Dowcipy o butach
Pani przedszkolanka pomaga małemu Jasiowi założyć wysokie, zimowe botki. Szarpią się, męczą, ciągną. Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze, a Jasio mówi:
- Ale założyliśmy buciki odwrotnie.
Pani patrzy, faktycznie, lewy na prawy. No to je ściągają, mordują się, sapią. Uf, zeszły. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść ... Uf, weszły.
Pani siedzi, dyszy, a Jasio mówi:
- Ale to nie moje buciki ...
Pani ugryzła się w język, znów się szarpią z butami. Zeszły. Na to Jasio:
- To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż się przestaną trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą się.
Weszły.
- No dobrze, - mówi pani - a gdzie są Twoje rękawiczki?
- Schowałem w bucikach żeby nie zgubić!
- Ale założyliśmy buciki odwrotnie.
Pani patrzy, faktycznie, lewy na prawy. No to je ściągają, mordują się, sapią. Uf, zeszły. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść ... Uf, weszły.
Pani siedzi, dyszy, a Jasio mówi:
- Ale to nie moje buciki ...
Pani ugryzła się w język, znów się szarpią z butami. Zeszły. Na to Jasio:
- To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż się przestaną trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą się.
Weszły.
- No dobrze, - mówi pani - a gdzie są Twoje rękawiczki?
- Schowałem w bucikach żeby nie zgubić!
013
Dowcip #27733. Pani przedszkolanka pomaga małemu Jasiowi założyć wysokie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o butach”.
Robiąc porządki Kowalska znalazła kwitek z naprawy butów zostawionych u szewca sześć lat temu. Zadzwoniła i zapytała:
- Czy są jeszcze u pana te pantofle z numerem 36?
- Są i będą gotowe za tydzień, tak jak się umawialiśmy. - odpowiada bez chwili wahania szewc.
- Czy są jeszcze u pana te pantofle z numerem 36?
- Są i będą gotowe za tydzień, tak jak się umawialiśmy. - odpowiada bez chwili wahania szewc.
52
Dowcip #21911. Robiąc porządki Kowalska znalazła kwitek z naprawy butów zostawionych w kategorii: „Śmieszny humor o butach”.
Dawno, dawno temu, w odległej krainie żyła sobie piękna, ale biedna dziewczynka. Mieszkała u wrednej macochy wraz z okrutnymi i brzydkimi siostrami. Musiała pracować jako służąca. Pewnego ranka na koniach przyjechali paziowie z zaproszeniem na bal, macocha jednak nie pozwoliła Kopciuszkowi pójść. Kiedy cała rodzina poszła na bal, Kopciuszek został w domu aby sprzątać. Nagle pojawiła się śliczna wróżka, która wyczarowała dziewczynie suknię, karocę z dyń i konie ze szczurów. Piękny Kopciuszek pojechał na bal. Swoją urodą oczarowała księcia, który tańczył z nią całą noc. Jednak o północy czar pryskał, więc Kopciuszek musiał uciec z balu zanim z powrotem stałaby się zwykłą służącą. Książę biegł za nią, ale nie zdążył jej zatrzymać. Kopciuszek, biegnąc po schodach, zgubiła pantofelek. Następnego dnia zakochany we właścicielce bucika książę jeździł po mieście i wraz z paziami szukał dziewczyny o małych stopach. Złe siostry przymierzały pantofelek, ale miały za duże stopy. Wielkie było zdziwienie macochy, gdy okazało się, że bucik pasuje na nóżkę Kopciuszka. Książę bardzo ucieszył się i pytał:
- Kopciuszku, czemu tak wczoraj uciekłaś? Ja chciałem cię o coś poprosić.
- O co chciałeś prosić książę?
- Czy możesz mnie skontaktować z tym przystojniakiem, który powoził Twoją karetę?
- Kopciuszku, czemu tak wczoraj uciekłaś? Ja chciałem cię o coś poprosić.
- O co chciałeś prosić książę?
- Czy możesz mnie skontaktować z tym przystojniakiem, który powoził Twoją karetę?
614
Dowcip #13658. Dawno, dawno temu, w odległej krainie żyła sobie piękna w kategorii: „Dowcipy o butach”.
Dwóch chłopców bawiących się na ulicy widzi idącego ruskiego żołnierza.
Jeden z nich zwraca mu uwagę, i mówi:
- Ty, sołdat, but zgubiłeś.
- Ja nie zgubił, ja znalazł.
Jeden z nich zwraca mu uwagę, i mówi:
- Ty, sołdat, but zgubiłeś.
- Ja nie zgubił, ja znalazł.
312
Dowcip #4198. Dwóch chłopców bawiących się na ulicy widzi idącego ruskiego w kategorii: „Śmieszne kawały o butach”.
Pijany facet wsiada do taksówki i zaraz, ułożywszy się wygodnie zasypia.
- Panie, nie śpij pan! - denerwuje się taksówkarz, próbując go obudzić. - Nie jesteś pan w domu, tylko w samochodzie .
Facet budzi się gwałtownie:
- Trzeba mi to było powiedzieć, zanim zostawiłem buty przed drzwiami ...
- Panie, nie śpij pan! - denerwuje się taksówkarz, próbując go obudzić. - Nie jesteś pan w domu, tylko w samochodzie .
Facet budzi się gwałtownie:
- Trzeba mi to było powiedzieć, zanim zostawiłem buty przed drzwiami ...
315
Dowcip #4295. Pijany facet wsiada do taksówki i zaraz w kategorii: „Śmieszny humor o butach”.
Jasiu kupił sobie nowe lakierki świecące, że mógł się w nich przeglądać. Przychodzi Małosia patrzy:
- O Jasiu kupiłeś sobie nowe lakierki?
Jasiu na to:
- Mogę nawet zobatczyć twoje majtki.
Podsuwa nogę mówi:
- Czarne w białe kropki.
Małgosia zaraz pobiegła i zmieniła. Przychodzi:
- Jakie teraz mam?
- Czerwone z kwiatuszkami.
Poszła nie założyła żadnych. Przychodzi.
Jasiu:
- O kurwa nowe buty i już dziura.
- O Jasiu kupiłeś sobie nowe lakierki?
Jasiu na to:
- Mogę nawet zobatczyć twoje majtki.
Podsuwa nogę mówi:
- Czarne w białe kropki.
Małgosia zaraz pobiegła i zmieniła. Przychodzi:
- Jakie teraz mam?
- Czerwone z kwiatuszkami.
Poszła nie założyła żadnych. Przychodzi.
Jasiu:
- O kurwa nowe buty i już dziura.
520
Dowcip #5605. Jasiu kupił sobie nowe lakierki świecące w kategorii: „Śmieszne dowcipy o butach”.
Plotkują ze sobą dwie baby jedna chwali się, że kupiła bardzo tanio buty, a druga mówi:
- ja kupiłam sobie sznurówki i buty dostałam gratis.
- ja kupiłam sobie sznurówki i buty dostałam gratis.
625
Dowcip #588. Plotkują ze sobą dwie baby jedna chwali się w kategorii: „Śmieszne żarty o butach”.
Jednym z ulubionych akcentów generała w studium wojskowym Politechniki Warszawskiej było powiedzenie: ” A buty to się wam mają świecić jak psu co?” na co kompania zgodnie i z entuzjazmem odkrzykiwała ”Jaja”. Raz kapitan z duma popatrzył w dół i ku ogromnej radości kompanii dodał ”Albo jak moje”.
413
Dowcip #2903. Jednym z ulubionych akcentów generała w studium wojskowym w kategorii: „Dowcipy o butach”.
W sklepie:
- Chciałbym jakieś tanie, ale modne i mocne buty - mówi klient do sprzedawczyni.
- Ja też!
- Chciałbym jakieś tanie, ale modne i mocne buty - mówi klient do sprzedawczyni.
- Ja też!
49
Dowcip #14188. W sklepie w kategorii: „Żarty o butach”.
Dzwoni telefon.
- Sklep obuwniczy, słucham.
- Ojej! Przepraszam pomyliłem numery.
- Nic nie szkodzi! Proszę przyjść to wymienimy.
- Sklep obuwniczy, słucham.
- Ojej! Przepraszam pomyliłem numery.
- Nic nie szkodzi! Proszę przyjść to wymienimy.
38