Dowcipy o blondynkach
Bal przebierańców, blondynka już drugi tydzień nie wie za co się przebrać, finalnie wpadła na pomysł. Wchodzi na bal, cała sala podchodzi do niej. Blondynka stoi na środku cała naga i wymalowana na biało.
- Boże, a Ty za co się przebrałaś?
Blondynka podnosi jedna nogę do góry.
- Za dziurawego zęba.
- Boże, a Ty za co się przebrałaś?
Blondynka podnosi jedna nogę do góry.
- Za dziurawego zęba.
46
Dowcip #23798. Bal przebierańców w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Dlaczego w Warszawie nie odbył się zaplanowany zjazd cnotliwych blondynek?
- Bo jedna nie miała czasu, a druga nie przyjechała, bo padał deszcz!
- Bo jedna nie miała czasu, a druga nie przyjechała, bo padał deszcz!
41
Dowcip #21264. Dlaczego w Warszawie nie odbył się zaplanowany zjazd cnotliwych w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Mecz. Brunet mówi do blondynki:
- Jest jeden do jednego..
Blondynka na to:
- A kto wygrywa?
- Jest jeden do jednego..
Blondynka na to:
- A kto wygrywa?
35
Dowcip #25642. Mecz. w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
Blondynka:
- Ratunku! Szerszeń mnie użądlił!
Doktor:
- A gdzie?
- W parku, na ławce, pod drzewem.
- Kretynko! W jaką część ciała?!
- Aaa ... W palec.
- A który konkretnie?
- Nie wiem. Wszystkie szerszenie są podobne.
- Ratunku! Szerszeń mnie użądlił!
Doktor:
- A gdzie?
- W parku, na ławce, pod drzewem.
- Kretynko! W jaką część ciała?!
- Aaa ... W palec.
- A który konkretnie?
- Nie wiem. Wszystkie szerszenie są podobne.
014
Dowcip #26374. Blondynka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Impreza. Blondynka mówi koleżance, że zamierza skreślić wszystkich facetów ze swojego życia.
- Oni tylko jęczą, chleją piwo i nie sprzątają po sobie. - mówi.
- No dobra, a seks? - pyta koleżanka.
- Kupię wibrator.
- A jak się wyczerpią baterie?
- O, wielka mi rzecz. Będę jak zwykle udawać orgazm.
- Oni tylko jęczą, chleją piwo i nie sprzątają po sobie. - mówi.
- No dobra, a seks? - pyta koleżanka.
- Kupię wibrator.
- A jak się wyczerpią baterie?
- O, wielka mi rzecz. Będę jak zwykle udawać orgazm.
417
Dowcip #22773. Impreza. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Jest rok 2020 . Nauka rozwinęła się tak daleko, że jest już możliwość przeszczepu mózgu. I wchodzi facet do sklepu i pyta się o ceny mózgów.
Sprzedawca na to:
- Brunetki tysiąc zł, szatynki pięćset zł, a blondynki sto tysięcy zł.
Na co facet:
- Dlaczego Blondynki aż tyle.
Po czym sprzedawca:
- Bo nieużywany.
Sprzedawca na to:
- Brunetki tysiąc zł, szatynki pięćset zł, a blondynki sto tysięcy zł.
Na co facet:
- Dlaczego Blondynki aż tyle.
Po czym sprzedawca:
- Bo nieużywany.
19
Dowcip #21236. Jest rok 2020 . w kategorii: „Humor o blondynkach”.
W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
- Czy mogę zobaczyć pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota. Pilot przyszedł i mówi:
- Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi. Ten mówi:
- Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej. Drugi pilot nie może się nadziwić:
- Jak ty to zrobiłeś.
- To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.
- Czy mogę zobaczyć pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota. Pilot przyszedł i mówi:
- Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi. Ten mówi:
- Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej. Drugi pilot nie może się nadziwić:
- Jak ty to zrobiłeś.
- To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.
225
Dowcip #24829. W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Do drzwi domu blondynki pukają sąsiadki. Blondynka pyta:
- Kto tam?
- Sąsiadki!
Blondynka odpowiada:
- Nie, nie ma siatek!
- Kto tam?
- Sąsiadki!
Blondynka odpowiada:
- Nie, nie ma siatek!
15
Dowcip #27244. Do drzwi domu blondynki pukają sąsiadki. w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Pięć blondynek spytano, czy krzyczą w czasie orgazmu. Ich odpowiedzi były następujące:
- Tak, gdy się zaklinuje i nie da się wybrać.
- Tak, gdy tryśnie na nową tapetę.
- Tak, ale na szczęście mąż tego nie słyszy.
- Nie, bo nie mówi się z pełnymi ustami.
- Nie, bo mama zawsze powtarzała, że nie wolno odzywać się do nieznajomych.
- Tak, gdy się zaklinuje i nie da się wybrać.
- Tak, gdy tryśnie na nową tapetę.
- Tak, ale na szczęście mąż tego nie słyszy.
- Nie, bo nie mówi się z pełnymi ustami.
- Nie, bo mama zawsze powtarzała, że nie wolno odzywać się do nieznajomych.
28
Dowcip #28824. Pięć blondynek spytano, czy krzyczą w czasie orgazmu. w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywiście, że nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywiście, że nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
28