Dowcipy o barmanach
Blondynka żali się barmanowi, że jest dużo kawałów o głupich blondynkach.
- Zaraz udowodnię pani, że nie tylko blondynki są głupie - mówiąc to barman próbował pocieszyć smutna blondynkę.
Barman i blondynka przysiedli się do stolika brunetki i barman mówi:
- Mam do pani pytanie. Czy przypadkiem nie jest pani w domu?
Brunetka popatrzyła się dziwnie na barmana i pobiegła sprowadzić.
- I widzi pani jakie są brunetki głupie?- odrzekł z dumą barman.
- Ja bym zadzwoniła - powiedziała blondynka.
- Zaraz udowodnię pani, że nie tylko blondynki są głupie - mówiąc to barman próbował pocieszyć smutna blondynkę.
Barman i blondynka przysiedli się do stolika brunetki i barman mówi:
- Mam do pani pytanie. Czy przypadkiem nie jest pani w domu?
Brunetka popatrzyła się dziwnie na barmana i pobiegła sprowadzić.
- I widzi pani jakie są brunetki głupie?- odrzekł z dumą barman.
- Ja bym zadzwoniła - powiedziała blondynka.
06
Dowcip #13246. Blondynka żali się barmanowi w kategorii: „Śmieszne żarty o barmanach”.
Przychodzi facet do baru, ręką zaczesuje włosy do tyłu, bardzo grzecznie mówi:
- Poproszę piwo!?
- Pedałom nie sprzedajemy, odpowiada barman.
Lekko wkurzony facet poszedł do drugiego baru, znowu ręką zaczesując włosy do tyłu, grzecznie mówi:
- Poproszę piwo?
- Pedałom nie sprzedajemy, odpowiada barman.
Wkurzony już całkiem poszedł do trzeciego baru, siada za stołem, uderza ręką w blat i krzyczy:
- Poproszę piwo!
Na to barman zaczesując włosy do tyłu, grzecznie mówi:
- Jaki brutal?!
- Poproszę piwo!?
- Pedałom nie sprzedajemy, odpowiada barman.
Lekko wkurzony facet poszedł do drugiego baru, znowu ręką zaczesując włosy do tyłu, grzecznie mówi:
- Poproszę piwo?
- Pedałom nie sprzedajemy, odpowiada barman.
Wkurzony już całkiem poszedł do trzeciego baru, siada za stołem, uderza ręką w blat i krzyczy:
- Poproszę piwo!
Na to barman zaczesując włosy do tyłu, grzecznie mówi:
- Jaki brutal?!
114
Dowcip #2798. Przychodzi facet do baru, ręką zaczesuje włosy do tyłu w kategorii: „Śmieszne kawały o barmanach”.
Do baru wchodzi klient. Zamawia drinka. Wokoło pusto, więc zagaduje barmana.
- Jak pan myśli, czy lewica wygra wybory w ...
Barman przerywa mu gwałtownie:
- Żadnych rozmów o polityce w tym barze. Taka zasada.
Klient milczy przez chwilę.
- A wie pan, że papież ...
Barman znowu przerywa mu gwałtownie:
- Żadnych dyskusji o religii również.
Zniecierpliwiony klient patrzy na barmana i zapytuje:
- A o seksie można?
- Można.
- To pieprz się pan!
- Jak pan myśli, czy lewica wygra wybory w ...
Barman przerywa mu gwałtownie:
- Żadnych rozmów o polityce w tym barze. Taka zasada.
Klient milczy przez chwilę.
- A wie pan, że papież ...
Barman znowu przerywa mu gwałtownie:
- Żadnych dyskusji o religii również.
Zniecierpliwiony klient patrzy na barmana i zapytuje:
- A o seksie można?
- Można.
- To pieprz się pan!
115
Dowcip #3245. Do baru wchodzi klient. Zamawia drinka. w kategorii: „Śmieszne kawały o barmanach”.
W barze:
Klient zamawia ”Manhattan”. Barman podaje drinka, ale w kieliszku pływają jakieś zielone farfocle - pietruszka czy inny szczypiorek.
- A to co?!
A barman:
- Aaa... To? Central Park!
Klient zamawia ”Manhattan”. Barman podaje drinka, ale w kieliszku pływają jakieś zielone farfocle - pietruszka czy inny szczypiorek.
- A to co?!
A barman:
- Aaa... To? Central Park!
27
Dowcip #4318. W barze w kategorii: „Humor o barmanach”.
Ziom siedzi przy barze i zagaduje do barmana:
- Słuchaj założę się o sto złotych, że nasikam do tej szklanki.
- Tej co stoi pięć metrów stąd?
- Tak, a do tego nie uronię żadnej kropli!
- Zakładzik stoi.
Ziomek wyjął penisa i zaczął sikać. Osikał barmana, klientów, bar i wszystko do o koła. Barman uszczęśliwiony bo zarobił łatwą kasę zagaduje do niego:
- No i co chyba płacisz mi stówkę?
- Okej, ale chwilkę poczekaj bo muszę zajść do kolegów!
Ziom wraca cały uradowany do barmana i oddaje mu kasę. Barman nie wytrzymał:
- A dlaczego jesteś taki wesoły?
- Bo założyłem się z tymi co grają w bilarda o dziesięć tysięcy złotych, że osikam Ciebie, klientów, bar, a Ty będziesz się jeszcze cieszył!
- Słuchaj założę się o sto złotych, że nasikam do tej szklanki.
- Tej co stoi pięć metrów stąd?
- Tak, a do tego nie uronię żadnej kropli!
- Zakładzik stoi.
Ziomek wyjął penisa i zaczął sikać. Osikał barmana, klientów, bar i wszystko do o koła. Barman uszczęśliwiony bo zarobił łatwą kasę zagaduje do niego:
- No i co chyba płacisz mi stówkę?
- Okej, ale chwilkę poczekaj bo muszę zajść do kolegów!
Ziom wraca cały uradowany do barmana i oddaje mu kasę. Barman nie wytrzymał:
- A dlaczego jesteś taki wesoły?
- Bo założyłem się z tymi co grają w bilarda o dziesięć tysięcy złotych, że osikam Ciebie, klientów, bar, a Ty będziesz się jeszcze cieszył!
06
Dowcip #28211. Ziom siedzi przy barze i zagaduje do barmana w kategorii: „Śmieszne żarty o barmanach”.
Ulicą jedzie na wózku facet bez nóg. Podbiega do niego dresik i pyta:
- Siemasz stary! Chcesz kupić adidaski?
Kaleka w krzyk:
- Ty gówniarzu, nie widzisz, że ja nie mam nóg?! Co ty sobie myślisz! Czemu się nabijasz z kaleki!
Ruszył kółkami i pojechał na posterunek policji, gdzie melduje dyżurnemu:
- Tutaj obok posterunku jeden taki się ze mnie nabijał i pytał, czy nie chcę kupić adidasów!
Gliniarz na to:
- Wie pan co?! Trzeba było go kopnąć w dupę!
Biedny kaleka załamany zupełnie pojechał do baru. Kupił setkę, wypił, barman pyta:
- To co? Może na drugą nóżkę?
Zdruzgotany facet wraca swoim wózkiem do domu i skarży się żonie, jaki on biedny. To ona do niego:
- Nic się nie martw! Zrobię ci kawę, to postawi cię na nogi.
- Siemasz stary! Chcesz kupić adidaski?
Kaleka w krzyk:
- Ty gówniarzu, nie widzisz, że ja nie mam nóg?! Co ty sobie myślisz! Czemu się nabijasz z kaleki!
Ruszył kółkami i pojechał na posterunek policji, gdzie melduje dyżurnemu:
- Tutaj obok posterunku jeden taki się ze mnie nabijał i pytał, czy nie chcę kupić adidasów!
Gliniarz na to:
- Wie pan co?! Trzeba było go kopnąć w dupę!
Biedny kaleka załamany zupełnie pojechał do baru. Kupił setkę, wypił, barman pyta:
- To co? Może na drugą nóżkę?
Zdruzgotany facet wraca swoim wózkiem do domu i skarży się żonie, jaki on biedny. To ona do niego:
- Nic się nie martw! Zrobię ci kawę, to postawi cię na nogi.
114
Dowcip #22982. Ulicą jedzie na wózku facet bez nóg. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o barmanach”.
Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija ... Na to barman:
- Widzę, że nie jest dobrze. Mów pan co się stało to panu ulży.
- Nie, nie ważne ...
- No wyrzuć pan to z siebie to będzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówić:
- Wie pan, poznałem fajną dupę, wszystko zajebiście, poszliśmy do jej domu, zaczynamy się pukać, a tu mąż wraca bo zapomniał laptopa. Ona każe mi się schować na balkonie, więc ja wyszedłem na balkon i zacząłem zwisać na rękach jak ten idiota.
- Ooo to musiał pan się wkurzyć!
- Nie. Nie to mnie wkurzyło! Po chwili słyszę, a ona puka się z nim!
- Ooo to musiał pan się ostro wkurzyć!
- Nie. Nie to mnie wkurzyło! Po chwili przez okno wylatuje zużyty kondom i ląduje na mojej głowie.
- Uuu to musiało ostro pana wkurzyć!
- Nie. Nie to mnie wkurzyło! Po chwili koleś wychodzi na balkon i leje mi prosto na głowę!
- O kurde, to musiał pan się maksymalnie wkurzyć!
- Nie. Nie to mnie wkurzyło!
Barman patrzy zdezorientowany ...
- To co pana tak wkurzyło?
- Wie pan co mnie wkurzyło? To, że dopiero po tym wszystkim spojrzałem w dół i zorientowałem się, że mam metr do gruntu!
- Widzę, że nie jest dobrze. Mów pan co się stało to panu ulży.
- Nie, nie ważne ...
- No wyrzuć pan to z siebie to będzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówić:
- Wie pan, poznałem fajną dupę, wszystko zajebiście, poszliśmy do jej domu, zaczynamy się pukać, a tu mąż wraca bo zapomniał laptopa. Ona każe mi się schować na balkonie, więc ja wyszedłem na balkon i zacząłem zwisać na rękach jak ten idiota.
- Ooo to musiał pan się wkurzyć!
- Nie. Nie to mnie wkurzyło! Po chwili słyszę, a ona puka się z nim!
- Ooo to musiał pan się ostro wkurzyć!
- Nie. Nie to mnie wkurzyło! Po chwili przez okno wylatuje zużyty kondom i ląduje na mojej głowie.
- Uuu to musiało ostro pana wkurzyć!
- Nie. Nie to mnie wkurzyło! Po chwili koleś wychodzi na balkon i leje mi prosto na głowę!
- O kurde, to musiał pan się maksymalnie wkurzyć!
- Nie. Nie to mnie wkurzyło!
Barman patrzy zdezorientowany ...
- To co pana tak wkurzyło?
- Wie pan co mnie wkurzyło? To, że dopiero po tym wszystkim spojrzałem w dół i zorientowałem się, że mam metr do gruntu!
06
Dowcip #16342. Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija ... w kategorii: „Śmieszny humor o barmanach”.
Przychodzi adwokat do baru, a barman mówi:
- Czy nalać Panu ajerkoniaku?
A adwokat odpowiada:
- Nie dziękuję bo to by było drzewo do lasu.
- Czy nalać Panu ajerkoniaku?
A adwokat odpowiada:
- Nie dziękuję bo to by było drzewo do lasu.
63
Dowcip #16898. Przychodzi adwokat do baru, a barman mówi w kategorii: „Żarty o barmanach”.
Wchodzi zapłakana blondynka do baru i wyżala się barmanowi:
- Dlaczego wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem tak głupia?
- Nie martw się. - mówi barman - Znam kogoś kto jest głupszy.
Woła siedzącą obok rudą i mówi:
- Idź do domu i sprawdź czy Cię tam nie ma.
Po dziesięciu minutach przychodzi ruda i mówi:
- Nie, nie ma mnie tam.
A blondynka się śmieje:
- Jaka głupia. Ja bym zadzwoniła.
- Dlaczego wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem tak głupia?
- Nie martw się. - mówi barman - Znam kogoś kto jest głupszy.
Woła siedzącą obok rudą i mówi:
- Idź do domu i sprawdź czy Cię tam nie ma.
Po dziesięciu minutach przychodzi ruda i mówi:
- Nie, nie ma mnie tam.
A blondynka się śmieje:
- Jaka głupia. Ja bym zadzwoniła.
110
Dowcip #16935. Wchodzi zapłakana blondynka do baru i wyżala się barmanowi w kategorii: „Śmieszne kawały o barmanach”.
Wchodzi gościu do baru, a za ladą czarnoskóry barman i mówi:
- Dawaj piwo, głupi murzynie.
- Proszę mnie nie obrażać, co pan by zrobił, jakby był w mojej sytuacji?
- To chodź się zamienimy.
Jak powiedzieli, tak zrobili, gościu zamienił się z barmanem. Czarnoskóry, wchodzi i mówi:
- Dawaj browara, głupi białasie.
- Czarnuchów nie obsługujemy.
- Dawaj piwo, głupi murzynie.
- Proszę mnie nie obrażać, co pan by zrobił, jakby był w mojej sytuacji?
- To chodź się zamienimy.
Jak powiedzieli, tak zrobili, gościu zamienił się z barmanem. Czarnoskóry, wchodzi i mówi:
- Dawaj browara, głupi białasie.
- Czarnuchów nie obsługujemy.
214