Dowcipy o dziadku
Siedemdziesięciopięciolatek przyszedł do lekarza na badanie nasienia. Lekarz dał mu słoiczek i powiedział:
- Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak, jak poprzedniego dnia.
- Doktorze, to było tak: Najpierw próbowałem prawą ręką, i nic. No to spróbowałem lewą ręką, i też nic. Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką, i ciągle nic. Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic. Zawołaliśmy nawet panią Helenę, naszą sąsiadkę.I ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic!
- Zawołaliście państwo sąsiadkę?! - pyta zszokowany lekarz.
- Tak. Ale niezależnie, jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika.
- Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak, jak poprzedniego dnia.
- Doktorze, to było tak: Najpierw próbowałem prawą ręką, i nic. No to spróbowałem lewą ręką, i też nic. Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką, i ciągle nic. Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic. Zawołaliśmy nawet panią Helenę, naszą sąsiadkę.I ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic!
- Zawołaliście państwo sąsiadkę?! - pyta zszokowany lekarz.
- Tak. Ale niezależnie, jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika.
412
Dowcip #40. Siedemdziesięciopięciolatek przyszedł do lekarza na badanie nasienia. w kategorii: „Śmieszny humor o dziadku”.
Starsza kobieta sprzątając strych znalazła pełną, zakurzoną butelkę. Z grubsza ją przeciera i odczytuje, że na butelce napisane jest:Kon jak. Myśli sobie pewnie koniak. schodzi ze strychu i mówi do dziadka:
- Dziadek patrz co znalazłam. Pełna buteleczka koniaku. Pewnie stara.
Dziadek na to:
- To dawaj ją opędzlujemy.
Wypili całą butelkę, poszli do łóżka i figlowali aż do rana. Rano dziadek mówi do babki:
- Babka co to za butla była?
Babka przeciera butelkę do końca i czyta:
- Koń jak nie może dwie krople na wiadro.
- Dziadek patrz co znalazłam. Pełna buteleczka koniaku. Pewnie stara.
Dziadek na to:
- To dawaj ją opędzlujemy.
Wypili całą butelkę, poszli do łóżka i figlowali aż do rana. Rano dziadek mówi do babki:
- Babka co to za butla była?
Babka przeciera butelkę do końca i czyta:
- Koń jak nie może dwie krople na wiadro.
513
Dowcip #1806. Starsza kobieta sprzątając strych znalazła pełną, zakurzoną butelkę. w kategorii: „Dowcipy o dziadku”.
Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków . Babcia siada przy stoliku, a Dziadek idzie zamówić zestaw . Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrząc nalewa do nich równiutko po połowie, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół.
Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od siedemdziesięciu lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada. Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
Babcia na to:
- Czekam na zęby.
Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od siedemdziesięciu lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada. Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
Babcia na to:
- Czekam na zęby.
311
Dowcip #2640. Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków . w kategorii: „Dowcipy o dziadku”.
Przy autostradzie stoi radiowóz. Dwóch policjantów sprawdza prędkość samochodów jadących po autostradzie. Każdy pojazd jechał za szybko i policjanci stwierdzili, że nie opłaca się zatrzymywać wszystkich. Nagle jedzie samochód 50km/h. Policjanci tak się przejęli, że postanowili dać szczęśliwcowi nagrodę za to że jechał z dopuszczalną prędkością. Zatrzymują samochód. Kierowca otwiera szybę.
Policjant:
- Gratuluje panu! Za jazdę dopuszczalną prędkością otrzymuje pan nagrodę. Dla formalności poproszę o pańskie prawo jazdy.
Kierowca:
- Nie mam.
Z siedzenia pasażera odzywa się żona kierowcy:
- Proszę go nie słuchać. On po pijaku zawsze takie bzdury mówi.
Z tyłu odzywa się babcia:
- Mówiłam, że kradzionym samochodem daleko nie zajedziemy.
Z bagażnika wychodzi dziadek i na cały głos mówi:
- Co to już Afryka?
Policjant:
- Gratuluje panu! Za jazdę dopuszczalną prędkością otrzymuje pan nagrodę. Dla formalności poproszę o pańskie prawo jazdy.
Kierowca:
- Nie mam.
Z siedzenia pasażera odzywa się żona kierowcy:
- Proszę go nie słuchać. On po pijaku zawsze takie bzdury mówi.
Z tyłu odzywa się babcia:
- Mówiłam, że kradzionym samochodem daleko nie zajedziemy.
Z bagażnika wychodzi dziadek i na cały głos mówi:
- Co to już Afryka?
110
Dowcip #2675. Przy autostradzie stoi radiowóz. w kategorii: „Dowcipy o dziadku”.
- Dziadku, czy ty masz jeszcze zęby? - pyta Jaś.
- Nie - odpowiada dziadek.
- To potrzymaj mi kanapkę.
- Nie - odpowiada dziadek.
- To potrzymaj mi kanapkę.
38
Dowcip #8160. - Dziadku, czy ty masz jeszcze zęby? - pyta Jaś. w kategorii: „Kawały o dziadku”.
- Jasiu, nie huśtaj dziadziusia! - mówi mama. - Jasiu, słyszysz?
Jaś nie reaguje.
- Jasiu! Nie po to się dziadziuś powiesił, żebyś go teraz huśtał!
Jaś nie reaguje.
- Jasiu! Nie po to się dziadziuś powiesił, żebyś go teraz huśtał!
417
Dowcip #5744. - Jasiu, nie huśtaj dziadziusia! - mówi mama. - Jasiu, słyszysz? w kategorii: „Dowcipy o dziadku”.
Jedzie sobie dziadek dorożką. Zatrzymuje go policja.
- Co tam dziadku przewozicie?
- A mleko.
- A z czego to mleko?
- Z kokosa.
Policjanci myśleli, że ma coś więcej, ale mleko tez dobre.
- Pokażcie to mleko dziadku.
Napili się mleka. A dziadek rusza i krzyczy: wio, Kokos!
- Co tam dziadku przewozicie?
- A mleko.
- A z czego to mleko?
- Z kokosa.
Policjanci myśleli, że ma coś więcej, ale mleko tez dobre.
- Pokażcie to mleko dziadku.
Napili się mleka. A dziadek rusza i krzyczy: wio, Kokos!
210
Dowcip #6089. Jedzie sobie dziadek dorożką. Zatrzymuje go policja. w kategorii: „Śmieszne kawały o dziadku”.
Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu. Dziadek wygrał.
2297
Dowcip #176. Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu. Dziadek wygrał. w kategorii: „Humor o dziadku”.
Jaś miał urodziny. Przyszedł kuzyn i kuzynka.
- Mamo przyszli kuzyn i kuzynka.
- Jasiu mówi się kuzynostwo.
Potem przyszedł wujek i ciocia.
- Mamo przyszli wujek i ciocia.
- Mówi się wujostwo.
Potem przyszedł dziadek i babcia.
- Mamo przyszło dziadostwo.
- Mamo przyszli kuzyn i kuzynka.
- Jasiu mówi się kuzynostwo.
Potem przyszedł wujek i ciocia.
- Mamo przyszli wujek i ciocia.
- Mówi się wujostwo.
Potem przyszedł dziadek i babcia.
- Mamo przyszło dziadostwo.
656
Dowcip #496. Jaś miał urodziny. Przyszedł kuzyn i kuzynka. w kategorii: „Humor o dziadku”.
Dziadkowi Mądrali zginęła papuga, więc daje ogłoszenie do gazety.
- Czy ta papuga mówi? - pyta panienka z biura ogłoszeń.
- Jeszcze jak! Dlatego niech poszukują jej tylko dorośli!
- Czy ta papuga mówi? - pyta panienka z biura ogłoszeń.
- Jeszcze jak! Dlatego niech poszukują jej tylko dorośli!
03