Dowcipy o blondynkach
Blondynka stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej nożem. Do kuchni wchodzi mąż i mówi:
- Zgłupiałaś?! Czemu skrobiesz nożem po teflonie?
- Sam jesteś poteflon.
- Zgłupiałaś?! Czemu skrobiesz nożem po teflonie?
- Sam jesteś poteflon.
38
Dowcip #27159. Blondynka stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Dwie blondynki oglądają mecz Brazylia vs Czechy, pierwsza poszła zrobić popcorn, druga krzyczy.
- Gol!
- Kto strzelił?
- Ronaldinho.
Za chwile.
- Jest drugi gol.
- Kto strzelił.
- Jakiś Replay.
- Gol!
- Kto strzelił?
- Ronaldinho.
Za chwile.
- Jest drugi gol.
- Kto strzelił.
- Jakiś Replay.
06
Dowcip #26098. Dwie blondynki oglądają mecz Brazylia vs Czechy w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
Święta. Dwie blondynki jadą po choinkę. Wjeżdżają do lasu, wychodzą z samochodu. Po kilku godzinach brnięcia w śniegu jedna z nich mówi:
- Wiesz co? Zimno mi ... Może weźmy pierwsza lepsza choinkę, nawet jeśli będzie bez bombek.
- Wiesz co? Zimno mi ... Może weźmy pierwsza lepsza choinkę, nawet jeśli będzie bez bombek.
632
Dowcip #28063. Święta. Dwie blondynki jadą po choinkę. w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Wiecie dlaczego blondynka nie zmienia swojemu dziecku pampersa przez tydzień?
- Bo na opakowaniu pisze do dziesięciu kilogramów!
- Bo na opakowaniu pisze do dziesięciu kilogramów!
26
Dowcip #21311. Wiecie dlaczego blondynka nie zmienia swojemu dziecku pampersa przez w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Blondynka jedzie zdenerwowana zygzakiem po ulicy. Zatrzymuje ją drogówka.
- Co pani, do cholery, wyprawia? - pyta policjant.
- Proszę pana, - mówi z.esperowana. Jadę sobie, a tu nagle drzewo mam przed sobą. To skręcam, ale znowu jakieś drzewo, skręcam i cały czas widzę jakieś drzewa.
Facet zagląda do auta kobiety:
- Proszę wyjąć choinkę zapachową, to wszystko będzie w normie.
- Co pani, do cholery, wyprawia? - pyta policjant.
- Proszę pana, - mówi z.esperowana. Jadę sobie, a tu nagle drzewo mam przed sobą. To skręcam, ale znowu jakieś drzewo, skręcam i cały czas widzę jakieś drzewa.
Facet zagląda do auta kobiety:
- Proszę wyjąć choinkę zapachową, to wszystko będzie w normie.
14
Dowcip #21730. Blondynka jedzie zdenerwowana zygzakiem po ulicy. w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Bal przebierańców, blondynka już drugi tydzień nie wie za co się przebrać, finalnie wpadła na pomysł. Wchodzi na bal, cała sala podchodzi do niej. Blondynka stoi na środku cała naga i wymalowana na biało.
- Boże, a Ty za co się przebrałaś?
Blondynka podnosi jedna nogę do góry.
- Za dziurawego zęba.
- Boże, a Ty za co się przebrałaś?
Blondynka podnosi jedna nogę do góry.
- Za dziurawego zęba.
46
Dowcip #23798. Bal przebierańców w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Dlaczego w Warszawie nie odbył się zaplanowany zjazd cnotliwych blondynek?
- Bo jedna nie miała czasu, a druga nie przyjechała, bo padał deszcz!
- Bo jedna nie miała czasu, a druga nie przyjechała, bo padał deszcz!
41
Dowcip #21264. Dlaczego w Warszawie nie odbył się zaplanowany zjazd cnotliwych w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Mecz. Brunet mówi do blondynki:
- Jest jeden do jednego..
Blondynka na to:
- A kto wygrywa?
- Jest jeden do jednego..
Blondynka na to:
- A kto wygrywa?
35
Dowcip #25642. Mecz. w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
Blondynka:
- Ratunku! Szerszeń mnie użądlił!
Doktor:
- A gdzie?
- W parku, na ławce, pod drzewem.
- Kretynko! W jaką część ciała?!
- Aaa ... W palec.
- A który konkretnie?
- Nie wiem. Wszystkie szerszenie są podobne.
- Ratunku! Szerszeń mnie użądlił!
Doktor:
- A gdzie?
- W parku, na ławce, pod drzewem.
- Kretynko! W jaką część ciała?!
- Aaa ... W palec.
- A który konkretnie?
- Nie wiem. Wszystkie szerszenie są podobne.
014
Dowcip #26374. Blondynka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Impreza. Blondynka mówi koleżance, że zamierza skreślić wszystkich facetów ze swojego życia.
- Oni tylko jęczą, chleją piwo i nie sprzątają po sobie. - mówi.
- No dobra, a seks? - pyta koleżanka.
- Kupię wibrator.
- A jak się wyczerpią baterie?
- O, wielka mi rzecz. Będę jak zwykle udawać orgazm.
- Oni tylko jęczą, chleją piwo i nie sprzątają po sobie. - mówi.
- No dobra, a seks? - pyta koleżanka.
- Kupię wibrator.
- A jak się wyczerpią baterie?
- O, wielka mi rzecz. Będę jak zwykle udawać orgazm.
417