Dowcipy o dyrektorze
Idzie sobie Jasio do szkoły i podśpiewuje:
- Mniej niż zero, jesteś szalona, mocniej, mocniej, widziałem orła cień ...
w szkole pani pyta się Jasia.
- Ile to jest razy?
- Mniej niż zero ...
- Jasiu idziemy do dyrektora.
- Jesteś szalona ...
Dyrektor bije Jasia.
- Mocniej, mocniej ...
Wyrzucają go ze szkoły:
- Widziałem orła cień ...
- Mniej niż zero, jesteś szalona, mocniej, mocniej, widziałem orła cień ...
w szkole pani pyta się Jasia.
- Ile to jest razy?
- Mniej niż zero ...
- Jasiu idziemy do dyrektora.
- Jesteś szalona ...
Dyrektor bije Jasia.
- Mocniej, mocniej ...
Wyrzucają go ze szkoły:
- Widziałem orła cień ...
74
Dowcip #30406. Idzie sobie Jasio do szkoły i podśpiewuje w kategorii: „Żarty o dyrektorze”.
Dyrektorka pyta Jasia:
- Kiedy odrabiasz lekcje?
- Po obiedzie.
- A dlaczego nie masz odrobionych lekcji?
- Bo nie było obiadu.
- Kiedy odrabiasz lekcje?
- Po obiedzie.
- A dlaczego nie masz odrobionych lekcji?
- Bo nie było obiadu.
71
Dowcip #30535. Dyrektorka pyta Jasia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dyrektorze”.
Idzie Jasio pustym korytarzem w szkole i mówi pod nosem:
- Gdzie sens? Gdzie logika?
Zatrzymuje go dyrektor i pyta:
- Jasiu czemu wciąż powtarzasz: ”Gdzie sens? Gdzie logika?”
- No bo puściłem bąka w klasie, a pani kazała mi wyjść i oni tam teraz siedzą w tym smrodzie ...
- Gdzie sens? Gdzie logika?
Zatrzymuje go dyrektor i pyta:
- Jasiu czemu wciąż powtarzasz: ”Gdzie sens? Gdzie logika?”
- No bo puściłem bąka w klasie, a pani kazała mi wyjść i oni tam teraz siedzą w tym smrodzie ...
234
Dowcip #23931. Idzie Jasio pustym korytarzem w szkole i mówi pod nosem w kategorii: „Kawały o dyrektorze”.
Jasiu stoi przed salą i wykrzykuje:
- To nielogiczne i niesprawiedliwe.
Podchodzi do niego dyrektor i pyta:
- Jasiu co jest niesprawiedliwe i nielogiczne?
- Bo ja puściłem bąka i musiałem wyjść z sali, a oni siedzą w tym smrodzie.
- To nielogiczne i niesprawiedliwe.
Podchodzi do niego dyrektor i pyta:
- Jasiu co jest niesprawiedliwe i nielogiczne?
- Bo ja puściłem bąka i musiałem wyjść z sali, a oni siedzą w tym smrodzie.
311
Dowcip #26450. Jasiu stoi przed salą i wykrzykuje w kategorii: „Żarty o dyrektorze”.
Nowy dyrektor przejmuje obowiązki od swojego poprzednika i pyta go:
- Powiedz, jaka jest ta Twoja sekretarka?
Na to on odpowiada:
- Taka jak każda, no co Ci mam powiedzieć?
Pada następne pytanie:
- No, ale coś bliższego możesz o niej powiedzieć?
- Jeżeli chodzi o fachowość, to dupa, lecz jako ”dupa” to fachowiec.
- Powiedz, jaka jest ta Twoja sekretarka?
Na to on odpowiada:
- Taka jak każda, no co Ci mam powiedzieć?
Pada następne pytanie:
- No, ale coś bliższego możesz o niej powiedzieć?
- Jeżeli chodzi o fachowość, to dupa, lecz jako ”dupa” to fachowiec.
39
Dowcip #19434. Nowy dyrektor przejmuje obowiązki od swojego poprzednika i pyta go w kategorii: „Śmieszny humor o dyrektorze”.
Dyrektor liceum uspokaja maturzystę:
- Proszę się nie denerwować, tylko spokojnie odpowiadać na pytania. W mojej karierze tylko jeden z uczniów nie zdał matury, ale on jest ministrem.
- Proszę się nie denerwować, tylko spokojnie odpowiadać na pytania. W mojej karierze tylko jeden z uczniów nie zdał matury, ale on jest ministrem.
05
Dowcip #15338. Dyrektor liceum uspokaja maturzystę w kategorii: „Humor o dyrektorze”.
Nauczyciel zadaje uczniom wypracowanie na temat: ”Jak sobie wyobrażam pracę dyrektora”.
Uczniowie piszą, tylko Jasiu siedzi i gapi się w ścianę.
- A ty, czemu nie napisałeś jeszcze nawet jednego słowa?
- Czekam na sekretarkę.
Uczniowie piszą, tylko Jasiu siedzi i gapi się w ścianę.
- A ty, czemu nie napisałeś jeszcze nawet jednego słowa?
- Czekam na sekretarkę.
26
Dowcip #11305. Nauczyciel zadaje uczniom wypracowanie na temat w kategorii: „Śmieszne żarty o dyrektorze”.
Pani wchodzi do klasy:
- Dzień - do - bry! - skandują dzieci.
Tylko Jaś mówi:
- Cze Zośka!
- Jasiu! Do dyrektora! - mówi ostro nauczycielka.
- Jasiu napisz sto razy: ”Dzień dobry proszę pani!” - mówi do krnąbrnego Jasia, dyrektor.
Po piętnastu minutach:
- Jasiu dlaczego napisałeś to dwieście razy, a nie sto?
- Bo cię lubię, Stachu!
- Dzień - do - bry! - skandują dzieci.
Tylko Jaś mówi:
- Cze Zośka!
- Jasiu! Do dyrektora! - mówi ostro nauczycielka.
- Jasiu napisz sto razy: ”Dzień dobry proszę pani!” - mówi do krnąbrnego Jasia, dyrektor.
Po piętnastu minutach:
- Jasiu dlaczego napisałeś to dwieście razy, a nie sto?
- Bo cię lubię, Stachu!
311
Dowcip #11423. Pani wchodzi do klasy w kategorii: „Żarty o dyrektorze”.
Pani mówi do Jasia:
- Jasiu do tablicy!
- Spadaj.
- Co powiedziałeś? Do dyrektora!
- Nie pójdę do niego bo mu śmierdzą nogi.
- Ach Ty gówniarzu! - Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora.
- Panie dyrektorze ten gówniarz mówi do mnie żebym spadała, a o panu, że śmierdzą panu nogi!
- Ach Ty szczeniaku! - dyrektor wkurzony - Dawaj numer do ojca!
- Nie dam.
- Dawaj.
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni, odzywa się automatyczna sekretarka: ”Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość”.
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie pyta:
- No i co robimy panie dyrektorze?
- Ja idę umyć nogi, a pani niech spada.
- Jasiu do tablicy!
- Spadaj.
- Co powiedziałeś? Do dyrektora!
- Nie pójdę do niego bo mu śmierdzą nogi.
- Ach Ty gówniarzu! - Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora.
- Panie dyrektorze ten gówniarz mówi do mnie żebym spadała, a o panu, że śmierdzą panu nogi!
- Ach Ty szczeniaku! - dyrektor wkurzony - Dawaj numer do ojca!
- Nie dam.
- Dawaj.
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni, odzywa się automatyczna sekretarka: ”Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość”.
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie pyta:
- No i co robimy panie dyrektorze?
- Ja idę umyć nogi, a pani niech spada.
09
Dowcip #4867. Pani mówi do Jasia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dyrektorze”.
Jasiu siedzi na lekcji i pani się go pyta:
- Jasiu gdzie położyć papugę?
- Pieprznąć ją na szafę.
- Jasiu jeżeli jeszcze raz tak powiesz to idziemy do dyrektora.
- To gdzie położyć papugę?
- Pieprznąć ją na szafę.
- Jasiu idziemy do dyrektora.
Kilka chwil później dyrektor pyta:
- Jasiu co zrobiłeś?
- No bo pani nauczycielka spytała gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby pieprznąć ją na szafę.
A dyrektor:
- A po cholerę tak wysoko?
- Jasiu gdzie położyć papugę?
- Pieprznąć ją na szafę.
- Jasiu jeżeli jeszcze raz tak powiesz to idziemy do dyrektora.
- To gdzie położyć papugę?
- Pieprznąć ją na szafę.
- Jasiu idziemy do dyrektora.
Kilka chwil później dyrektor pyta:
- Jasiu co zrobiłeś?
- No bo pani nauczycielka spytała gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby pieprznąć ją na szafę.
A dyrektor:
- A po cholerę tak wysoko?
113