Dowcipy o babie
Pewnego razu była sobie Maryśka, które nie chodziła do Kościoła. Pewnego dnia, gdy ludzie ze wsi szli do Kościoła, sąsiadka powiedziała do Maryśki:
- Marycha, poszłabyś Ty do Kościoła, chociaż raz, o zdrówko i szczęście prosić..
A Maryśkę coś w sercu ukuło i powiedziała:
- No dobra, pójdę, raz mi nie zaszkodzi.
Więc poszła, wchodząc do Kościoła, ludzie śpiewali: ” O Maryjo witam Cię .. ” i Maryna pomyślała że to do Niej, więc wyszła na środek ołtarza i powiedziała:
- Ja, Was Wszystkich zapraszam na kawę, lub herbatę.
I idąc przez Kościół uradowana zobaczyła, księdza spowiadającego w Konfesjonale.. Więc powiedziała:
- A Ty, jak się tam wysrasz to też przyjdź!
- Marycha, poszłabyś Ty do Kościoła, chociaż raz, o zdrówko i szczęście prosić..
A Maryśkę coś w sercu ukuło i powiedziała:
- No dobra, pójdę, raz mi nie zaszkodzi.
Więc poszła, wchodząc do Kościoła, ludzie śpiewali: ” O Maryjo witam Cię .. ” i Maryna pomyślała że to do Niej, więc wyszła na środek ołtarza i powiedziała:
- Ja, Was Wszystkich zapraszam na kawę, lub herbatę.
I idąc przez Kościół uradowana zobaczyła, księdza spowiadającego w Konfesjonale.. Więc powiedziała:
- A Ty, jak się tam wysrasz to też przyjdź!
1218
Dowcip #17053. Pewnego razu była sobie Maryśka, które nie chodziła do Kościoła. w kategorii: „Śmieszne żarty o babie”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mój chłop już mnie nie chce. Co robić?
Doktor wyjął z szafki butelkę lekarstwa i powiedział:
- Proszę do dzisiejszego obiadu dolać parę kropel tego specyfiku, a mąż na pewno nabierze ochoty.
Baba wzięła lekarstwo, ale pomyślała, że zaledwie kilka kropel może nie zadziałać. Wlała więc całą butelkę, podała mężowi obiad i czeka na efekty. Po kilku chwilach słyszy wołanie z pokoju:
- Zośka, Zośka! Patrz, pierogi się pieprzą!
- Panie doktorze, mój chłop już mnie nie chce. Co robić?
Doktor wyjął z szafki butelkę lekarstwa i powiedział:
- Proszę do dzisiejszego obiadu dolać parę kropel tego specyfiku, a mąż na pewno nabierze ochoty.
Baba wzięła lekarstwo, ale pomyślała, że zaledwie kilka kropel może nie zadziałać. Wlała więc całą butelkę, podała mężowi obiad i czeka na efekty. Po kilku chwilach słyszy wołanie z pokoju:
- Zośka, Zośka! Patrz, pierogi się pieprzą!
518
Dowcip #17345. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Dowcipy o babie”.
Przychodzi baba do lekarza z okularami na brzuchu:
- Co pani dolega?
- Ślepa kiszka.
- Co pani dolega?
- Ślepa kiszka.
129
Dowcip #21711. Przychodzi baba do lekarza z okularami na brzuchu w kategorii: „Śmieszny humor o babie”.
Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy.
- Gdzie mam go oddać?
- Do słoika, stoi na szafie.
Lekarz wychodzi z pokoju, wraca za pięć minut i widzi cały pokój zasikany
- Co pani narobiła?
- A myśli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?
- Gdzie mam go oddać?
- Do słoika, stoi na szafie.
Lekarz wychodzi z pokoju, wraca za pięć minut i widzi cały pokój zasikany
- Co pani narobiła?
- A myśli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?
1410
Dowcip #27852. Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babie”.
Przychodzi baba do piekarni:
- Poproszę 999 bułek.
- To może od razu podać 1000?
- Żartuje pani, kto by tyle zjadł?
- Poproszę 999 bułek.
- To może od razu podać 1000?
- Żartuje pani, kto by tyle zjadł?
911
Dowcip #17309. Przychodzi baba do piekarni w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babie”.
Przychodzi baba do lekarza. Ten ją zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu do płacenia. Baba zaczyna się rozbierać i powiada:
- Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał: ”No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to”. Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże, spojrzał na babę i zapytał:
- Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
A baba na to:
- Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
- Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał: ”No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to”. Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże, spojrzał na babę i zapytał:
- Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
A baba na to:
- Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
620
Dowcip #17317. Przychodzi baba do lekarza. w kategorii: „Śmieszny humor o babie”.
Przychodzi baba do lekarza.
- No i co? Zażyła już pani te tabletki? Całe pudełko?
- Tak, panie doktorze.
- I jest poprawa?
- Nie bardzo. Chyba się jeszcze tektura z tego pudełka nie rozpuściła.
- No i co? Zażyła już pani te tabletki? Całe pudełko?
- Tak, panie doktorze.
- I jest poprawa?
- Nie bardzo. Chyba się jeszcze tektura z tego pudełka nie rozpuściła.
156
Dowcip #16083. Przychodzi baba do lekarza. w kategorii: „Żarty o babie”.
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, po nocach śnią mi się postacie z ”Gwiezdnych Wojen”.
- Kiedy to się zaczęło?
- Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce.
- Panie doktorze, po nocach śnią mi się postacie z ”Gwiezdnych Wojen”.
- Kiedy to się zaczęło?
- Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce.
727
Dowcip #1177. Przychodzi baba do lekarza. w kategorii: „Dowcipy o babie”.
Przychodzi baba do dentysty i od razu zaczyna ściągać majtki:
- Ależ to pomyłka ja jestem dentystą, ginekolog przyjmuje piętro wyżej!
-To nie pomyłka! Zakładał pan wczoraj mojemu mężowi sztuczną szczękę? Zakładał. To ją teraz pan wyciągaj!
- Ależ to pomyłka ja jestem dentystą, ginekolog przyjmuje piętro wyżej!
-To nie pomyłka! Zakładał pan wczoraj mojemu mężowi sztuczną szczękę? Zakładał. To ją teraz pan wyciągaj!
711
Dowcip #27840. Przychodzi baba do dentysty i od razu zaczyna ściągać majtki w kategorii: „Kawały o babie”.
Przychodzi baba do lekarza z siekierą w dupie, a lekarz:
- Proszę usiąść!
- Proszę usiąść!
228