Dowcipy o ginekologu
Ginekolog do pacjentki:
- Ma pani nadżerkę.
- Świnia, powiedział, ze tylko poliże!
- Ma pani nadżerkę.
- Świnia, powiedział, ze tylko poliże!
415
Dowcip #11673. Ginekolog do pacjentki w kategorii: „Żarty o ginekologu”.
Ginekolog pyta ciężarną:
- Czy chce pani, aby mąż był przy porodzie?
- Nie ma potrzeby, przy poczęciu też go nie było.
- Czy chce pani, aby mąż był przy porodzie?
- Nie ma potrzeby, przy poczęciu też go nie było.
310
Dowcip #11858. Ginekolog pyta ciężarną w kategorii: „Śmieszny humor o ginekologu”.
Przychodzi dziewięćdziesięcioletni dziadek do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze, mam dziewięćdziesiąt lat, moja narzeczona ma dwadzieścia pięć lat i jest w ciąży, co mam robić?
Lekarz lekko zdziwiony ”w tym wieku w ciąży?”, myśli i mówi do dziadka:
- Wie pan co, w pobliskiej wsi mieszka gajowy, który codziennie poluje. Pewnego razu zaspał na polowanie i wybiegając z domu zamiast strzelby wziął parasol i pobiegł do lasu. Idzie przez las, patrzy - niedźwiedź, pach pach i niedźwiedź leży.
A dziadek na to:
- Niemożliwe, ktoś inny musiał wystrzelić.
- I do tego punktu właśnie zmierzam! - mówi lekarz.
- Panie doktorze, mam dziewięćdziesiąt lat, moja narzeczona ma dwadzieścia pięć lat i jest w ciąży, co mam robić?
Lekarz lekko zdziwiony ”w tym wieku w ciąży?”, myśli i mówi do dziadka:
- Wie pan co, w pobliskiej wsi mieszka gajowy, który codziennie poluje. Pewnego razu zaspał na polowanie i wybiegając z domu zamiast strzelby wziął parasol i pobiegł do lasu. Idzie przez las, patrzy - niedźwiedź, pach pach i niedźwiedź leży.
A dziadek na to:
- Niemożliwe, ktoś inny musiał wystrzelić.
- I do tego punktu właśnie zmierzam! - mówi lekarz.
417
Dowcip #13228. Przychodzi dziewięćdziesięcioletni dziadek do ginekologa i mówi w kategorii: „Żarty o ginekologu”.
Przychodzi dziewięćdziesięcioletnia babcia do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze mam okres.
Lekarz patrzy na babcie i mówi:
- To nie możliwe.
Babcia się upiera, że ma. Lekarz do babci:
- Niech pani się rozbierze i wejdzie na kozetkę.
Lekarz ją bada, bada i mówi:
- Babciu to nie okres.
- Jak to?
- To rdza ze spirali.
- Panie doktorze mam okres.
Lekarz patrzy na babcie i mówi:
- To nie możliwe.
Babcia się upiera, że ma. Lekarz do babci:
- Niech pani się rozbierze i wejdzie na kozetkę.
Lekarz ją bada, bada i mówi:
- Babciu to nie okres.
- Jak to?
- To rdza ze spirali.
913
Dowcip #13230. Przychodzi dziewięćdziesięcioletnia babcia do ginekologa i mówi w kategorii: „Żarty o ginekologu”.
Przychodzi zakonnica do ginekologa i pyta:
- Panie doktorze jestem w ciąży.
Ginekolog odpowiada:
- Bardzo mi przykro jest pani w ciąży.
Na to zakonnica:
- Cholera co oni dodają do tych świec!
- Panie doktorze jestem w ciąży.
Ginekolog odpowiada:
- Bardzo mi przykro jest pani w ciąży.
Na to zakonnica:
- Cholera co oni dodają do tych świec!
812
Dowcip #9135. Przychodzi zakonnica do ginekologa i pyta w kategorii: „Dowcipy o ginekologu”.
Przychodzi karlica do ginekologa i mówi:
- Ile razy pada deszcz strasznie mnie pipka boli.
Lekarz kazał się rozebrać i zbadał ją dokładnie. Po badaniu mówi:
- Nie widzę żadnych zmian, ale dzisiaj nie pada. Proszę przyjść jak będzie padało.
Za parę dni był deszcz, karlica przychodzi ponownie.
- Panie doktorze, bo tak mnie boli, że ledwie tu przyszłam.
Doktor posadził ją w fotelu, po chwili namysłu mówi, że niezbędny będzie mały zabieg i czy się na niego zgadza.
- Tak, niech pan robi co jest konieczne.
Doktor usypia ją. Zasypiając karlica widzi wielkie nożyce w rękach doktora. Po jakimś czasie karlica budzi się. Lekarz pyta ją czy jeszcze coś boli. Karlica:
- Nic a nic. Co to było i co mi pan zrobił?
- Nic takiego, po prostu skróciłem pani cholewy w butach.
- Ile razy pada deszcz strasznie mnie pipka boli.
Lekarz kazał się rozebrać i zbadał ją dokładnie. Po badaniu mówi:
- Nie widzę żadnych zmian, ale dzisiaj nie pada. Proszę przyjść jak będzie padało.
Za parę dni był deszcz, karlica przychodzi ponownie.
- Panie doktorze, bo tak mnie boli, że ledwie tu przyszłam.
Doktor posadził ją w fotelu, po chwili namysłu mówi, że niezbędny będzie mały zabieg i czy się na niego zgadza.
- Tak, niech pan robi co jest konieczne.
Doktor usypia ją. Zasypiając karlica widzi wielkie nożyce w rękach doktora. Po jakimś czasie karlica budzi się. Lekarz pyta ją czy jeszcze coś boli. Karlica:
- Nic a nic. Co to było i co mi pan zrobił?
- Nic takiego, po prostu skróciłem pani cholewy w butach.
1236
Dowcip #9398. Przychodzi karlica do ginekologa i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o ginekologu”.
Dziewczyna w szpitalu szuka gabinetu ginekologicznego. Spotyka jakiegoś mężczyznę i pyta:
- Czy pan jest ginekologiem?
- Nie, ale obejrzeć mogę.
- Czy pan jest ginekologiem?
- Nie, ale obejrzeć mogę.
39
Dowcip #5834. Dziewczyna w szpitalu szuka gabinetu ginekologicznego. w kategorii: „Dowcipy o ginekologu”.
Małżonek chce od żony seksu. Na to ona:
- Nie teraz nie, jutro mam termin u ginekologa.
Małżonek odwraca się i próbuje zasnąć ale nie może. Po chwili pyta:
- Ty, a masz jutro termin u dentysty?
- Nie teraz nie, jutro mam termin u ginekologa.
Małżonek odwraca się i próbuje zasnąć ale nie może. Po chwili pyta:
- Ty, a masz jutro termin u dentysty?
213
Dowcip #5894. Małżonek chce od żony seksu. w kategorii: „Śmieszne żarty o ginekologu”.
Przychodzi blondynka do ginekologa. Ten stwierdza:
- Jest pani w ciąży.
- Na pewno?
- Tak, na pewno.
- A czy to na pewno moje?!
- Jest pani w ciąży.
- Na pewno?
- Tak, na pewno.
- A czy to na pewno moje?!
211
Dowcip #7971. Przychodzi blondynka do ginekologa. w kategorii: „Dowcipy o ginekologu”.
Kobieta idzie do ginekologa i mówi:
- Proszę pana, jestem w 3 miesiącu ciąży, a brzuszek ciągle nie rośnie!
- Hmm, a jabłuszka pani je?
- Nie, a trzeba?
- Trzeba.
Po dwóch miesiącach znowu idzie do tego samego lekarza i mówi:
- Proszę pana, jestem w 5 miesiącu ciąży, a brzuszek ciągle nie rośnie!
- Hmm, a banany pani je?
- Nie, a trzeba?
- Trzeba.
Przychodzi znowu do tego samego lekarza i mówi:
- Proszę pana, ja już jestem w 7 miesiącu ciąży, a brzuszek ciągle nie rośnie!
- Hmm, a gruszki pani je?
- Nie, a trzeba?
- Trzeba.
Przychodzi znowu, już bardzo wkurzona do lekarza i mówi:
- Ale proszę pana, ja jestem w 9 miesiącu ciąży, a mój brzuszek i moje maleństwo co w nim jest nie rośnie! co ja mam zrobić!?!?!?
- Hmm naprawdę to jest bardzo dziwna sytuacja kochać się z facetem i nie mieć dziecka?
- Ale o co chodzi?
- Kochała się pani z mężczyzną?
- Nie, a trzeba?
- Trzeba!
- Proszę pana, jestem w 3 miesiącu ciąży, a brzuszek ciągle nie rośnie!
- Hmm, a jabłuszka pani je?
- Nie, a trzeba?
- Trzeba.
Po dwóch miesiącach znowu idzie do tego samego lekarza i mówi:
- Proszę pana, jestem w 5 miesiącu ciąży, a brzuszek ciągle nie rośnie!
- Hmm, a banany pani je?
- Nie, a trzeba?
- Trzeba.
Przychodzi znowu do tego samego lekarza i mówi:
- Proszę pana, ja już jestem w 7 miesiącu ciąży, a brzuszek ciągle nie rośnie!
- Hmm, a gruszki pani je?
- Nie, a trzeba?
- Trzeba.
Przychodzi znowu, już bardzo wkurzona do lekarza i mówi:
- Ale proszę pana, ja jestem w 9 miesiącu ciąży, a mój brzuszek i moje maleństwo co w nim jest nie rośnie! co ja mam zrobić!?!?!?
- Hmm naprawdę to jest bardzo dziwna sytuacja kochać się z facetem i nie mieć dziecka?
- Ale o co chodzi?
- Kochała się pani z mężczyzną?
- Nie, a trzeba?
- Trzeba!
418