Dowcipy o dzieciach
Na wyspie ludożerców dzieci rzucają w siebie czaszkami. Widzi to wódz i mówi:
- Dzieci, to bardzo nieładnie rzucać w siebie ogryzkami.
- Dzieci, to bardzo nieładnie rzucać w siebie ogryzkami.
315
Dowcip #14877. Na wyspie ludożerców dzieci rzucają w siebie czaszkami. w kategorii: „Śmieszny humor o dzieciach”.
Rozmawiają dwaj trzylatkowie:
- Wiesz? Znalazłem na tarasie prezerwatywę.
- Tak? Ale co to jest ten ”taras”?
- Wiesz? Znalazłem na tarasie prezerwatywę.
- Tak? Ale co to jest ten ”taras”?
48
Dowcip #15021. Rozmawiają dwaj trzylatkowie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dzieciach”.
Siedzą trzy dzieciaki i odpowiadają po kolei:
- Czy wszyscy dorośli pracują?
- Tak.
- Tak.
- Tak.
- A czy są tacy, co nie pracują?
- Tak.
- Tak.
- Tak.
- Czy wszyscy dorośli pracują?
- Tak.
- Tak.
- Tak.
- A czy są tacy, co nie pracują?
- Tak.
- Tak.
- Tak.
58
Dowcip #8108. Siedzą trzy dzieciaki i odpowiadają po kolei w kategorii: „Dowcipy o dzieciach”.
Pewna pani poszła do lekarza i mówi:
- Proszę pana, moje dziecko jest chore.
Lekarz na to:
- Przechodziło odrę?
A pani odpowiada:
Co pan? Odra jest głęboka jeszcze by mi się utopiło.
- Proszę pana, moje dziecko jest chore.
Lekarz na to:
- Przechodziło odrę?
A pani odpowiada:
Co pan? Odra jest głęboka jeszcze by mi się utopiło.
39
Dowcip #8238. Pewna pani poszła do lekarza i mówi w kategorii: „Kawały o dzieciach”.
Żona mówi do męża:
- Wykąp dziecko, ja bardzo źle się czuje i muszę się natychmiast położyć do łóżka .
Kładzie się spać ale zrywa się słysząc wrzask dziecka. Wbiega do łazienki, patrzy, a mąż trzyma je za uszy i wkłada do wanny .
- Idioto urwiesz mu uszy!
- A co mam się poparzyć?!
- Wykąp dziecko, ja bardzo źle się czuje i muszę się natychmiast położyć do łóżka .
Kładzie się spać ale zrywa się słysząc wrzask dziecka. Wbiega do łazienki, patrzy, a mąż trzyma je za uszy i wkłada do wanny .
- Idioto urwiesz mu uszy!
- A co mam się poparzyć?!
414
Dowcip #8309. Żona mówi do męża w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dzieciach”.
Mała dziewczynka stoi na ulicy i płacze, ludzie ją pytają:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo się zgubiłam.
- A jak się nazywasz?
- Nie wiem.
- A jak się nazywa twoja mama?
- Nie wiem.
- A swój adres znasz?
- Tak: wu - wu - wu - kropka - basia - kropka - pe - el.
- Dlaczego płaczesz?
- Bo się zgubiłam.
- A jak się nazywasz?
- Nie wiem.
- A jak się nazywa twoja mama?
- Nie wiem.
- A swój adres znasz?
- Tak: wu - wu - wu - kropka - basia - kropka - pe - el.
48
Dowcip #8755. Mała dziewczynka stoi na ulicy i płacze, ludzie ją pytają w kategorii: „Żarty o dzieciach”.
Dwie brunetki i blondynka leżą na porodówce. Pierwsza brunetka mówi:
- Będę miała chłopca, bo podczas poczęcia byłam pod spodem.
Druga brunetka:
- Ja będę miała dziewczynkę, bo podczas poczęcia byłam na górze.
Na to blondynka:
- A ja będę miała bliźniaki!
- Będę miała chłopca, bo podczas poczęcia byłam pod spodem.
Druga brunetka:
- Ja będę miała dziewczynkę, bo podczas poczęcia byłam na górze.
Na to blondynka:
- A ja będę miała bliźniaki!
210
Dowcip #8848. Dwie brunetki i blondynka leżą na porodówce. w kategorii: „Humor o dzieciach”.
Jasiu podchodzi do taty i się pyta:
- Tato jak się robi dzieci?
Tata odpowiada:
- No wiec tak Jasiu. Wsadzasz najdłuższa część ciała tam gdzie mama robi siusiu.
Za godzinę przychodzi siostra Jasia i mówi:
- Tato, Jasio wsadza nogę do sedesu.
- Tato jak się robi dzieci?
Tata odpowiada:
- No wiec tak Jasiu. Wsadzasz najdłuższa część ciała tam gdzie mama robi siusiu.
Za godzinę przychodzi siostra Jasia i mówi:
- Tato, Jasio wsadza nogę do sedesu.
733
Dowcip #8851. Jasiu podchodzi do taty i się pyta w kategorii: „Żarty o dzieciach”.
Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko. - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka. - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego ... Wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczmy jeszcze tylko jedno przedszkole, bo się w końcu na ostatnią lekcję spóźnię.
- To nie nasze dziecko. - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka. - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego ... Wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczmy jeszcze tylko jedno przedszkole, bo się w końcu na ostatnią lekcję spóźnię.
26
Dowcip #9266. Żona wyjechała w delegację. w kategorii: „Kawały o dzieciach”.
Przychodzi facet do lekarza z piątką dzieci i pyta:
- Co muszę zrobić, żeby nie mieć więcej dzieci?
Lekarz odpowiada:
- Są różne sposoby prezerwatywy, tabletki, i trzeba szybko wyciągnąć.
Po trzech latach przychodzi ponownie i mówi:
- Jakoś te pana sposoby nie zadziałały.
Facet zaczyna przedstawiać swoje dzieci:
- Iwonka z pękniętego kondomka, Mietek z przeterminowanych tabletek, Walenty za późno wyjęty!
- Co muszę zrobić, żeby nie mieć więcej dzieci?
Lekarz odpowiada:
- Są różne sposoby prezerwatywy, tabletki, i trzeba szybko wyciągnąć.
Po trzech latach przychodzi ponownie i mówi:
- Jakoś te pana sposoby nie zadziałały.
Facet zaczyna przedstawiać swoje dzieci:
- Iwonka z pękniętego kondomka, Mietek z przeterminowanych tabletek, Walenty za późno wyjęty!
1019