Dowcipy o dentystach
Gabinet dentystyczny. Z fotela schodzi zapłakany siedmiolatek. Matka uśmiechnięta, bo ząbki wyborowane.
- Syneczku, co panu powiesz?
- Ty ch*ju!
- Syneczku, co panu powiesz?
- Ty ch*ju!
511
Dowcip #27345. Gabinet dentystyczny. Z fotela schodzi zapłakany siedmiolatek. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dentystach”.
Siedziałam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego pełne imię i nazwisko. Znienacka mi się przypomniał wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym nazwisku chodził zemną do liceum jakieś 30 lat temu. Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam? Jak go jednak zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli. Ten prawie łysy facet z siwiejącymi włosami, brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły. A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem
- Do XXVI LO.?
- Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów. - zarumienił się.
- A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
On odpowiedział:
- W siedemdziesiątym szóstym. Dlaczego Pani pyta?
- To Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Zaczął mi się uważnie przyglądać. I następnie ten wstrętny, pomarszczony staruch zapytał:
- A czego Pani uczyła?
- Do XXVI LO.?
- Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów. - zarumienił się.
- A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
On odpowiedział:
- W siedemdziesiątym szóstym. Dlaczego Pani pyta?
- To Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Zaczął mi się uważnie przyglądać. I następnie ten wstrętny, pomarszczony staruch zapytał:
- A czego Pani uczyła?
324
Dowcip #22439. Siedziałam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałam się. w kategorii: „Dowcipy o dentystach”.
Do dentysty przychodzi młoda kobietka:
- O, tu boli, panie doktorze, tu!
- Proszę usiąść, zaraz zrobimy rentgen, zobaczymy w czym problem.
- Oj, nie panie doktorze, tylko nie rentgen, jestem w ciąży!
- Ależ proszę się nie obawiać, to najnowszy model, całkowicie bezpieczny!
- Wie pan, z bezpiecznym seksem też się nacięłam.
- O, tu boli, panie doktorze, tu!
- Proszę usiąść, zaraz zrobimy rentgen, zobaczymy w czym problem.
- Oj, nie panie doktorze, tylko nie rentgen, jestem w ciąży!
- Ależ proszę się nie obawiać, to najnowszy model, całkowicie bezpieczny!
- Wie pan, z bezpiecznym seksem też się nacięłam.
512
Dowcip #33187. Do dentysty przychodzi młoda kobietka w kategorii: „Kawały o stomatologach”.
Przychodzi jamnik do dentysty: Dentysta mówi:
- Nazywaj mnie wyrwiząb.
Jamnik na to:
- A Ty mnie wyrwirączka...
- Nazywaj mnie wyrwiząb.
Jamnik na to:
- A Ty mnie wyrwirączka...
52
Dowcip #32613. Przychodzi jamnik do dentysty: Dentysta mówi w kategorii: „Żarty o stomatologach”.
W gabinecie na fotelu siedzi facet z rozdziawioną paszczą, a dentysta mu grzebie.
- Co słychać u pana żony? - pyta dentysta.
- Ble ghy wmyn. - odpowiada facet.
- O zrobiła prawo jazdy. A co u dzieci?
- Wlymi gnyfy mlio.
- Najstarsze ma trzynaście lat, patrz pan jak ten czas leci. Dobrze proszę popłukać i wypluć.
- Panie doktorze kiedy następna wizyta? - pyta facet.
- Słucham?
- Kiedy mam przyjść!?
- Nie rozumiem...
- Wzsmi ghle?
- Aaa, za tydzień w środę o ósmej.
- Co słychać u pana żony? - pyta dentysta.
- Ble ghy wmyn. - odpowiada facet.
- O zrobiła prawo jazdy. A co u dzieci?
- Wlymi gnyfy mlio.
- Najstarsze ma trzynaście lat, patrz pan jak ten czas leci. Dobrze proszę popłukać i wypluć.
- Panie doktorze kiedy następna wizyta? - pyta facet.
- Słucham?
- Kiedy mam przyjść!?
- Nie rozumiem...
- Wzsmi ghle?
- Aaa, za tydzień w środę o ósmej.
110
Dowcip #32322. W gabinecie na fotelu siedzi facet z rozdziawioną paszczą w kategorii: „Humor o stomatologach”.
Dentysta mówi do pacjenta:
- Proszę o wybaczenie, ale przez pomyłkę usunąłem panu zdrowy ząb, teraz muszę się zabrać za chory.
- Całe szczęście, że nie jest pan okulistą.
- Proszę o wybaczenie, ale przez pomyłkę usunąłem panu zdrowy ząb, teraz muszę się zabrać za chory.
- Całe szczęście, że nie jest pan okulistą.
17
Dowcip #24481. Dentysta mówi do pacjenta w kategorii: „Śmieszny humor o dentystach”.
Dentysta do pacjenta podczas prac głębinowych:
- O przepraszam, zdaje się, że naruszyłem panu nerw.
- Nie szkodzi, nawet nie bardzo bolało. - uspokaja pacjent - Tylko niepotrzebnie pan z tego powodu wyłączył światło...
- O przepraszam, zdaje się, że naruszyłem panu nerw.
- Nie szkodzi, nawet nie bardzo bolało. - uspokaja pacjent - Tylko niepotrzebnie pan z tego powodu wyłączył światło...
14
Dowcip #32448. Dentysta do pacjenta podczas prac głębinowych w kategorii: „Kawały o dentystach”.
Kowalski dostał namiary od znajomego do Angielskiego dentysty. Następnego dnia zapisuje się do niego. Przychodzi, siada na fotel i mówi:
- Tu.
Dentysta wyrywa mu dwa zęby. Jeszcze tego dnia zdzwoni do tego znajomego i mówi:
- Jakiego ty mi dentystę mi poleciłeś. Ja mówię do niego ”tu” a on wyrywa mi dwa zęby.
Na to ten znajomy.
- Przecież ”tu” to po angielsku znaczy dwa.
Następnego dnia Kowalski idzie to tego dentysty, siada na fotel i mówi:
- Ten.
- Tu.
Dentysta wyrywa mu dwa zęby. Jeszcze tego dnia zdzwoni do tego znajomego i mówi:
- Jakiego ty mi dentystę mi poleciłeś. Ja mówię do niego ”tu” a on wyrywa mi dwa zęby.
Na to ten znajomy.
- Przecież ”tu” to po angielsku znaczy dwa.
Następnego dnia Kowalski idzie to tego dentysty, siada na fotel i mówi:
- Ten.
215
Dowcip #21512. Kowalski dostał namiary od znajomego do Angielskiego dentysty. w kategorii: „Śmieszne kawały o dentystach”.
- Coś taki przybity?
- A z czego się cieszyć. Dzisiaj mi jeden taki kasę zabrał i jeszcze ząb straciłem.
- Dresiarz?
- Dentysta.
- A z czego się cieszyć. Dzisiaj mi jeden taki kasę zabrał i jeszcze ząb straciłem.
- Dresiarz?
- Dentysta.
36
Dowcip #27061. - Coś taki przybity? w kategorii: „Kawały o stomatologach”.
Kobieta na ulicy uśmiecha się do jakiegoś faceta, a on na to.
- Po pani uśmiechu sądzę, że złoży mi pani wizytę.
- Ooo, podrywacz z pana!
- Nie dentysta.
- Po pani uśmiechu sądzę, że złoży mi pani wizytę.
- Ooo, podrywacz z pana!
- Nie dentysta.
1744