Dowcipy o dzieciach
Przychodzi kobieta w ciąży do lekarza na prześwietlenie brzucha. Lekarz się odzywa:
- Mam dobrą i złą wiadomość.
- To ja wolę złą na początek. - mówi kobieta.
- Pani dziecko jest rude.
- A dobra?
- Nie żyje.
- Mam dobrą i złą wiadomość.
- To ja wolę złą na początek. - mówi kobieta.
- Pani dziecko jest rude.
- A dobra?
- Nie żyje.
2032
Dowcip #27893. Przychodzi kobieta w ciąży do lekarza na prześwietlenie brzucha. w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.
Ja i żona zupełnie nie spodziewaliśmy się dziecka, gdy nagle, bum! Jedno uderzyło w przednią szybę.
427
Dowcip #28605. Ja i żona zupełnie nie spodziewaliśmy się dziecka, gdy nagle, bum! w kategorii: „Humor o dzieciach”.
Na porodówce ojciec nowo narodzonego dziecka mówi do położnej:
- Niech pani zobaczy, jaki do mnie podobny.
- O cholera, rzeczywiście, ale najważniejsze, że zdrowy.
- Niech pani zobaczy, jaki do mnie podobny.
- O cholera, rzeczywiście, ale najważniejsze, że zdrowy.
115
Dowcip #28752. Na porodówce ojciec nowo narodzonego dziecka mówi do położnej w kategorii: „Śmieszny humor o dzieciach”.
Dzieci opowiadają mamie:
- Ulepiliśmy bałwana jeszcze większego od naszego tatusia.
- Ulepiliśmy bałwana jeszcze większego od naszego tatusia.
55146
Dowcip #30838. Dzieci opowiadają mamie w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.
Hotel, recepcjonista zagaja do nowo przybyłej pary:
- Urlop?
- Tak ...
- A dzieci państwo posiadają?
- Posiadają ...
- A to tym razem państwo nie zabrali?
- Nie zabrali ...
- Tylko we dwoje? Romantyczny wypad!
- Tak ...
- A kto został z dziećmi?
- Żona.
- Urlop?
- Tak ...
- A dzieci państwo posiadają?
- Posiadają ...
- A to tym razem państwo nie zabrali?
- Nie zabrali ...
- Tylko we dwoje? Romantyczny wypad!
- Tak ...
- A kto został z dziećmi?
- Żona.
110
Dowcip #24538. Hotel, recepcjonista zagaja do nowo przybyłej pary w kategorii: „Żarty o dzieciach”.
- Ach ta pogoda daje się we znaki. Ciągle pada i błota pełno. - rozmawiają sąsiadki.
- O tak! Jak chciałam zabrać Jaśka z podwórka, to umyłam trójkę dzieciaków i dopiero w ostatnim rozpoznałam mojego synka.
- O tak! Jak chciałam zabrać Jaśka z podwórka, to umyłam trójkę dzieciaków i dopiero w ostatnim rozpoznałam mojego synka.
38
Dowcip #24880. - Ach ta pogoda daje się we znaki. Ciągle pada i błota pełno. w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.
Kowalski mówi do przyjaciela:
- Możesz mi pogratulować, moja żona urodziła wczoraj czworaczki!
- Zawsze to powtarzam, co tradycja to tradycja.
- A co to ma wspólnego?
- Jak to co? Twoja żona jest córką hurtownika.
- Możesz mi pogratulować, moja żona urodziła wczoraj czworaczki!
- Zawsze to powtarzam, co tradycja to tradycja.
- A co to ma wspólnego?
- Jak to co? Twoja żona jest córką hurtownika.
27
Dowcip #18799. Kowalski mówi do przyjaciela w kategorii: „Humor o dzieciach”.
Dzień przed Bożym Narodzeniem u drzwi dzwonek. Facet idzie otworzyć. W progu cyganka:
- Pan kupi dziecko.
- No ale proszę Pani jak tak można ja nie mogę kupić dziecka. No nie!
- Pan kupi dziecko.
- No ale nie wolno sprzedawać ...
Kupił.
Za rok o tej samej porze dzwonek u drzwi. Facet otwiera, a tam ta sama cyganka z małym berbeciem na ręku.
- Pan kupi dziecko.
- Proszę pani nie! W zeszłym roku już kupiliśmy. To niemoralne, tak nie wolno, nie można sprzedawać dzieci!
- Pan kupi dziecko.
Kupił. Sytuacja powtarza się za rok. W drzwiach cyganka z noworodkiem.
- Pan kup dziecko!
- Proszę pani dziękujemy! W tym roku mamy karpia!
- Pan kupi dziecko.
- No ale proszę Pani jak tak można ja nie mogę kupić dziecka. No nie!
- Pan kupi dziecko.
- No ale nie wolno sprzedawać ...
Kupił.
Za rok o tej samej porze dzwonek u drzwi. Facet otwiera, a tam ta sama cyganka z małym berbeciem na ręku.
- Pan kupi dziecko.
- Proszę pani nie! W zeszłym roku już kupiliśmy. To niemoralne, tak nie wolno, nie można sprzedawać dzieci!
- Pan kupi dziecko.
Kupił. Sytuacja powtarza się za rok. W drzwiach cyganka z noworodkiem.
- Pan kup dziecko!
- Proszę pani dziękujemy! W tym roku mamy karpia!
1813
Dowcip #20863. Dzień przed Bożym Narodzeniem u drzwi dzwonek. Facet idzie otworzyć. w kategorii: „Śmieszny humor o dzieciach”.
Umarło na Ziemi małe białe dziecko. Bóg popatrzył z Nieba i powiedział:
- Jakie śliczne małe, białe dziecko, doprawimy skrzydełka i będzie aniołek.
Po pewnym czasie umarło na Ziemi drugie małe, białe dziecko. Znów Bóg popatrzył z góry i powiedział:
- Jakie śliczne drugie, małe, białe dziecko, doprawimy skrzydełka i będzie drugi aniołek.
Po jakimś czasie na Ziemi umarło czarne, małe dziecko. Bóg popatrzył z góry i powiedział:
- Jakie śliczne czarne, małe dziecko, doprawimy skrzydełka i będzie mucha.
- Jakie śliczne małe, białe dziecko, doprawimy skrzydełka i będzie aniołek.
Po pewnym czasie umarło na Ziemi drugie małe, białe dziecko. Znów Bóg popatrzył z góry i powiedział:
- Jakie śliczne drugie, małe, białe dziecko, doprawimy skrzydełka i będzie drugi aniołek.
Po jakimś czasie na Ziemi umarło czarne, małe dziecko. Bóg popatrzył z góry i powiedział:
- Jakie śliczne czarne, małe dziecko, doprawimy skrzydełka i będzie mucha.
510
Dowcip #21046. Umarło na Ziemi małe białe dziecko. w kategorii: „Śmieszne kawały o dzieciach”.
Dzieci sprzeczają się, które z nich ma ważniejszego wujka:
- Mój wujek jest księdzem i mówią do niego ”Proszę księdza”!
- Mój wujek jest biskupem i mówią do niego ”Jego ekscelencjo”!
- A mój wujek - mówi Jaś - waży dwieście kg i jak idzie ulicą to mówią ”O Boże!”.
- Mój wujek jest księdzem i mówią do niego ”Proszę księdza”!
- Mój wujek jest biskupem i mówią do niego ”Jego ekscelencjo”!
- A mój wujek - mówi Jaś - waży dwieście kg i jak idzie ulicą to mówią ”O Boże!”.
319