Dowcipy o blondynkach
Jaka jest różnica między blondynką, a morsem?
- Jedno ma rybie oczka i pachnie rybą, a to drugie to mors.
- Jedno ma rybie oczka i pachnie rybą, a to drugie to mors.
87
Dowcip #29103. Jaka jest różnica między blondynką, a morsem? w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
Cztery blondynki oglądają samolot:
- Ale on jest wielki.
- A jaki ciężki.
- Jak terroryści mogą porwać taki wielki i ciężki samolot?
- Ale wy głupie jesteście. - mówi czwarta - przecież jak wysoko leci to jest bardzo malutki.
- Ale on jest wielki.
- A jaki ciężki.
- Jak terroryści mogą porwać taki wielki i ciężki samolot?
- Ale wy głupie jesteście. - mówi czwarta - przecież jak wysoko leci to jest bardzo malutki.
817
Dowcip #10663. Cztery blondynki oglądają samolot w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Blondynka leci samolotem do Londynu. Jak wykurzyć ją z fotela przy oknie, który zajmuje?
- Powiedzieć jej, że miejsca do Londynu są w środkowym rzędzie.
- Powiedzieć jej, że miejsca do Londynu są w środkowym rzędzie.
58
Dowcip #10665. Blondynka leci samolotem do Londynu. w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zagląda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zagląda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza.
512
Dowcip #10672. Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Koleżanka pyta blondynki:
- Co robisz, że masz takie piękne kwiaty?
- Biorę jedną trzecią czarnoziemu, jedną trzecią piasku, jedną trzecią próchnicy, jedną trzecią...
- Zaraz, zaraz! To już są cztery trzecie.
- Bo ja biorę bardzo dużą doniczkę!
- Co robisz, że masz takie piękne kwiaty?
- Biorę jedną trzecią czarnoziemu, jedną trzecią piasku, jedną trzecią próchnicy, jedną trzecią...
- Zaraz, zaraz! To już są cztery trzecie.
- Bo ja biorę bardzo dużą doniczkę!
814
Dowcip #10776. Koleżanka pyta blondynki w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
- No tak, pewnie zgubiłam.
- No tak, pewnie zgubiłam.
518
Dowcip #10807. Blondynce dzwoni telefon w torebce. w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Jedzie blondynka luksusowym autem i uderzyła w słup. Wychodzi zdenerwowana i mówi:
- Przecież trąbiłam.
- Przecież trąbiłam.
1019
Dowcip #10855. Jedzie blondynka luksusowym autem i uderzyła w słup. w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Przychodzi blondynka do fryzjera z słuchawkami na uszach i przykazuje fryzjerowi, żeby pod żadnym pozorem tych słuchawek nie ruszał. Fryzjer niechcący zsunął blondynce słuchawki z uszu, ta upadła na ziemię złapała się za gardło zaczęła krztusić i umarła. Fryzjer podniósł słuchawki i usłyszał w nich:
- Wdech, wydech, wdech ...
- Wdech, wydech, wdech ...
1223
Dowcip #28864. Przychodzi blondynka do fryzjera z słuchawkami na uszach i przykazuje w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
Na meczu siedzą blondynka z brunetką. W pewnym momencie blondynka pyta:
- Jaki wynik?
- Dwa do dwóch.
- Dla kogo?
- Jaki wynik?
- Dwa do dwóch.
- Dla kogo?
515
Dowcip #10560. Na meczu siedzą blondynka z brunetką. w kategorii: „Śmieszne kawały o blondynkach”.
Blondynka zmęczona wchodzi do pobliskiej restauracji. Podchodzi do niej kelner i pyta:
- Co podać?
- Szklankę wody.
- Przykro mi, ale nie można zajmować stolika dla jednej szklanki wody.
- To poproszę dwie.
- Co podać?
- Szklankę wody.
- Przykro mi, ale nie można zajmować stolika dla jednej szklanki wody.
- To poproszę dwie.
615