Dowcipy o facetach
Tuż przed świętami dziewczyna zwraca się do swojego chłopaka:
- Kochanie, niedługo święta wielkanocne. Może byśmy tak się na święta pobrali?
- Ależ skarbie, nie będziemy sobie psuli świąt.
- Kochanie, niedługo święta wielkanocne. Może byśmy tak się na święta pobrali?
- Ależ skarbie, nie będziemy sobie psuli świąt.
1420
Dowcip #9746. Tuż przed świętami dziewczyna zwraca się do swojego chłopaka w kategorii: „Śmieszny humor o mężczyznach”.
Perfekcyjny dzień dla mężczyzny:
6:00 budzik dzwoni.
6:15 ktoś ci robi loda.
6:30 wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz dział sportowy w gazecie.
7:00 śniadanie: stek, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane przez nagą gosposię.
7:30 limuzyna podjeżdża.
7:45 parę szklaneczek whisky w drodze na lotnisko.
9:15 lot prywatnym odrzutowcem.
9:30 limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego, po drodze ktoś ci robi loda.
9:45 gra w golfa.
11:45 lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon.
12:15 ktoś ci robi loda.
12:30 gra w golfa.
14:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (parę szklaneczek whisky)
14:30 lot do Monte Carlo.
15:30 popołudniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podróży płci żeńskiej są nago.
17:00 lot do domu, masaż całego ciała przez Annę Kournikową.
18:45 kupa, prysznic, golenie.
19:00 oglądasz wiadomości w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i hardcore - pornosy zalegalizowane.
19:30 kolacja: rak na przystawkę, Dom Perignon (1953), wielki stek, na deser lody serwowane na nagich piersiach.
21:00 Napoleon Cognac, Cohuna, oglądasz sport w TV na szeroko panoramicznym dużym odbiorniku, Niemcy pokonują Holandię11:0 (od tłum. wstaw według preferencji np. Wisła Kraków - Legia 11:0, albo Widzew - Bayern 11:0)
21:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazują skłonności do nimfomanii.
23:00 masaż i kąpiel w whirlpoolu, do tego pizza i duże jasne.
23:30 ktoś ci robi loda ”na dobranoc”
23:45 leżysz sam w łóżku.
23:50 12- sekundowy pierd, którego ton zmienia się 4 razy i który zmusza psa do opuszczenia pokoju.
6:00 budzik dzwoni.
6:15 ktoś ci robi loda.
6:30 wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz dział sportowy w gazecie.
7:00 śniadanie: stek, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane przez nagą gosposię.
7:30 limuzyna podjeżdża.
7:45 parę szklaneczek whisky w drodze na lotnisko.
9:15 lot prywatnym odrzutowcem.
9:30 limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego, po drodze ktoś ci robi loda.
9:45 gra w golfa.
11:45 lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon.
12:15 ktoś ci robi loda.
12:30 gra w golfa.
14:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (parę szklaneczek whisky)
14:30 lot do Monte Carlo.
15:30 popołudniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podróży płci żeńskiej są nago.
17:00 lot do domu, masaż całego ciała przez Annę Kournikową.
18:45 kupa, prysznic, golenie.
19:00 oglądasz wiadomości w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i hardcore - pornosy zalegalizowane.
19:30 kolacja: rak na przystawkę, Dom Perignon (1953), wielki stek, na deser lody serwowane na nagich piersiach.
21:00 Napoleon Cognac, Cohuna, oglądasz sport w TV na szeroko panoramicznym dużym odbiorniku, Niemcy pokonują Holandię11:0 (od tłum. wstaw według preferencji np. Wisła Kraków - Legia 11:0, albo Widzew - Bayern 11:0)
21:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazują skłonności do nimfomanii.
23:00 masaż i kąpiel w whirlpoolu, do tego pizza i duże jasne.
23:30 ktoś ci robi loda ”na dobranoc”
23:45 leżysz sam w łóżku.
23:50 12- sekundowy pierd, którego ton zmienia się 4 razy i który zmusza psa do opuszczenia pokoju.
1711
Dowcip #10920. Perfekcyjny dzień dla mężczyzny w kategorii: „Humor o mężczyznach”.
Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda wymiętą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy w swoje czerwone oczy... Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy:
- Nie rozumiem ... Jak można do tego stopnia kochać pieniądze?
- Nie rozumiem ... Jak można do tego stopnia kochać pieniądze?
719
Dowcip #12163. Staje nagi facet przed lustrem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o facetach”.
Jak u mężczyzny objawia się planowanie przyszłości?
- Kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.
- Kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.
1115
Dowcip #14645. Jak u mężczyzny objawia się planowanie przyszłości? w kategorii: „Dowcipy o facetach”.
Druga w nocy, facet nawalony majstruje przy drzwiach. Majstruje, majstruje, sąsiad patrzy i myśli: ”pewnie włamywacz”. Podchodzi do niego i pyta:
- Panie, co pan tu tak majstrujesz?
- Panie kochany, chcę się do domu dostać.
- Panie, pokaż ten klucz. - mówi sąsiad. - Przecież to jest papieros! Papierosem chcesz pan drzwi otworzyć?
- Papieros? O rany, klucz zjarałem!
- Panie, co pan tu tak majstrujesz?
- Panie kochany, chcę się do domu dostać.
- Panie, pokaż ten klucz. - mówi sąsiad. - Przecież to jest papieros! Papierosem chcesz pan drzwi otworzyć?
- Papieros? O rany, klucz zjarałem!
129
Dowcip #14647. Druga w nocy, facet nawalony majstruje przy drzwiach. w kategorii: „Kawały o facetach”.
Przychodzi facet do mięsnego i prosi o kilogram kaszanki, sprzedawca rzuca mu na ladę kaszankę, facet schyla się, wącha, zastanawia się i mówi:
- Dwa deka za mało.
Sprzedawca zszokowany kładzie kaszankę na wagę, waży i faktycznie dwa deka za mało.
- Skąd pan wiedział?
Klient na to:
- Po zapachu rozpoznaję rodzaj i dokładną wagę.
Sprzedawca nie wierzy, ale musi sprawdzić. Dogadują się, że facet założy opaskę na oczy i będzie zgadywał, co ten położy na wagę, co zgadnie to jego, a jak czegoś nie zgadnie to za wszystko, co wcześniej dostał, będzie musiał zapłacić. Sprzedawca rzuca mu na ladę kilo czterdzieści pięć mielonego, facet mówi:
- Kilo czterdzieści pięć mielonego.
Tamten rzuca mu szesnaście i pól deko śląskiej, ten zgaduje co do grama itd. W końcu sprzedawca się wkurzył i zawołał młodą uczennicę, która była u niego na praktyce i mówi do niej:
- Ściągaj majtki!
Ona posłusznie ściągnęła, sprzedawca daje powąchać bieliznę klientowi i pyta:
- A to co?
A ten chwilę się zastanawia, wącha, wącha i odpowiada:
- Krakowska 14 mieszkania 8.
- Dwa deka za mało.
Sprzedawca zszokowany kładzie kaszankę na wagę, waży i faktycznie dwa deka za mało.
- Skąd pan wiedział?
Klient na to:
- Po zapachu rozpoznaję rodzaj i dokładną wagę.
Sprzedawca nie wierzy, ale musi sprawdzić. Dogadują się, że facet założy opaskę na oczy i będzie zgadywał, co ten położy na wagę, co zgadnie to jego, a jak czegoś nie zgadnie to za wszystko, co wcześniej dostał, będzie musiał zapłacić. Sprzedawca rzuca mu na ladę kilo czterdzieści pięć mielonego, facet mówi:
- Kilo czterdzieści pięć mielonego.
Tamten rzuca mu szesnaście i pól deko śląskiej, ten zgaduje co do grama itd. W końcu sprzedawca się wkurzył i zawołał młodą uczennicę, która była u niego na praktyce i mówi do niej:
- Ściągaj majtki!
Ona posłusznie ściągnęła, sprzedawca daje powąchać bieliznę klientowi i pyta:
- A to co?
A ten chwilę się zastanawia, wącha, wącha i odpowiada:
- Krakowska 14 mieszkania 8.
1018
Dowcip #15866. Przychodzi facet do mięsnego i prosi o kilogram kaszanki w kategorii: „Śmieszny humor o mężczyznach”.
Płynie dwóch gości łódką. Jeden z nich pyta:
- Która godzina?
Drugi wyciąga termometr i mówi:
- Jutro poniedziałek.
- Która godzina?
Drugi wyciąga termometr i mówi:
- Jutro poniedziałek.
2011
Dowcip #17307. Płynie dwóch gości łódką. w kategorii: „Humor o mężczyznach”.
Lekarz rozmawia z pacjentem podczas kolejnej wizyty:
- Czy przestrzegał pan moich zaleceń: żadnego alkoholu, tylko mleko?
- Oczywiście. I nareszcie wiem dlaczego niemowlęta tak płaczą!
- Czy przestrzegał pan moich zaleceń: żadnego alkoholu, tylko mleko?
- Oczywiście. I nareszcie wiem dlaczego niemowlęta tak płaczą!
826
Dowcip #23088. Lekarz rozmawia z pacjentem podczas kolejnej wizyty w kategorii: „Śmieszne żarty o facetach”.
Wchodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, macie rybę?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
- Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszony grzecznie odpowiada:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
- Ale...
- I dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych ”smacznego”, ”proszę bardzo”; czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: ”Masz i pozmywaj!”
Kelner odwraca się, po czym wypełnia życzenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot stuzłotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...
- Przepraszam, macie rybę?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
- Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszony grzecznie odpowiada:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
- Ale...
- I dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych ”smacznego”, ”proszę bardzo”; czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: ”Masz i pozmywaj!”
Kelner odwraca się, po czym wypełnia życzenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot stuzłotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...
629
Dowcip #30496. Wchodzi facet do restauracji. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o facetach”.
Idzie dwóch facetów ulicą, patrzą, a w wsypie na śmieci leży baba. Zdziwieni podchodzą bliżej, jeden z nich pyta się baby:
- Babo żyjesz?
- Żyje - odpowiada baba
- To podnieś lewą rękę.
Baba podnosi rękę. Facet zdziwiony, prosi aby podniosła prawą nogę. Baba podnosi. Facet do swojego przyjaciela mówi:
- No patrz ktoś wyrzucił dobrą babę.
- Babo żyjesz?
- Żyje - odpowiada baba
- To podnieś lewą rękę.
Baba podnosi rękę. Facet zdziwiony, prosi aby podniosła prawą nogę. Baba podnosi. Facet do swojego przyjaciela mówi:
- No patrz ktoś wyrzucił dobrą babę.
918