Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o grabarzu


Idzie Jasio w nocy na cmentarz i widzi, że grabarz kopie dół. Postanawia go wystraszyć ... Chowa się za nim i krzyczy:
- BUU!
Grabarz się nawet nie odwrócił i dalej kopie. Idzie z drugiego boku i również wyskakuje i krzyczy. Grabarz nic. W końcu pomyślał, że jak teraz nie wystraszy grabarza to da sobie spokój. Idzie do krzaków przed nim, wyskakuje i krzyczy. Grabarz kopie, nawet na niego nie patrząc. Jasio wychodzi z cmentarza zrezygnowany, a tu nagle grabarz go chwycił za kołnierz, i mówi.
- Straszyć, wrzeszczeć i krzyczeć możesz, ale za teren wychodzić nie wolno!
322

Dowcip #25899. Idzie Jasio w nocy na cmentarz i widzi, że grabarz kopie dół. w kategorii: „Kawały o grabarzu”.

Uchlał się nieco Bożek i pijany zasnął sobie na cmentarzu. Budzi się zdziwiony rankiem i patrzy, a kawałek dalej grabarz kopie grób. Pomyślał sobie Bożek, że zażartuje sobie z grabarza i go przestraszy. Skrada się po cichu i:
- Uoo.
Ale grabarz ani drgnie. Zasmucony nieczułością grabarza Bożek wychodzi z cmentarza. Za bramą zobaczył, że rozwiązało mu się sznurowadło. Schyla się, aby zawiązać, aż tu nagle łup, coś go w plecy jak nie palnie. Wywrócił się, obraca głowę, a tam stoi grabarz z łopatą i mówi:
- Żartujemy, straszymy, bawimy się - ok, ale poza cmentarz to nie wychodzimy.
012

Dowcip #28091. Uchlał się nieco Bożek i pijany zasnął sobie na cmentarzu. w kategorii: „Śmieszne żarty o grabarzu”.

Pewien człowiek miał problemy ze wzwodem. Lekarz po przeprowadzeniu wszystkich badań, zaordynował mu długą kurację.
- Proszę pana, - rzekł - tu są tabletki. Ma pan brać jedną co tydzień. Po dwóch tygodniach, na pewno pana organ wróci do norny.
Wszystko było by dobrze, gdyby pacjent był cierpliwy. Niestety ... Pierwszego dnia doszedł do wniosku, że nie będzie tak długo czekał i zeżarł wszystkie pigułki popijając wódką. Rano już nie żył. Rodzina płakała, pożałowała i pochowała delikwenta na miejskim cmentarzu. Po tygodniu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Marmurowy pomnik, który ufundowała ciotka, rozleciał się, a spod gruzów zaczął wyrastać penis. Był każdego dnia dłuższy. Odcinany odrastał i rósł jeszcze szybciej. Zebrała się rada miejska ale nikt nie mógł znaleźć sensownego wyjścia. Aż pojawi się grabarz, który za pięć butelek wina podjął się rozwiązać problem. Szybciutko walnął trzy buteleczki i na oczach zdumionych radnych rozkopał grób i przekręcił faceta twarzą do ziemi.
Minął rok. Na ulicy Nowego Jorku pękł asfalt. Ze szczeliny zaczął wyrastać penis, który rósł bardzo szybko i żadne środki chemiczne ani działania polegające na obcinaniu nie pomagały. Rada miejska z burmistrzem na czele była bezsilna. Wyznaczono wysoką nagrodę, dla tego, który zaradzi tej trudne sytuacji. Po paru dniach do burmistrza zgłosił się stary turek i powiedział:
- Dam sobie z tym radę, ale chcę dostać w dzierżawę na pięć lat teren w promieniu stu metrów od ” epicentrum”.
- Jeśli sobie poradzisz - krzyknął burmistrz - to dostaniesz to miejsce nawet na dziesięć lat.
Podpisali stosowne umowy i od tego czasu na drugiej ulicy w Nowym Jorku sprzedają najlepszy turecki kebab na świecie.
113

Dowcip #15337. Pewien człowiek miał problemy ze wzwodem. w kategorii: „Śmieszne kawały o grabarzu”.

Na cmentarzu żydowskim odbywa się pogrzeb małego dziecka. Nad otwartym grobem stoi matka i zawodzi:
- Kochany syneczku, jak staniesz przed obliczem Stwórcy wyproś u niego dużo pieniędzy dla twoich rodziców i szczęśliwą starość. I wybłagaj u Wiekuistego, żeby twoje dwie siostry mogły być zaopatrzone w duży posag, a Twoi bracia Natan i Dawid, żeby dostali za żonę dobre i ładne, pobożne panny. A twego najstarszego brata Chaima, żeby zwolnili z wojska. I poproś Jehowę, żeby twój kochany wujek Abram wreszcie wyzdrowiał.
Obok zawodzącej matki stoi oparty o łopatę grabarz. Kiedy litania próśb ciągnie się w nieskończoność, grabarz trąca zawodzącą kobietę i mówi:
- Paniusiu kochana, jak się ma tyle interesów do kogoś to się nie posyła takiego małego dziecka, tylko się idzie samemu!
113

Dowcip #9332. Na cmentarzu żydowskim odbywa się pogrzeb małego dziecka. w kategorii: „Dowcipy o grabarzu”.

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg.
- Co ci, Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj? - pyta żona.
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego. - odpowiada grabarz.
- No i co z tego?
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy bisować jeszcze siedem razy.
59

Dowcip #22864. Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. w kategorii: „Śmieszne żarty o grabarzu”.

Przychodzi grabarz do lekarza.
- W czym mogę pomóc?
- Ja tylko chciałem powiedzieć, że baba już nie przyjdzie.
49

Dowcip #8262. Przychodzi grabarz do lekarza. w kategorii: „Żarty o grabarzu”.

Prawda leży po środku - rzekł grabarz wskazując kilka nagrobków.
39

Dowcip #4743. Prawda leży po środku - rzekł grabarz wskazując kilka nagrobków. w kategorii: „Śmieszny humor o grabarzu”.

Jakie jest przysłowie dotyczące się grabarza?
- Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada.
610

Dowcip #2312. Jakie jest przysłowie dotyczące się grabarza? w kategorii: „Śmieszne żarty o grabarzu”.

Kawały o grabarzuŚmieszny humor o grabarzuŚmieszne żarty o grabarzuHumor o grabarzuŚmieszne dowcipy o grabarzuŚmieszne kawały o grabarzuŻarty o grabarzuDowcipy o grabarzu




Przydatne zasoby» Odmiana imion żeńskich przez przypadki» Odpowiedzi na pytania» Alfabet Morse'a OnLine» Słownik pojęć i definicji» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Wyliczanki» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Zagadki edukacyjne do druku dla dzieci» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości» Niania» Stopniowanie przysłówków online» Zmiana czasu» Używane motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik rymów czasowniki » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost