgosi:
- Mogę ci zrobić bobaska?
- Może w gimnazjum.
W gimnazjum Jasiu pyta o to samo.
- Może w liceum.
W liceum Jasiu pyta:
- Gosia, mogę ci zrobić bobaska?
- Teraz tak.
Jasiu chwyta za policzki Gosi i mówi:
- Ach, ty mój bobasku.
- Mogę ci zrobić bobaska?
- Może w gimnazjum.
W gimnazjum Jasiu pyta o to samo.
- Może w liceum.
W liceum Jasiu pyta:
- Gosia, mogę ci zrobić bobaska?
- Teraz tak.
Jasiu chwyta za policzki Gosi i mówi:
- Ach, ty mój bobasku.
314
Dowcip #25610. Jasiu pyta się w podstawówce Małgosi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o grach i zabawach”.
Wraca zmęczony ojciec z nocnej zmiany, a w progu obskakują go dzieci:
- Tato, tato, pobawmy się!
- Dodrze, pobawimy się w mauzoleum Lenina.
- A jak się w to bawi?
- Ja się położę, a wy będziecie wartownikami.
- Tato, tato, pobawmy się!
- Dodrze, pobawimy się w mauzoleum Lenina.
- A jak się w to bawi?
- Ja się położę, a wy będziecie wartownikami.
210
Dowcip #25444. Wraca zmęczony ojciec z nocnej zmiany, a w progu obskakują go dzieci w kategorii: „Śmieszne dowcipy o grach i zabawach”.
Hans bawi się z Żydami w chowanego. Nagle mówi:
- Rebe wyłaź zza tego szpadla.
Cisza.
- Rebe wyłaź, wiem, że tam jesteś.
Nadal nic. Podchodzi do szpadla i mówi:
- Ooo. Was tutaj więcej.
- Rebe wyłaź zza tego szpadla.
Cisza.
- Rebe wyłaź, wiem, że tam jesteś.
Nadal nic. Podchodzi do szpadla i mówi:
- Ooo. Was tutaj więcej.
941