Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o emerytach


”Poszedłem do ZUS Oddziału Emerytalnego, żeby złożyć podanie o emeryturę. Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymacji ubezpieczeniowej, więc powiedziałem panience w urzędzie, że wrócę później.
Panienka na to:
- Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała:
- Te siwe włosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan iść do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała:
- Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś też dostał rentę inwalidzką.
I wtedy zaczęła się awantura ...”
525

Dowcip #4876. ”Poszedłem do ZUS Oddziału Emerytalnego w kategorii: „Żarty o emerytach”.

Rozmawia dwóch dobrych znajomych. Waldek:
- Heniu, ja za tydzień idę na emeryturę, mówię ci, jestem tak zmęczony, że przez pierwszy miesiąc będę siedział w fotelu bujanym i nic nie będę robił.
- A po miesiącu, Walduś?
- A po miesiącu, zacznę się bujać ..
1531

Dowcip #30455. Rozmawia dwóch dobrych znajomych. w kategorii: „Humor o emerytach”.

Dziadek Mądrala, od kilku dni emeryt, do swojej żony:
- No, nareszcie jestem szczęśliwy! Mogę wreszcie robić to, co chcę!
- A co chcesz robić?
- Nic!
612

Dowcip #26764. Dziadek Mądrala, od kilku dni emeryt, do swojej żony w kategorii: „Żarty o emerytach”.

Emeryt pyta Emeryta:
- Dlaczego głosowałeś na Wałęsę, a nie na Kwaśniewskiego?
- Bo myślałem, że na starość dostanę obiecane 200 milionów. A ty dlaczego głosowałeś na Kwaśniewskiego?
- Bo myślałem, że na starość dostanę mieszkanie i wreszcie wyprowadzę się z żoną od teściowej!
1029

Dowcip #17295. Emeryt pyta Emeryta w kategorii: „Kawały o emerytach”.

Rozmawiają dwie emerytki:
- Co dostałaś w prezencie gdy odchodziłaś z zakładu?
- O, takiego ch*j!
- A ja głupia wzięłam pieniądze.
221

Dowcip #9916. Rozmawiają dwie emerytki w kategorii: „Dowcipy o emerytach”.

Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą, knajpa i napis: ”Wszystkie drinki po dziesięć groszy”. Zszokowani tą informacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
- Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
- Prosimy cztery kieliszki Martini.
- Już podaję. Proszę, czterdzieści groszy.
Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili czterdzieści groszy. Zamówili jeszcze po jednym Martini i znów czterdzieści groszy. W kocu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
- Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
- Wie pan. Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem, aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii dwadzieścia pięć
milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy,
nie muszę zarabiać. Robię to, co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
Jeden z emerytów jest zachwycony:
- Co za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od czterdziestu minut, ale nic nie zamawiają?
- Aaa, ci. Przyjechali z Radomia i teraz czekają, bo od osiemnastej wszystko będzie o pięćdziesiąt procent taniej.
778

Dowcip #27207. Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. w kategorii: „Śmieszne kawały o emerytach”.

Listonosz przechodzi na emeryturę. Wszyscy z okolicznych domów postanowili, że będzie on po raz ostatni chodził od domu do domu i tym razem tylko odbierał prezenty za swoją wieloletnią pracę. Puka do pierwszych drzwi i dostaje wspaniałe wyposażenie wędkarskie. Listonosz aż promienieje z radości. Puka do drugich drzwi. W prezencie otrzymuje bilet na Hawaje. Cieszy się nasz listonosz ogromnie. Puka do trzecich drzwi. Otwiera mu wspaniała blondynka. Mrugając oczętami zaprasza go do swojego łoża i spełnia przez całą noc najskrytsze marzenia seksualne listonosza, a rano podaje mu do łóżka wspaniałe śniadanie. Listonosz jest wniebowzięty. Gdy urocza blondynka nalewa mu do szklanki kawę, listonosz zauważa ukrytego pod szklaneczką dolara, więc zaciekawiony pyta:
- Noc była wspaniała, śniadanie też, ale dlaczego ten dolar?
Na to blondynka przewracając oczami:
- Wczoraj wieczorem zapytałam mojego męża, co mam Ci dać za Twoją wieloletnią służbę. Odpowiedział mi:
”Pieprz go, daj mu dolara.” Śniadanie było moim pomysłem.
924

Dowcip #2465. Listonosz przechodzi na emeryturę. w kategorii: „Śmieszne żarty o emerytach”.

Rozmawiają emeryci?
- Dostałem dziś emeryturę i chyba zaszaleję!
- Jak?!
- Włączę światło na pół godziny!
315

Dowcip #16049. Rozmawiają emeryci? w kategorii: „Dowcipy o emerytach”.

Jaka jest istotna zmiana w ostatniej nowelizacji ustawy emerytalnej?
- Emeryci od teraz będą mogli przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle.
78

Dowcip #17296. Jaka jest istotna zmiana w ostatniej nowelizacji ustawy emerytalnej? w kategorii: „Śmieszne żarty o emerytach”.

- Panie inspektorze, to jaką w końcu będę miał emeryturę?
- Miliard w rozumie.
614

Dowcip #14576. - Panie inspektorze, to jaką w końcu będę miał emeryturę? w kategorii: „Humor o emerytach”.

Śmieszne żarty o emerytachHumor o emerytachKawały o emerytachŚmieszne dowcipy o emerytachŚmieszny humor o emerytachDowcipy o emerytachŻarty o emerytachŚmieszne kawały o emerytach




Przydatne zasoby» Wyliczanki» Odmiana» Stopniowanie» Antonimy» Kiedy następna zmiana czasu» Słownik znaczeń wyrazów i definicji» Translator Alfabetu Morse'a» Generator rymów» Zagadki edukacyjne z odpowiedziami dla dzieci» Synonimy» Samochody osobowe darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Wyszukiwarka haseł» Bezpłatny serwis z ogłoszeniami nieruchomości» Oferty pracy dla opiekunki » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost