Dowcipy o blondynkach
Jadą trzy blondynki windą i nagle winda zatrzymuje się. Jedna krzyczy i nic, druga naciska guziki i nic, trzecia wali głową w drzwi, które się otwierają i mówi:
- To się ma tu, a nie tu.
- To się ma tu, a nie tu.
85
Dowcip #24976. Jadą trzy blondynki windą i nagle winda zatrzymuje się. w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Blondynka zwierza się:
- Nie wiem co w tamtych czasach kobiety widziały w mężczyznach?
- W tamtych czasach, to znaczy kiedy?
- Zanim wynaleziono pieniądze.
- Nie wiem co w tamtych czasach kobiety widziały w mężczyznach?
- W tamtych czasach, to znaczy kiedy?
- Zanim wynaleziono pieniądze.
516
Dowcip #10521. Blondynka zwierza się w kategorii: „Śmieszne kawały o blondynkach”.
Puka blondynka do blondynki:
- Kto to?
- Ja.
- Ja?
- Kto to?
- Ja.
- Ja?
917
Dowcip #10557. Puka blondynka do blondynki w kategorii: „Śmieszne kawały o blondynkach”.
Blondynka zdaje egzamin na prawo jazdy. Nagle instruktor pyta ją:
- Co pani zrobi, jeśli w czasie jazdy zgubi pani koło?
- Zwiększę prędkość, żeby je dogonić.
- Co pani zrobi, jeśli w czasie jazdy zgubi pani koło?
- Zwiększę prędkość, żeby je dogonić.
720
Dowcip #10662. Blondynka zdaje egzamin na prawo jazdy. w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Jaka jest różnica między blondynką, a morsem?
- Jedno ma rybie oczka i pachnie rybą, a to drugie to mors.
- Jedno ma rybie oczka i pachnie rybą, a to drugie to mors.
87
Dowcip #29103. Jaka jest różnica między blondynką, a morsem? w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Cztery blondynki oglądają samolot:
- Ale on jest wielki.
- A jaki ciężki.
- Jak terroryści mogą porwać taki wielki i ciężki samolot?
- Ale wy głupie jesteście. - mówi czwarta - przecież jak wysoko leci to jest bardzo malutki.
- Ale on jest wielki.
- A jaki ciężki.
- Jak terroryści mogą porwać taki wielki i ciężki samolot?
- Ale wy głupie jesteście. - mówi czwarta - przecież jak wysoko leci to jest bardzo malutki.
817
Dowcip #10663. Cztery blondynki oglądają samolot w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Blondynka leci samolotem do Londynu. Jak wykurzyć ją z fotela przy oknie, który zajmuje?
- Powiedzieć jej, że miejsca do Londynu są w środkowym rzędzie.
- Powiedzieć jej, że miejsca do Londynu są w środkowym rzędzie.
58
Dowcip #10665. Blondynka leci samolotem do Londynu. w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zagląda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zagląda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza.
512
Dowcip #10672. Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Koleżanka pyta blondynki:
- Co robisz, że masz takie piękne kwiaty?
- Biorę jedną trzecią czarnoziemu, jedną trzecią piasku, jedną trzecią próchnicy, jedną trzecią...
- Zaraz, zaraz! To już są cztery trzecie.
- Bo ja biorę bardzo dużą doniczkę!
- Co robisz, że masz takie piękne kwiaty?
- Biorę jedną trzecią czarnoziemu, jedną trzecią piasku, jedną trzecią próchnicy, jedną trzecią...
- Zaraz, zaraz! To już są cztery trzecie.
- Bo ja biorę bardzo dużą doniczkę!
814
Dowcip #10776. Koleżanka pyta blondynki w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
- No tak, pewnie zgubiłam.
- No tak, pewnie zgubiłam.
518