Dowcipy o duchach
Stoją dwa duchy przed cmentarzem i patrzą na BMW. Jeden do drugiego mówi:
- Jedziemy?
Drugi:
- No! - i znika gdzieś na chwilę. Po chwili się pojawia z tablicą nagrobkową.
- Po co Ci to?
- Bez dokumentów nie można prowadzić!
- Jedziemy?
Drugi:
- No! - i znika gdzieś na chwilę. Po chwili się pojawia z tablicą nagrobkową.
- Po co Ci to?
- Bez dokumentów nie można prowadzić!
1528
Dowcip #30919. Stoją dwa duchy przed cmentarzem i patrzą na BMW. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o duchach”.
Żona Kowalskiego wywołuje duchy:
- Duchu! ... Czy jesteś moim mężem?
- Tak ... To ja!
- A czy jesteś szczęśliwszy niż za życia?
- Tak.
- A gdzie jesteś?
- W piekle.
- Duchu! ... Czy jesteś moim mężem?
- Tak ... To ja!
- A czy jesteś szczęśliwszy niż za życia?
- Tak.
- A gdzie jesteś?
- W piekle.
218
Dowcip #22628. Żona Kowalskiego wywołuje duchy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o duchach”.
Idzie garbaty przez cmentarz, wyskakuje duch i pyta:
- Masz coś?
Garbaty odpowiada:
- Mam.
Duch:
- A co masz?
- Garba. - odpowiada.
- A to daj. - mówi duch.
Facet szczęśliwy poleciał do domu i opowiada żonie jakie go szczęście spotkało, ta z kolei pobiegła do sąsiadki, co miała kulawego męża, żeby i jego wysłała. Idzie więc kulawy przez cmentarz ... Wyskakuje duch i pyta:
- Masz garba?
- Nie. - odpowiada kulawy.
- A to masz. - odpowiada duch.
- Masz coś?
Garbaty odpowiada:
- Mam.
Duch:
- A co masz?
- Garba. - odpowiada.
- A to daj. - mówi duch.
Facet szczęśliwy poleciał do domu i opowiada żonie jakie go szczęście spotkało, ta z kolei pobiegła do sąsiadki, co miała kulawego męża, żeby i jego wysłała. Idzie więc kulawy przez cmentarz ... Wyskakuje duch i pyta:
- Masz garba?
- Nie. - odpowiada kulawy.
- A to masz. - odpowiada duch.
731
Dowcip #15698. Idzie garbaty przez cmentarz, wyskakuje duch i pyta w kategorii: „Żarty o duchach”.
Idzie pijany facet przez cmentarz i widzi żółtą zjawę:
- Uuuu! - krzyczy zjawa - jestem duchem, umarłem na żółtaczkę.
Idzie dalej i widzi czerwoną zjawę:
- Uuuu! Jestem duchem, umarłem na czerwonkę.
Idzie dalej i widzi białą zjawę:
- Uuuu! Jestem duchem, umarłem na białaczkę.
Idzie dalej, widzi niebieską zjawę i mówi:
- Wiem, wiem, jesteś duchem, tylko nie wiem na co umarłeś.
- Dobrze, dobrze, dokumenciki proszę!
- Uuuu! - krzyczy zjawa - jestem duchem, umarłem na żółtaczkę.
Idzie dalej i widzi czerwoną zjawę:
- Uuuu! Jestem duchem, umarłem na czerwonkę.
Idzie dalej i widzi białą zjawę:
- Uuuu! Jestem duchem, umarłem na białaczkę.
Idzie dalej, widzi niebieską zjawę i mówi:
- Wiem, wiem, jesteś duchem, tylko nie wiem na co umarłeś.
- Dobrze, dobrze, dokumenciki proszę!
211
Dowcip #12338. Idzie pijany facet przez cmentarz i widzi żółtą zjawę w kategorii: „Humor o duchach”.
Mały duszek pyta się mamy:
- Mamo, czy ludzie w nas wierzą?
- Zależy kto. - odpowiada mama. - Są tacy, którzy w nas nie wierzą, nazywają się niewierzący. Są też tacy, którzy w nas wierzą, wtedy to są ludzie wierzący. Ale są też tacy co nas wykorzystują i zmuszają do pracy. To są duszpasterze.
- Mamo, czy ludzie w nas wierzą?
- Zależy kto. - odpowiada mama. - Są tacy, którzy w nas nie wierzą, nazywają się niewierzący. Są też tacy, którzy w nas wierzą, wtedy to są ludzie wierzący. Ale są też tacy co nas wykorzystują i zmuszają do pracy. To są duszpasterze.
313
Dowcip #14861. Mały duszek pyta się mamy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o duchach”.
Mały duszek do mamy ducha:
- Mamusiu, a skąd ja właściwie się wziąłem?
- Z wypadku samochodowego, dziecino!
- Mamusiu, a skąd ja właściwie się wziąłem?
- Z wypadku samochodowego, dziecino!
147
Dowcip #15013. Mały duszek do mamy ducha w kategorii: „Śmieszne kawały o duchach”.
Sportowiec przychodzi do spowiedzi. Po wysłuchaniu jego grzechów ksiądz mówi:
- A więc jesteś biegaczem? Pokaż mi jak biegasz!
Sportowiec niewiele myśląc rozbiera się do spodenek i zaczyna biegać po kościele. Widząc to babiny truchleją:
- Ale dziś ksiądz surowe pokuty zadaje! A Ja przyszłam bez gaci!
- A więc jesteś biegaczem? Pokaż mi jak biegasz!
Sportowiec niewiele myśląc rozbiera się do spodenek i zaczyna biegać po kościele. Widząc to babiny truchleją:
- Ale dziś ksiądz surowe pokuty zadaje! A Ja przyszłam bez gaci!
613
Dowcip #8777. Sportowiec przychodzi do spowiedzi. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o duchach”.
W nocy facet idzie przez cmentarz i napotyka innego faceta, mówi:
- Zawsze boję się, chodzić po cmentarzu nocą.
Nieznajomy odpowiada:
- Też się bałem, kiedy żyłem.
- Zawsze boję się, chodzić po cmentarzu nocą.
Nieznajomy odpowiada:
- Też się bałem, kiedy żyłem.
525
Dowcip #9466. W nocy facet idzie przez cmentarz i napotyka innego faceta, mówi w kategorii: „Śmieszny humor o duchach”.
Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje upiór i mówi:
- Dawaj pieniądze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garba.
- To dawaj!
I zabrał. A garbaty szczęśliwie wrócił do domu i opowiedział o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chciał być znowu zdrowy i poszedł w nocy na cmentarz. Historia się powtórzyła. Wyskoczył upiór i mówi:
- Masz garba?
- Nie.
- To masz!
- Dawaj pieniądze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garba.
- To dawaj!
I zabrał. A garbaty szczęśliwie wrócił do domu i opowiedział o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chciał być znowu zdrowy i poszedł w nocy na cmentarz. Historia się powtórzyła. Wyskoczył upiór i mówi:
- Masz garba?
- Nie.
- To masz!
422
Dowcip #1162. Idzie garbaty o północy przez cmentarz. w kategorii: „Żarty o duchach”.
Dwa duchy stoją przed cmentarzem i patrzą na samochód:
- Jedziemy? - pyta jeden.
- Pewnie! - odpowiada drugi i znika na chwile.
Po chwili wraca z tablicą nagrobną.
- Po co ci to?
- Bez dokumentów nie wolno prowadzić.
- Jedziemy? - pyta jeden.
- Pewnie! - odpowiada drugi i znika na chwile.
Po chwili wraca z tablicą nagrobną.
- Po co ci to?
- Bez dokumentów nie wolno prowadzić.
312