Dowcipy o blondynkach
Blondynka dzwoni na komisariat i mówi:
- Panie władzo ukradli mi kierownicę, pedał gazu i hamulec.
Minęło parę minut ... Blondynka znowu dzwoni i mówi:
- Fałszywy alarm usiadłam z tyłu.
- Panie władzo ukradli mi kierownicę, pedał gazu i hamulec.
Minęło parę minut ... Blondynka znowu dzwoni i mówi:
- Fałszywy alarm usiadłam z tyłu.
14
Dowcip #24904. Blondynka dzwoni na komisariat i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o blondynkach”.
Wraca blondynka od kosmetyczki i mówi do koleżanki:
- Słuchaj, byłam w salonie piękności.
- I co? Zamknięte było?
- Słuchaj, byłam w salonie piękności.
- I co? Zamknięte było?
012
Dowcip #24845. Wraca blondynka od kosmetyczki i mówi do koleżanki w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
Rozmowa bondynek:
- W życiu już nigdzie nie pójdę z Jadźką!
- Ale dlaczego? Co się stało? Przecież takie z Was papużki-nierozłączki!
- Wczoraj wieczorem byłyśmy w pubie. Przysiadł się do naszego stolika jeden super przystojny gość, przywitał się, przedstawił... No to ja mówię, że jestem Baśka, a to Jadźka. A on: ”Łał - w skali od jeden do dziesięciu macie u mnie, dziewczyny, dwadzieścia”. Na to ja pytam: ”Naprawdę? ” A on: ”Jasne, ta Twoja Jadźka spokojnie wymiata piętnaście!”
- W życiu już nigdzie nie pójdę z Jadźką!
- Ale dlaczego? Co się stało? Przecież takie z Was papużki-nierozłączki!
- Wczoraj wieczorem byłyśmy w pubie. Przysiadł się do naszego stolika jeden super przystojny gość, przywitał się, przedstawił... No to ja mówię, że jestem Baśka, a to Jadźka. A on: ”Łał - w skali od jeden do dziesięciu macie u mnie, dziewczyny, dwadzieścia”. Na to ja pytam: ”Naprawdę? ” A on: ”Jasne, ta Twoja Jadźka spokojnie wymiata piętnaście!”
615
Dowcip #33510. Rozmowa bondynek w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Blondynka do swojego chłopaka:
- Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi swoją rodzinę?
- Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała.
- Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi swoją rodzinę?
- Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała.
110
Dowcip #23609. Blondynka do swojego chłopaka w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Blondynka w sklepie RTV:
- Czy czerń to kolor?
- Tak!
- A biały to też kolor?
- Tak!
- A jak mówię sąsiadom, że mam kolorowy telewizor, to mi nie wierzą.
- Czy czerń to kolor?
- Tak!
- A biały to też kolor?
- Tak!
- A jak mówię sąsiadom, że mam kolorowy telewizor, to mi nie wierzą.
012
Dowcip #21221. Blondynka w sklepie RTV w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Blondynki stoją na lotnisku. Jedna mówi:
- Jaki ten samolot jest duży.
Druga mówi:
- Jaki on jest ciężki.
Trzecia mówi:
Ciekawe jak on jest taki duży i taki ciężki to jak on może tak wysoko latać?
Czwarta mówi:
- Przecież jak on lata to jest malutki jak pszczoła.
- Jaki ten samolot jest duży.
Druga mówi:
- Jaki on jest ciężki.
Trzecia mówi:
Ciekawe jak on jest taki duży i taki ciężki to jak on może tak wysoko latać?
Czwarta mówi:
- Przecież jak on lata to jest malutki jak pszczoła.
26
Dowcip #21066. Blondynki stoją na lotnisku. w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
Mąż pyta żony, blondynki:
- No i jaki był wynik meczu?
- 2:0 dla Anglii.
- A kto strzelił bramki?
- Jedną Beckham, a drugą jakiś replay.
- No i jaki był wynik meczu?
- 2:0 dla Anglii.
- A kto strzelił bramki?
- Jedną Beckham, a drugą jakiś replay.
19
Dowcip #18922. Mąż pyta żony, blondynki w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Przychodzi blondynka do sklepu spożywczego. Mówi do sprzedawcy:
- Panie sprzedawco, co to jest te owłosione na półce?
- To jest kiwi proszę pani - mówi sprzedawca.
- Aha, więc ja poproszę kilogram ale tak żeby każdy owoc był zapakowany oddzielnie...
Sprzedawca zapakował.
- A co to jest te fioletowe na półce?
- To jest śliwka, proszę pani.
- Aha, więc ja poproszę kilogram, ale tak żeby każdy owoc był zapakowany oddzielnie...
Poirytowany sprzedawca pakuje...
- Panie sprzedawco, a co to jest te szare...?
Zdenerwowany sprzedawca mówi:
- Mak ale nie jest na sprzedaż!
- Panie sprzedawco, co to jest te owłosione na półce?
- To jest kiwi proszę pani - mówi sprzedawca.
- Aha, więc ja poproszę kilogram ale tak żeby każdy owoc był zapakowany oddzielnie...
Sprzedawca zapakował.
- A co to jest te fioletowe na półce?
- To jest śliwka, proszę pani.
- Aha, więc ja poproszę kilogram, ale tak żeby każdy owoc był zapakowany oddzielnie...
Poirytowany sprzedawca pakuje...
- Panie sprzedawco, a co to jest te szare...?
Zdenerwowany sprzedawca mówi:
- Mak ale nie jest na sprzedaż!
111
Dowcip #18924. Przychodzi blondynka do sklepu spożywczego. w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Jedzie blondynka autobusem i pyta się kierowcy:
- Przepraszam czy dojadę tym autobusem do galerii?
- Nie to w druga stronę .
- A dziękuje.
Po czym odwróciła się na druga stronę.
- Przepraszam czy dojadę tym autobusem do galerii?
- Nie to w druga stronę .
- A dziękuje.
Po czym odwróciła się na druga stronę.
52
Dowcip #18926. Jedzie blondynka autobusem i pyta się kierowcy w kategorii: „Śmieszne kawały o blondynkach”.
Wynalazek blondynki:
- Książka o tym jak nauczyć się czytać.
- Książka o tym jak nauczyć się czytać.
16