Dowcipy o facetach
Idzie sobie chłopak ulicą w Nowej Hucie. Podchodzi do niego kilku typków w dresach i pyta:
- Wisła czy Cracovia?
- Spokojnie panowie. Ja z Warszawy jestem.
- Wisła czy Cracovia?
- Spokojnie panowie. Ja z Warszawy jestem.
513
Dowcip #15988. Idzie sobie chłopak ulicą w Nowej Hucie. w kategorii: „Dowcipy o facetach”.
Na jednej wyspie stoi czterech mężczyzn w różnym wieku. Na sąsiedniej wyspie opala się naga dziewczyna.
- Płyniemy do niej! - woła dwudziestolatek.
- Najpierw trzeba zrobić tratwę! - radzi trzydziestolatek.
- Lepiej by zorganizować solidną łódkę! - poprawia go czterdziestolatek.
- Po co płynąć? Przecież stąd też widać! - mówi pięćdziesięciolatek.
- Płyniemy do niej! - woła dwudziestolatek.
- Najpierw trzeba zrobić tratwę! - radzi trzydziestolatek.
- Lepiej by zorganizować solidną łódkę! - poprawia go czterdziestolatek.
- Po co płynąć? Przecież stąd też widać! - mówi pięćdziesięciolatek.
315
Dowcip #26219. Na jednej wyspie stoi czterech mężczyzn w różnym wieku. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o facetach”.
Trzech młodych mężczyzn siedzi w kawiarni. Podchodzi do nich kelnerka.
- Czy jest Napoleon?
- Tak. Czy podać?
- Nie. Pozdrowić.
- Czy jest Napoleon?
- Tak. Czy podać?
- Nie. Pozdrowić.
614
Dowcip #14500. Trzech młodych mężczyzn siedzi w kawiarni. Podchodzi do nich kelnerka. w kategorii: „Śmieszne kawały o facetach”.
- Ty jesteś bardziej łysy niż ja. - mówi Jarek Markowi.
- Jak to? Przecież obaj nie mamy ani jednego włosa.
- Racja. Ale ty masz większą głowę.
- Jak to? Przecież obaj nie mamy ani jednego włosa.
- Racja. Ale ty masz większą głowę.
815
Dowcip #15032. - Ty jesteś bardziej łysy niż ja. - mówi Jarek Markowi. w kategorii: „Dowcipy o facetach”.
Mąż wraca do domu po koncercie rockowym. Żona pyta:
- Jaki zespół dziś grał?
- Hmm ... Nie pamiętam jak się nazywał, ale Piotr będzie na pewno wiedział.
Mężczyzna dzwoni do kolegi i mówi:
- Piotrek, jak nazywał się ten zespół, na którym dziś byliśmy?
- Niech się zastanowię. Jak nazywa się takie wysokie co rośnie w lesie?
- Drzewo?
- O właśnie! Drzewo! A takie mniejsze od drzewa, a większe od trawy?
- Krzak.
- Ooo właśnie krzak! A czasem na krzaku rośnie taki kwiat co ma kolce, to jak on się nazywa?
- Róża.
- O właśnie róża! - mówi, po czym pyta żonę:
- Róża, jak nazywał się ten zespół rockowy, na którym dziś byłem?
- Jaki zespół dziś grał?
- Hmm ... Nie pamiętam jak się nazywał, ale Piotr będzie na pewno wiedział.
Mężczyzna dzwoni do kolegi i mówi:
- Piotrek, jak nazywał się ten zespół, na którym dziś byliśmy?
- Niech się zastanowię. Jak nazywa się takie wysokie co rośnie w lesie?
- Drzewo?
- O właśnie! Drzewo! A takie mniejsze od drzewa, a większe od trawy?
- Krzak.
- Ooo właśnie krzak! A czasem na krzaku rośnie taki kwiat co ma kolce, to jak on się nazywa?
- Róża.
- O właśnie róża! - mówi, po czym pyta żonę:
- Róża, jak nazywał się ten zespół rockowy, na którym dziś byłem?
516
Dowcip #25014. Mąż wraca do domu po koncercie rockowym. w kategorii: „Dowcipy o facetach”.
Podchodzi blondi do gościa na imprezie i mówi słodkim głosem:
- Cześć. Czym misiu przyjechałeś?
- Trójką.
- Bemką trójką?
- Nie, tramwajem trójką.
- A to pa!
- Cześć. Czym misiu przyjechałeś?
- Trójką.
- Bemką trójką?
- Nie, tramwajem trójką.
- A to pa!
624
Dowcip #17399. Podchodzi blondi do gościa na imprezie i mówi słodkim głosem w kategorii: „Śmieszne kawały o mężczyznach”.
Szedł facet koło dźwigu i się uniósł.
113
Dowcip #14078. Szedł facet koło dźwigu i się uniósł. w kategorii: „Śmieszne żarty o mężczyznach”.
Kiedy mężczyzna traci 90% inteligencji?
- Kiedy umiera jego żona!
- Kiedy umiera jego żona!
1417
Dowcip #12081. Kiedy mężczyzna traci 90% inteligencji? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o facetach”.
Idzie po torach trzech facetów: głuchy, ślepy i kulawy.
- Słyszycie? Pociąg jedzie! - krzyczy głuchy.
- Widzę go, widzę! - mówi ślepy.
- No to w nogi! - dodaje kulawy.
- Słyszycie? Pociąg jedzie! - krzyczy głuchy.
- Widzę go, widzę! - mówi ślepy.
- No to w nogi! - dodaje kulawy.
1511
Dowcip #16074. Idzie po torach trzech facetów: głuchy, ślepy i kulawy. w kategorii: „Humor o facetach”.
Wraca koleś autobusem, okropnie zmęczony po ciężkim dniu pracy. Siedzi, a nad nim dwa mohery obrabiają mu dupę, bo im miejsca nie ustąpił:
- Ja wychowałam pięcioro dzieci i każde by ustąpiło!
- Ja wychowałam dziesięcioro dzieci i każde by ustąpiło!
Na co koleś, gdy już nie wytrzymał:
- Jak żeście tłoku narobiły to teraz stójcie!
- Ja wychowałam pięcioro dzieci i każde by ustąpiło!
- Ja wychowałam dziesięcioro dzieci i każde by ustąpiło!
Na co koleś, gdy już nie wytrzymał:
- Jak żeście tłoku narobiły to teraz stójcie!
1032