Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o góralach


Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała się burza. Znienacka dwadzieścia metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mówi:
- Noo.
Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył pięć metrów za furmanką. Gazda znów podnosi palec i mówi:
- Noo.
Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaździnę jadącą na furmance, a gazda zadowolony:
- No!!!
17

Dowcip #27514. Jedzie gazda z gaździną furmanką. w kategorii: „Śmieszny humor o góralach”.

Pewnego słonecznego dnia spotyka się góral z Chińczykiem. Pokłócili się, potem pobili i góral wylądował w szpitalu. Chińczykowi zrobiło się głupio, więc poszedł go odwiedzić. Kiedy wszedł na salę, ten zapytał:
- Ty Chińczyk, co to było?
- Kung - Fu. - odpowiada Chińczyk.
Po miesiącu spotkali się znowu i znów się pobili. Tym razem to Chińczyk trafił do szpitala, a góral postanowił go odwiedzić:
- Ty, góral, co to było? - pyta Chińczyk.
- CIU - PA - GA. - odpowiada góral.
15

Dowcip #22515. Pewnego słonecznego dnia spotyka się góral z Chińczykiem. w kategorii: „Dowcipy o góralach”.

Pije góral wódkę z Japończykiem. W pewnym momencie Japoniec rozochocony wstaje i sruuuuuuuuuuuu góralowi w pysk. Góral lekko oszołomiony podnosi się i pyta:
- Co to było?
- Kara Te - odpowiada Japoniec w swoim narzeczu.
Po jakimś kwadransie góralisko rozochociło się, wstaje i sruuuuuuuuuuu w żółtka. Chwilę dłuższą trwało zanim Japoniec załapał pion i poziom, a oszołomiony łamaną polszczyzną pyta:
- Czo to było?
Góral w sowim narzeczu odpowiada:
- Tyż cuś japońskiego, zderzak od Toyoty.
78

Dowcip #20823. Pije góral wódkę z Japończykiem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o góralach”.

Idzie turysta, patrzy a tu kapelusz płynie rzeką pod prąd. Bardzo zdziwiony prosi przechodzącego obok Bacę o wyjaśnienie tak nieoczekiwanego zjawiska.
- Aaa, to tylko stary Maciascyk. On powiedzioł: ”Powódź cy nie, pole trza zaorać” - wyjaśnia Baca.
28

Dowcip #13123. Idzie turysta, patrzy a tu kapelusz płynie rzeką pod prąd. w kategorii: „Śmieszne kawały o góralach”.

Podczas wizyty w Polsce prezydent USA zwiedza z Gierkiem Zakopane. Nagle słyszą krzyk i płacz kobiety. Patrzą, a gazda za chałupą grzmoci żonę. Prezydent pyta go, dlaczego tak się znęca nad kobietą. Gazda odpowiada:
- Chciała mieć fiata, kupiłem, chciała mercedesa, kupiłem. Ale teraz jej się helikopterem zachciało latać. Tego jej nie kupię, bo tu są góry i jeszcze mi się baba zabije!
Prezydent pokiwał ze zrozumieniem głową, ale Gierek wziął gazdę na stronę i pyta:
- Gazdo, a tak naprawdę o co poszło?
- Przeca nie powiem obcemu, że mi bździągwa bony na cukier zgubiła.
419

Dowcip #14322. Podczas wizyty w Polsce prezydent USA zwiedza z Gierkiem Zakopane. w kategorii: „Śmieszne kawały o góralach”.

Gustaw, Hubert i Ludwik chcieli pojechać do Francji. Na granicy zatrzymuje ich celnik i tak im pado:
- Wiecie co, chopcy, terozki we Francji to się bydziecie blank inaczej nazywać.
- Jak to?
- No na przykład ty Gustaw bydziesz się nazywoł Guj, Ty Ludwik bydziesz się nazywoł Luj ...
Na to Hubert pado:
- To jo nie jada!
320

Dowcip #14507. Gustaw, Hubert i Ludwik chcieli pojechać do Francji. w kategorii: „Śmieszne żarty o góralach”.

Pewnego dnia w góralskiej wsi wybuchł straszny pożar. Palił się dobytek jednego z górali. Zbiegła się cała wieś, ale z płomieni nie dało się już nic uratować. Odzywa się jeden z górali:
- Teraz to wszyscy przyszli się grzać, ale podpalić to nie miał kto!
24

Dowcip #14534. Pewnego dnia w góralskiej wsi wybuchł straszny pożar. w kategorii: „Kawały o góralach”.

Pewien góral miał ochotę wybrać się do jasnowidza. A ponieważ był nieufny - jak to góral - długo rozważał tę możliwość. Pewnego razu usłyszał, iż w pobliżu przejazdem, znajduje się znany i szanowany jasnowidz. Więc się zdecydował. Poszedł, zapukał do drzwi jasnowidza.:
- Puk Puk.
- Kto tam?
- Eeee, do dupy z takim jasnowidzem.
38

Dowcip #14957. Pewien góral miał ochotę wybrać się do jasnowidza. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o góralach”.

Jaś i Romek pojechali w góry. Zmęczeni szukali noclegu. Gazda zaoferował im jedyne wolne łóżko. Zasypiają razem i Lolek pyta.
- Jaś, walisz konia?
- Tak.
- To wal swojego!
212

Dowcip #3128. Jaś i Romek pojechali w góry. Zmęczeni szukali noclegu. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o góralach”.

Turysta opalał się nago na hali i przypalił sobie podbrzusze. Zerwał się, owinął w ręcznik i biegnie do bacówki. Zabiega i krzyczy:
- Gaździno, pokój na 15 minut, miednice i wiadro kwaśnego mleka.
Gaździna przyzwyczajona do dziwnych życzeń ceprów wszystko spełniła jak należy, ale zaciekawiona zagląda przez dziurkę od klucza i widzi jak turysta zdjął ręcznik, wlał do miednicy kwaśne mleko i z błogą miną zanurzył w nim przyrodzenie. Zdziwiona mówi:
- jak zech tyle lot z moim starym żyje, tak zech nie wiedzialo ze to się tak nabiro...
630

Dowcip #811. Turysta opalał się nago na hali i przypalił sobie podbrzusze. w kategorii: „Śmieszne żarty o góralach”.

Humor o góralachDowcipy o góralachŚmieszny humor o góralachKawały o góralachŚmieszne dowcipy o góralachŚmieszne żarty o góralachŚmieszne kawały o góralachŻarty o góralach




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Następna zmiana czasu» Alfabet Morse'a» Słownik synonimów języka polskiego» Definicje» Internetowy słownik rymów do imion» Stopniowanie przysłówków» Słownik odmiany wyrazów» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Oferty pracy dla opiekunek do dzieci» Słownik antonimów języka polskiego» Darmowe ogłoszenia sprzedaży nieruchomości» Rozwiązania do krzyżówek» Zagadki edukacyjne do drukowania dla dzieci » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost