Dowcipy o blondynkach
W klubie do samotnie wypalającego papierosa, przystojnego faceta podchodzi blondyna i zalotnie mówi:
- Hej przystojniaku, chciałabym trzydzieści centymetrów i żeby bolało.
Na co on spokojnie odkłada peta do popielniczki i odpowiada:
- Cóż, mogę Cię przelecieć dwa razy i walnąć w mordę.
- Hej przystojniaku, chciałabym trzydzieści centymetrów i żeby bolało.
Na co on spokojnie odkłada peta do popielniczki i odpowiada:
- Cóż, mogę Cię przelecieć dwa razy i walnąć w mordę.
615
Dowcip #31763. W klubie do samotnie wypalającego papierosa w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Szesnaście blondynek stoi pod kinem, ale nie wchodzą do sali. Po chwili przychodzi kasjer biletów i pyta:
- Dlaczego panie nie wchodzą?
Jedna z blondynek odpowiada:
- Bo ten film jest od osiemnastu.
- Dlaczego panie nie wchodzą?
Jedna z blondynek odpowiada:
- Bo ten film jest od osiemnastu.
03
Dowcip #31753. Szesnaście blondynek stoi pod kinem, ale nie wchodzą do sali. w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka. Czuje, że obok też ktoś siedzi, więc zagaduje:
- Eee, opowiedzieć Ci dowcip o blondynce?
Na to głos kobiecy:
- No, możesz. Ale musisz wiedzieć, ze jestem blondynka i mam metr osiemdziesiąt wzrostu i siedemdziesiąt kilogramów wagi. Ponadto jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi też blondynka. Ma metr dziewięćdziesiąt wzrostu, osiemdziesiąt kilogramów wagi wagi i podnosi na co dzień ciężary. A jeszcze dalej przy, barze siedzi kolejna blondynka. Ta ma dwa metry wzrostu. To mistrzyni kickboxingu. Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip?
Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:
- Nie, już nie... Mam to gdzieś, nie będę go trzy razy tłumaczył.
- Eee, opowiedzieć Ci dowcip o blondynce?
Na to głos kobiecy:
- No, możesz. Ale musisz wiedzieć, ze jestem blondynka i mam metr osiemdziesiąt wzrostu i siedemdziesiąt kilogramów wagi. Ponadto jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi też blondynka. Ma metr dziewięćdziesiąt wzrostu, osiemdziesiąt kilogramów wagi wagi i podnosi na co dzień ciężary. A jeszcze dalej przy, barze siedzi kolejna blondynka. Ta ma dwa metry wzrostu. To mistrzyni kickboxingu. Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip?
Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:
- Nie, już nie... Mam to gdzieś, nie będę go trzy razy tłumaczył.
07
Dowcip #31491. W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet i w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na dwieście złotych. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar. W trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
- Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
W końcu mąż mi doradził:
- Pieprz go, daj mu dychę! A posiłek to już sama wymyśliłam...
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
- Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
W końcu mąż mi doradził:
- Pieprz go, daj mu dychę! A posiłek to już sama wymyśliłam...
513
Dowcip #31479. Listonosz odchodzi na emeryturę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Żona dzwoni do męża:
- Kochanie, gdzie jesteś?
- Na polowaniu.
- A kto tam tak głośno dyszy?
- Niedźwiedź.
- A czemu dyszy?
- Bo jest ranny, postrzeliłem go.
- A dlaczego on dyszy damskim głosem?!
- Nie wiem. Jestem myśliwym, a nie weterynarzem.
- Kochanie, gdzie jesteś?
- Na polowaniu.
- A kto tam tak głośno dyszy?
- Niedźwiedź.
- A czemu dyszy?
- Bo jest ranny, postrzeliłem go.
- A dlaczego on dyszy damskim głosem?!
- Nie wiem. Jestem myśliwym, a nie weterynarzem.
17
Dowcip #24383. Żona dzwoni do męża w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Blondynka dowiedziała się o dopłatach unijnych na zalesianie, więc przestała się depilować.
04
Dowcip #31436. Blondynka dowiedziała się o dopłatach unijnych na zalesianie w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
W sklepie zoologicznym blondynka składa reklamację:
- Kupiłam wczoraj u Państwa tego żółwia stepowego i chciałabym go wymienić na innego...
- A co z nim jest nie tak?
- Nie chce stepować...
- Kupiłam wczoraj u Państwa tego żółwia stepowego i chciałabym go wymienić na innego...
- A co z nim jest nie tak?
- Nie chce stepować...
39
Dowcip #24265. W sklepie zoologicznym blondynka składa reklamację w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Czemu blondynka spadła z drzewa?
- Bo grabiła liście.
- Bo grabiła liście.
37
Dowcip #5184. Czemu blondynka spadła z drzewa? w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Mężczyzna wprowadza do baru krokodyla, odwraca się do zdziwionego tłumu i mówi:
- Pokażę Wam sztuczkę. Włożę moje genitalia do paszczy tego krokodyla. Gad zamknie paszczę i przez minutę jej nie otworzy, a po minucie wypluje moje genitalia bez uszkodzenia. Jeśli będzie tak jak mówię każdy z Was stawia mi drinka. Zgoda?
Tłum przytakuje z zaciekawieniem. Mężczyzna wstaje, ściąga spodnie i wkłada jądra do paszczy krokodyla. Gad zamyka paszczę. Mija minuta. Facet bierze butelkę piwa i uderzą nią 3 razy w głowę gada, który natychmiast otwiera zęby. Facet wyjmuje nienaruszone jądra i pokazuje widzom. Klienci baru zaczynają stawiać drinki, a facet mów:
- Każdemu kto odważy się to zrobić zapłacę 100 dolarów.
W barze panuje cisza. Nagle słychać nieśmiały głos blondynki siedzącej z tyłu:
- Ja mogę spróbować, pod warunkiem, że nie będziesz bił mnie po głowie butelką.
- Pokażę Wam sztuczkę. Włożę moje genitalia do paszczy tego krokodyla. Gad zamknie paszczę i przez minutę jej nie otworzy, a po minucie wypluje moje genitalia bez uszkodzenia. Jeśli będzie tak jak mówię każdy z Was stawia mi drinka. Zgoda?
Tłum przytakuje z zaciekawieniem. Mężczyzna wstaje, ściąga spodnie i wkłada jądra do paszczy krokodyla. Gad zamyka paszczę. Mija minuta. Facet bierze butelkę piwa i uderzą nią 3 razy w głowę gada, który natychmiast otwiera zęby. Facet wyjmuje nienaruszone jądra i pokazuje widzom. Klienci baru zaczynają stawiać drinki, a facet mów:
- Każdemu kto odważy się to zrobić zapłacę 100 dolarów.
W barze panuje cisza. Nagle słychać nieśmiały głos blondynki siedzącej z tyłu:
- Ja mogę spróbować, pod warunkiem, że nie będziesz bił mnie po głowie butelką.
17
Dowcip #31328. Mężczyzna wprowadza do baru krokodyla w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Idzie ulicą blondynka i zaczepia przechodnia z pytaniem, która jest godzina.
- 4:45. - odpowiada zaczepiona osoba.
Blondynka milczy chwilę z zaskoczonym wyrazem twarzy. Nagle odzywa się:
- Hmm, to bardzo dziwne. Zadaję to pytanie różnym osobom przez cały dzień i za każdym razem dostaję inną odpowiedź.
- 4:45. - odpowiada zaczepiona osoba.
Blondynka milczy chwilę z zaskoczonym wyrazem twarzy. Nagle odzywa się:
- Hmm, to bardzo dziwne. Zadaję to pytanie różnym osobom przez cały dzień i za każdym razem dostaję inną odpowiedź.
1233