Dowcipy o chłopcach
Chłopcy podczas przerwy siedzą na placu zabaw. Nagle jeden z nich proponuje zabawę:
- Zagrajmy w grę. Sprawdźmy, który z nas ma największego penisa.
Koledzy zgodzili się. Jako pierwszy spodnie ściąga mały Włoch.
- E tam. Nic wielkiego. Spójrz na mojego. - powiedział chłopiec pochodzenia żydowskiego.
Zdjął spodnie i pokazał swojego członka. Był nieco większy.
- No to spójrzcie na mojego. - rzekł czarnoskóry chłopiec i zdjął spodnie.
Koledzy nie mogli uwierzyć własnym oczom. Jego członek był wielkości sumy członków pozostałych kolegów. Po szkole Murzynek wraca do domu. Mama pyta:
- Co ciekawego działo się w szkole?
- Pracowaliśmy nad projektem naukowym, mieliśmy test z matematyki i czytaliśmy na głos z nowej książki, a podczas przerwy, razem z przyjaciółmi graliśmy w grę.
- Co to za gra? -Dopytuje mama.
- Sprawdzaliśmy który z nas ma największego penisa. Wyszło, że ja. Koledzy mówią, że to dlatego, że jestem czarny. Czy to prawda?
- Nie synku. To dlatego, że jesteś 20 lat starszy.
- Zagrajmy w grę. Sprawdźmy, który z nas ma największego penisa.
Koledzy zgodzili się. Jako pierwszy spodnie ściąga mały Włoch.
- E tam. Nic wielkiego. Spójrz na mojego. - powiedział chłopiec pochodzenia żydowskiego.
Zdjął spodnie i pokazał swojego członka. Był nieco większy.
- No to spójrzcie na mojego. - rzekł czarnoskóry chłopiec i zdjął spodnie.
Koledzy nie mogli uwierzyć własnym oczom. Jego członek był wielkości sumy członków pozostałych kolegów. Po szkole Murzynek wraca do domu. Mama pyta:
- Co ciekawego działo się w szkole?
- Pracowaliśmy nad projektem naukowym, mieliśmy test z matematyki i czytaliśmy na głos z nowej książki, a podczas przerwy, razem z przyjaciółmi graliśmy w grę.
- Co to za gra? -Dopytuje mama.
- Sprawdzaliśmy który z nas ma największego penisa. Wyszło, że ja. Koledzy mówią, że to dlatego, że jestem czarny. Czy to prawda?
- Nie synku. To dlatego, że jesteś 20 lat starszy.
17
Dowcip #31318. Chłopcy podczas przerwy siedzą na placu zabaw. w kategorii: „Śmieszne kawały o chłopcach”.
Mały chłopiec znalazł na strychu starą Biblię. Była tak stara, że pokrywała ją dwunastocalowa warstwa kurzu. Chłopiec oczyścił okładkę, a następnie powoli otworzył starą Biblię. Po jej otwarciu zauważył w niej liść. Szybko pobiegł do swojej mamy i mówi:
- Patrz, co znalazłem mamo!
Mama zdziwiona zapytała:
- Co to jest?
Na to chłopiec z przekonaniem:
- Myślę, że to bielizna Adama.
- Patrz, co znalazłem mamo!
Mama zdziwiona zapytała:
- Co to jest?
Na to chłopiec z przekonaniem:
- Myślę, że to bielizna Adama.
617
Dowcip #31201. Mały chłopiec znalazł na strychu starą Biblię. w kategorii: „Dowcipy o chłopcach”.
Policjant złapał małego chłopca ze scyzorykiem w jednej dłoni i wiewiórką w drugiej. Po chwili namysłu odzywa się do dziecka:
- Posłuchaj mnie, cokolwiek zrobisz temu bezbronnemu stworzeniu ja osobiście zrobię Tobie.
- W takim razie - powiedział chłopiec - będę całował ją w tyłek i pozwolę jej odejść.
- Posłuchaj mnie, cokolwiek zrobisz temu bezbronnemu stworzeniu ja osobiście zrobię Tobie.
- W takim razie - powiedział chłopiec - będę całował ją w tyłek i pozwolę jej odejść.
1622
Dowcip #31187. Policjant złapał małego chłopca ze scyzorykiem w jednej dłoni i w kategorii: „Humor o chłopcach”.
Raz w kościele przy konfesjonale staruszek sobie siedzi i słucha spowiedzi.
Przychodziły tam mężatki, panny wdówki, aż przyszedł chłopczyk malutki.
- Nie jadłem, nie piłem, lecz mam wielką winę. Całowałem dziewczynę.
- Całowałeś pewnie w czoło?
- Niżej ...
- Straszny twój los, całowałeś pannę w nos?
- Niżej ...
- Wielka twa rozpusta, całowałeś pannę w usta?
- Niżej ...
- Ja tego nie przeżyję, całowałeś pannę w szyję?
- Niżej ...
- Wielki twój występek, całowałeś pannę w pępek?
- Trochę niżej, proszę księdza.
- No to weźmy wszystko w kupę, całowałeś pannę w dupę?
- Niechaj będę potępiony, całowałem z drugiej strony!
- Mały jak Cię gwizdnę, całowałeś pannę w pi*dę. Nie dostaniesz rozgrzeszenia.
- Ciul Ci w dupę do widzenia.
Przychodziły tam mężatki, panny wdówki, aż przyszedł chłopczyk malutki.
- Nie jadłem, nie piłem, lecz mam wielką winę. Całowałem dziewczynę.
- Całowałeś pewnie w czoło?
- Niżej ...
- Straszny twój los, całowałeś pannę w nos?
- Niżej ...
- Wielka twa rozpusta, całowałeś pannę w usta?
- Niżej ...
- Ja tego nie przeżyję, całowałeś pannę w szyję?
- Niżej ...
- Wielki twój występek, całowałeś pannę w pępek?
- Trochę niżej, proszę księdza.
- No to weźmy wszystko w kupę, całowałeś pannę w dupę?
- Niechaj będę potępiony, całowałem z drugiej strony!
- Mały jak Cię gwizdnę, całowałeś pannę w pi*dę. Nie dostaniesz rozgrzeszenia.
- Ciul Ci w dupę do widzenia.
86
Dowcip #30804. Raz w kościele przy konfesjonale staruszek sobie siedzi i słucha w kategorii: „Śmieszne kawały o chłopcach”.
Pewien młody chłopczyk podszedł do stojącego na ulicy policjanta i pyta:
- Proszę Pana, która jest godzina?
- Jedenasta czterdzieści pięć. - odpowiada policjant.
- To niech mnie Pan o dwunastej w dupę pocałuje.
Policjant zaczął gonić chłopaka. Nagle do policjanta podchodzi drugi i pyta:
- Ty, za co Ty tego chłopaka gonisz?
- On powiedział, żebym go o dwunastej w dupę pocałował.
Drugi policjant spoglądając na zegarek:
- Eee, jedenasta pięćdziesiąt pięć dopiero, jeszcze ci pięć minut zostało.
- Proszę Pana, która jest godzina?
- Jedenasta czterdzieści pięć. - odpowiada policjant.
- To niech mnie Pan o dwunastej w dupę pocałuje.
Policjant zaczął gonić chłopaka. Nagle do policjanta podchodzi drugi i pyta:
- Ty, za co Ty tego chłopaka gonisz?
- On powiedział, żebym go o dwunastej w dupę pocałował.
Drugi policjant spoglądając na zegarek:
- Eee, jedenasta pięćdziesiąt pięć dopiero, jeszcze ci pięć minut zostało.
26
Dowcip #24091. Pewien młody chłopczyk podszedł do stojącego na ulicy policjanta i w kategorii: „Śmieszny humor o chłopcach”.
Po powrocie z wakacji u babci Iksiński ma podrapaną okolicę ust i pokaleczone palce.
- Co Ty wyprawiałeś? - pyta go zdziwiony ojciec.
- Ja nic! Tylko babcia kazała mi zawsze jadać widelcem i nożem.
- Co Ty wyprawiałeś? - pyta go zdziwiony ojciec.
- Ja nic! Tylko babcia kazała mi zawsze jadać widelcem i nożem.
25
Dowcip #26730. Po powrocie z wakacji u babci Iksiński ma podrapaną okolicę ust i w kategorii: „Śmieszny humor o chłopcach”.
Stoi babcia w tramwaju nad rozwalonym na siedzeniu młodzieńcem i miarowo stuka laską w podłogę. Po dwóch przystankach młodzian wreszcie reaguje:
- Jakby babcia se na tą laskę taką gumkę naciągnęła, to by tak nie stukało.
- Jakby Twój ojciec se na laskę taką gumkę naciągnął, to ja bym teraz gdzie siedzieć miała!
- Jakby babcia se na tą laskę taką gumkę naciągnęła, to by tak nie stukało.
- Jakby Twój ojciec se na laskę taką gumkę naciągnął, to ja bym teraz gdzie siedzieć miała!
07
Dowcip #28027. Stoi babcia w tramwaju nad rozwalonym na siedzeniu młodzieńcem i w kategorii: „Śmieszny humor o chłopcach”.
Na leżakowaniu w przedszkolu leżą dzieci na łożeczkach i w pewnej chwili chłopczyk pyta dziewczynkę:
- Jesteś chłopcem czy dziewczynką?
- Nie wiem.
- No to sprawdź.
- No to mi pomóż.
- No to musisz podnieść kołderkę.
Dziewczynka podniosła kołderkę na to chłopczyk:
- Jesteś dziewczynką bo masz różową piżamkę.
- Jesteś chłopcem czy dziewczynką?
- Nie wiem.
- No to sprawdź.
- No to mi pomóż.
- No to musisz podnieść kołderkę.
Dziewczynka podniosła kołderkę na to chłopczyk:
- Jesteś dziewczynką bo masz różową piżamkę.
37
Dowcip #22470. Na leżakowaniu w przedszkolu leżą dzieci na łożeczkach i w pewnej w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chłopcach”.
Do komisu przychodzi mały chłopczyk z aparatem do sztucznego oddychania.
- Skąd masz to urządzenie? - interesuje się sprzedawca.
- A wziąłem wujkowi ...
- A co powiedział na to wujek?
- Argggggh ...
- Skąd masz to urządzenie? - interesuje się sprzedawca.
- A wziąłem wujkowi ...
- A co powiedział na to wujek?
- Argggggh ...
611
Dowcip #22649. Do komisu przychodzi mały chłopczyk z aparatem do sztucznego w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chłopcach”.
Bogaty właściciel firmy z branży wędliniarskiej, przed zbliżającą się emeryturą, szkoli swojego następce - niezbyt rozgarniętego syna:
- Synu, to maszyna do robienia parówek. Z jednej strony wkładasz barana a z drugiej wychodzi parówka, rozumiesz?
- Nie. - odpowiada syn.
To posłuchaj jeszcze raz. Z jednej strony wkładasz barana a z drugiej wychodzi parówka. Kumasz?
- Nie. - odpowiada syn. Ojciec po raz trzeci powtarza formułę, jednak chłopak tego nie ogarnia.Po chwili syn w przypływie wiedzy pyta:
- Tato, a jest taka maszyna, że wkładamy parówkę, a wychodzi baran?
- Tak. - odpowiada ojciec - twoja matka ...
- Synu, to maszyna do robienia parówek. Z jednej strony wkładasz barana a z drugiej wychodzi parówka, rozumiesz?
- Nie. - odpowiada syn.
To posłuchaj jeszcze raz. Z jednej strony wkładasz barana a z drugiej wychodzi parówka. Kumasz?
- Nie. - odpowiada syn. Ojciec po raz trzeci powtarza formułę, jednak chłopak tego nie ogarnia.Po chwili syn w przypływie wiedzy pyta:
- Tato, a jest taka maszyna, że wkładamy parówkę, a wychodzi baran?
- Tak. - odpowiada ojciec - twoja matka ...
27